logo
logo

Zdjęcie: Arch./ -

20 milionom ludzi grozi śmierć głodowa

Poniedziałek, 20 marca 2017 (11:30)

– Trzeba większej świadomości całego świata, aby zdać sobie sprawę, że ludzkość jest zagrożona. Należy reagować jak najszybciej i dać jedzenie potrzebującym, aby nie było za późno, ale także zająć się przyczynami konfliktów – powiedział sekretarz generalny Caritas Internationalis Michel Roy, komentując alarmujące dane Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Mówią one o 20 milionach ludzi na świecie, którzy cierpią na brak żywności. Potrzeba do końca lipca br. prawie 4,4 mld dolarów, aby nie umarli z głodu. Wśród najbardziej zagrożonych wymienia się mieszkańców Sudanu Południowego, Somalii, Jemenu i Nigerii. Według ONZ, świat przeżywa największy kryzys humanitarny od 1945 r.

W wywiadzie dla włoskiej agencji katolickiej SIR sekretarz generalny Caritas Internationalis stwierdził także, że głównymi przyczynami biedy są konflikty zbrojne i zmiany klimatyczne, a za obie odpowiada człowiek. Mówiąc o trudnościach w udzielaniu pomocy, wskazał przede wszystkim brak bezpieczeństwa, a w niektórych państwach, jak w Jemenie, nieobecność wspólnoty kościelnej. Odniósł się również do bardzo trudnej sytuacji w Sudanie Południowym, gdzie były wielkie nadzieje na zmiany, ale niestety obecnie jest tam ogromny chaos. Dodał, że bardzo ważna byłaby ewentualna wizyta Papieża w tym kraju.

Michel Roy zwrócił także uwagę na przyczyny, które jego zdaniem sprawiają, że problem głodu na świecie jest do dziś nierozwiązany. – Uważam – powiedział – że sumienie jednostek i całego społeczeństwa jest chore. Przejmujemy się sprawami, które nie mają szczególnej wagi, jak na przykład telefonami komórkowymi. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, co jest naprawdę ważne. Papież Franciszek mówi o globalnej obojętności i to jest jedno z wyzwań tego szczególnego czasu – dodał.

Minęło już 6 lat od początku wojny w Syrii. – Kto tak naprawdę zajął się szukaniem rozwiązania tego konfliktu? – pytał sekretarz generalny Caritas Internationalis. – Rządzący i żołnierze nie mają problemu z żywnością, lekarstwami. Czy ludzie mają co jeść, czy też nie, zbytnio ich nie przejmuje – dodał Michel Roy.

RS, Radio Watykańskie

Aktualizacja 8 października 2017 (19:22)

NaszDziennik.pl