logo
logo

Zdjęcie: Toby Melville/ Reuters

Koniec swobodnego przepływu osób?

Czwartek, 20 kwietnia 2017 (11:33)

Premier Theresa May w manifeście wyborczym swej Partii Konserwatywnej obieca, że zakończy swobodny przepływ osób z UE – podał tabloid „Daily Mail”, powołując się na źródła w ugrupowaniu. Przedterminowe wybory zaplanowano na 8 czerwca.

Według gazety, manifest wyborczy ma także zawierać zapowiedź wycofania się Wielkiej Brytanii ze wspólnego rynku i z Trybunału Sprawiedliwości UE.

Premier May zaskoczyła swoich sojuszników i przeciwników politycznych, a także rynki, ogłaszając, że chce, aby 8 czerwca w kraju odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne.

Według źródeł, wśród torysów te trzy postulaty mają na celu pokonanie wewnątrzpartyjnego sprzeciwu wobec Brexitu i ewentualnego oporu w Izbie Lordów. Wysocy rangą przedstawiciele partii twierdzą, że te trzy punkty są kluczowe w wypełnianiu zobowiązań wynikających z rezultatów ubiegłorocznego referendum w sprawie wyjścia kraju z Unii Europejskiej.

Gazeta wyjaśnia, że wpisanie tych postulatów utrudni także przeciwnikom wyjścia Wielkiej Brytanii z UE zablokowanie tego procesu.

Jeden z informatorów gazety powiedział, że także ci kandydaci torysów w wyborach, którzy sprzeciwiają się Brexitowi, będą musieli poprzeć manifest.

„Zapewni to mocniejszy mandat. Wyśle też sygnał do Izby Lordów, że nie może stanąć na drodze” Partii – dodał informator.

Tabloid tłumaczy, że zgodnie z tzw. konwencją Salisbury’ego wyższa izba brytyjskiego parlamentu nie może zablokować przepisów dotyczących obietnic zawartych w manifeście wyborczym partii rządzącej. Izba Lordów może jednak o rok opóźnić wprowadzanie ich w życie.

W środę brytyjska Izba Gmin poparła rządowy wniosek o samorozwiązanie parlamentu, zgodnie z którym przedterminowe wybory parlamentarne odbędą się 8 czerwca – niespełna trzy lata wcześniej, niż wynikałoby z kalendarza wyborczego.

Przemawiając we wtorek na Downing Street i informując o chęci rozpisania nowych wyborów, jako główny powód decyzji szefowa rządu podała zagrożenie blokowaniem decyzji parlamentu i utrudnianie negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej przez partie opozycyjne, które sprzeciwiają się Brexitowi.

Według najnowszych szacunków w czerwcowym głosowaniu premier May – dotychczas rządząca bez bezpośredniego mandatu demokratycznego – może liczyć na znaczne zwiększenie przewagi swej partii w Izbie Gmin, gwarantując rządowi większy komfort podczas rozpoczynających się dwuletnich negocjacji w sprawie wyjścia kraju z Unii Europejskiej.

 

RP, PAP

NaszDziennik.pl