logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Terje Bendiksby / PAP/EPA

Stoch pierwszy w Vikersund! Drugi w Raw Air!

Niedziela, 19 marca 2017 (18:13)

Kamil Stoch wygrał dziś konkurs Pucharu Świata w norweskim Vikersund, a jakby tego było mało, awansował na drugie miejsce w klasyfikacji końcowej cyklu Raw Air i zmniejszył stratę do Austriaka Stefana Krafta w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Przed dzisiejszym konkursem wydawało się, że role są podzielone. W Raw Air, z ogromną przewagą, prowadzili Niemiec Andreas Wellinger z Kraftem, Stoch plasował się na trzeciej pozycji, nieznacznie wyprzedzając Andreasa Stjernena. Czołowa dwójka miała zatem powalczyć o końcowe zwycięstwo, Polak z Norwegiem o miejsce na najniższym stopniu podium. Tymczasem na największym mamucie świata wydarzyło się historie, które obaliły wszelkie plany, przypuszczenia i spekulacje.

Co ciekawe, po pierwszej serii dzisiejszego konkursu nic takiego scenariusza nie zapowiadało. Prowadził Wellinger, pewnie – wydawało się – zmierzający po historyczne zwycięstwo w cyklu. Historyczne, bo Raw Air rozgrywany był przecież po raz pierwszy. Dla nas najważniejsze było to, że Niemiec wyprzedzał Stocha, który pokazał fantastyczną formę, potwierdzając, że lekki jej dołek ma już całkowicie za sobą. Trzecie miejsce zajmował Kraft, co tylko zapowiadało wielkie emocje w finałowej serii. I faktycznie, takie też było, ale nie w kształcie, którego wszyscy się spodziewali.

Kiedy na belce startowej pojawił się Kraft, wiedział, że będzie musiał pofrunąć bardzo daleko. Poprzeczkę podniósł mu bowiem ten, kogo uwielbiają i szanują wszyscy – rywale, kibice, dziennikarze. Noriaki Kasai, weteran z Japonii, który poleciał jak młodzieniec: fantastycznie, z lekkością, swobodą i niesamowicie daleko. Austriak tuż po wyjściu z progu otrzymał jakiś podmuch, mocno nim zachwiało, z trudem się wybronił przed wypadkiem, ale osiągnął tylko – lub aż, pamiętając o tej przygodzie – 215 m! Tuż po nim wystartował Stoch. Obawialiśmy się, by i Polaka nie spotkała podobna historia, ale on pokazał wielką, mistrzowską klasę. W przepięknym stylu uzyskał aż 237 m, deklasując konkurentów. Jako ostatni na belce siadł Wellinger. Musiał tylko zrobić swoje, nawet bez szaleństw, bo wobec wpadki Krafta zadanie miał ułatwione. Ale Niemiec nie poradził sobie z presją! Skoczył fatalnie, bliziutko, zaledwie 166 m, przegrał cały turniej, ba, stracił nawet drugie miejsce, bo uzyskał łączną notę tak niską, że wyprzedził go rewelacyjny dziś Stoch. I w tak niecodziennych okolicznościach zakończył się Raw Air, niespodziewanie wspaniały dla mistrza olimpijskiego z Zębu. Był przecież taki moment, że podium dla niego zdawało się czymś nierealnym, niemożliwym, bo straty do rywali miał bardzo duże, a do tego przeżywał pewne problemy z formę. A tu odnalazł się, wspaniale odbudował, a dziś fruwał jak marzenie.

Niedzielny sukces miał dla Stocha jeszcze jedno wielkie znaczenie. Wobec słabszej niż ostatnio postawy Krafta odrobił do niego mnóstwo punktów w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Obecnie Austriak ma od Polaka o 31 punktów więcej. To dystans, który w dwóch ostatnich konkursach sezonu, na mamucie w Planicy, można odrobić.

Wyniki:

1. Kamil Stoch 466,6 (238,5+237),

2. Noriaki Kasai (Japonia) 448,0 (239,5+241,5),

3. Michael Hayboeck (Austria) 430,4 (241,5+222,5),

4. Johann Andre Forfang (Norwegia) 428,7 (242,5+245,5),

5. Stefan Kraft (Austria) 424,8 (237,5+215)…

14. Maciej Kot 387,2 (221,5+221),

17. Dawid Kubacki 372,2 (214+232),

18. Andreas Wellinger (Niemcy) 371,8 (242+166),

23. Piotr Żyła 335 (195+207).

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 19 marca 2017 (20:34)

NaszDziennik.pl