logo
logo

Zdjęcie: / -

Walka o życie Charliego trwa

Wtorek, 11 lipca 2017 (12:28)

Ponad 425 tys. osób podpisało się pod petycją w obronie Charliego Garda, 10-miesięcznego dziecka, które londyński szpital skazał na śmierć. Zainicjonowana przez platformę CitizenGo akcja zbierania podpisów ciągle trwa.

Sprawa jest wyjątkowo pilna. Chłopiec cierpi na rzadką i ciężką chorobę, która w ocenie angielskich lekarzy jest nieuleczalna. Mały pacjent może przejść jednak nowatorską kurację w Stanach Zjednoczonych, na którą jego rodzice zebrali konieczne środki. Mimo to szpital oraz kolejne instancje sądów (w tym Europejski Trybunał Praw Człowieka) zdecydowały o podtrzymaniu decyzji o odłączeniu aparatury, a co za tym idzie – o uśmierceniu dziecka. Jest to o tyle zaskakujące, że szansę na uratowanie życia widzi także szpital pediatryczny imienia Dzieciątka Jezus w Rzymie.

Rodzice Charliego Garda – Connie i Chris – dostali od londyńskiego szpitala na Great Ormond Street tylko kilka dni na pożegnanie się z dzieckiem. Później aparatura zostanie odłączona, a chłopiec umrze.

„Błagam, byście Państwo pozwolili rodzicom Charliego Garda skorzystać ze swoich własnych środków finansowych, by mogli przetransportować go do Stanów Zjednoczonych na leczenie” – czytamy w petycji do władz szpitala, którą masowo podpisują internauci. Jak dotąd w jego obronie stanęło ponad 425 tys. osób z całego świata, a podpisów z każdą chwilą przybywa.

Użytkowników internetu także oburzył fakt, że pozbawiono rodziców prawa do opieki nad własnym dzieckiem.

„Proszę, ocalcie Charliego Garda! Nie odłączajcie aparatury. Nie odbierajcie Charliego jego kochającym rodzicom. Państwo ani szpital nie mogą podejmować decyzji za rodziców chłopca” – podkreślają internauci.

Dotychczasowa zdecydowana postawa setek tysięcy ludzi na całym świecie, w tym prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i Papieża Franciszka, przyniósła pewne efekty. Szpital poprosił brytyjski Sąd Najwyższy o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Podczas odbywającej się w zeszły poniedziałek rozprawy sąd postawił ultimatum rodzicom dziecka. Mają oni czas do środy na dostarczenie dowodów na skuteczność eksperymentalnej kuracji zaproponowanej przez lekarzy Great Ormond Street Hospital w Stanach Zjednoczonych. Z kolei w czwartek Connie i Chris będą mogli przedstawić sędziom swoje argumenty.

Jednakże nie możemy być pewni tego, że Charlie i jego rodzice dostaną szansę. Dlatego konieczne są dalsze naciski na szpital. W obronę życia chłopca możesz włączyć się i Ty. Elektroniczny formularz w tej sprawie znajdziesz TUTAJ.   

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl