logo
logo

Zdjęcie: Andres Martinez Casares/ Reuters

Dramat ludności cywilnej w oblężonym Mosulu

Piątek, 14 kwietnia 2017 (18:04)

Część mieszkańców na wpół zrujnowanego zachodniego Mosulu, oblężonego od lutego przez wojska irackie, które wcześniej wyzwoliły z rąk dżihadystów wschodnią część miasta, utrzymuje się przy życiu już tylko dzięki deszczówce i resztkom roślinności w ogródkach.

– Wystawiliśmy na dachu naszego domu garnki, aby łapać wodę deszczową, ale nie ma mowy, aby wychylić się na ulicę, ponieważ trwa intensywna wymiana ognia między oblegającymi a bojownikami Państwa Islamskiego – opowiadała przez telefon korespondentowi agencji EFE mieszkanka starej części miasta znana jako Um Amer.

Rozmówczyni dziennikarza przyznała, że mieszkańcy „stracili już wszelką nadzieję” na ratunek.

Nieliczni mieszkańcy, którym udało się przedrzeć na stronę oblegających, opowiadają o dziesiątkach ludzkich zwłok zalegających wąskie ulice mosulskiego Starego Miasta.

– Wychylić się z domu w pobliżu linii wymiany ognia między oblegającymi a obleganymi, to niemal pewne samobójstwo – powiedział dziennikarzom przez telefon Ejad al-Abaui z tej dzielnicy.

Mieszkańcy już prawie nie próbują uciekać, jak to zdarzało się często na początku oblężenia.

– Po pierwsze, to niemal niemożliwe z powodu stosów gruzów, które piętrzą się na ulicach, po drugie wycieńczeni ludzie już nie mają siły – opowiada dziennikarzom jeden z nielicznych, którym udało się przedostać w czwartek na stronę wojsk rządowych.

Członkowie rady prowincji Niniwa, w której leży Mosul, ostatni wielki bastion Państwa Islamskiego, wystąpili do dowództwa wojsk rządowych o zorganizowanie zrzutów żywności i wody dla mieszkańców zamkniętych w oblężeniu dzielnic miasta.

W zachodnich, staromiejskich dzielnicach mimo nieustającej kanonady z obu stron miejscowi nauczyciele próbują w niektórych szkołach kontynuować nauczanie choćby dla niewielkich grup uczniów – powiedział wysłannikowi agencji AP jeden z nauczycieli, Rafii Mahmud.

Tymczasem od wtorku wojsko wzmogło ostrzał artyleryjski i rakietowy pozycji dżihadystów, podejmując kolejną próbę przełamania trwającego już wiele miesięcy oporu sił Państwa Islamskiego.

Jednak przedstawiciele władz w Bagdadzie oraz irackiego dowództwa wojskowego starają się unikać podawania dziennikarzom nowych, konkretnych prognoz dotyczących zakończenia walk o zachodni Mosul.

RS, PAP

NaszDziennik.pl