logo
logo

Zdjęcie: Tatiana/ Licencja: CC BY-SA 2.0/ Flickr

Koszmar Radwańskiej

Sobota, 6 sierpnia 2016 (22:32)

Tego nikt się nie spodziewał. Agnieszka Radwańska odpadła już w pierwszej rundzie olimpijskiego turnieju tenisistek, przegrywając z dużo od siebie niżej notowaną Chinką Saisai Zheng 4:6, 5:7.

Raz jeszcze potwierdziło się zatem, iż olimpijskie zmagania naszej gwieździe kompletnie nie leżą. Cztery lata temu do Londynu jechała w roli faworytki, wydawało się, że może sięgnąć nawet po złoto, a tu przegrała już pierwszy mecz. Scenariusz ten powtórzył się również w Rio, gdzie nasza tenisistka miała wręcz wymarzoną drogę do medalu, wolną od rywalek, z którymi idzie jej jak po grudzie. Ale jej nie wykorzystała. Ponownie.

W pierwszym secie dzisiejszego spotkania walka trwała do stanu 3:3. Potem Chinka przełamała Radwańską i już do końca partii dominowała. Krakowianka takiego przebiegu meczu nie zakładała, niepowodzenie mocno ją zestresowało i zdenerwowało. Było to widać po powrocie na kort, gdy Chinka w drugim secie objęła prowadzenie 2:1 Polka uderzyła rakietą o ziemię, niszcząc ją. Ten wybuch złości nie spodobał się kibicom, którzy od tego momentu zaczęli wspierać Azjatkę.

Przy stanie 4:5, w sytuacji podbramkowej, Radwańska przypomniała sobie, iż jest tenisistką światowego formatu. Odrobiła stratę, wydawało się, że od tego momentu może być tylko lepiej, ale nie było. Popełniła kilka poważnych błędów, Zheng to wykorzystała i tak doszło do sensacji.

Niespodziankę, miłą, sprawili za to debliści Łukasz Kubot i Marcin Matkowski, którzy pokonali utytułowanych reprezentantów Indii Rohanna Bopannę oraz Leandera Paesa 6:4, 7:6 (8-6) i awansowali do drugiej rundy.

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 5 września 2016 (11:53)

NaszDziennik.pl