logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: FILIP SINGER/ PAP/EPA

Kobiety i dzieci dżihadystami IS

Niedziela, 3 grudnia 2017 (21:23)

Szef Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji Hans-Georg Maassen ostrzegł w niedzielę przed zagrożeniem, jakie dla bezpieczeństwa stanowią powracający po upadku kalifatu do Europy bojownicy Państwa Islamskiego (IS) oraz ich rodziny. 

Nie widać jeszcze wielkiej fali powrotów dżihadystów z Iraku i Syrii, obserwujemy natomiast powroty kobiet, młodzieży i dzieci – powiedział Maassen w wywiadzie dla agencji dpa. Szef Urzędu wyjaśnił, że bojownicy IS starają się po upadku kalifatu zapewnić członkom swoich rodzin bezpieczeństwo.

– Mamy do czynienia z dziećmi, które przeszły w „szkołach” na terenach kontrolowanych przez IS pranie mózgu i są w znacznym stopniu zradykalizowane – zauważył Maassen. – Ta sytuacja stanowi dla nas problem, ponieważ te dzieci i nastolatkowie mogą być niebezpieczni – ocenił.

– Kobiety, które w minionych latach mieszkały na terenach IS, są w takim stopniu zradykalizowane i identyfikują się tak mocno z ideologią IS, że śmiało można je nazwać dżihadystkami – powiedział Maassen. Nie oznacza to automatycznie, że są gotowe do dokonania zamachów – zastrzegł. – Musimy jednak mieć te kobiety na oku – zaznaczył.

Liczba przebywających w Niemczech islamistów stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju szacowana jest na ponad 700 i jest rekordowo wysoka.

W minionych latach do Iraku i Syrii wyjechało z Niemiec ponad 950 islamistów, by walczyć po stronie IS. Część z nich zginęła, a jedna trzecia wróciła do Niemiec.

Maassen powiedział, że pokonanie dżihadystów w Iraku i Syrii nie oznacza całkowitego zniknięcia IS, które zdobyło przyczółki w wielu innych krajach. – Istnieje globalny cyberkalifat – podkreślił szef Urzędu Ochrony Konstytucji.

RS, PAP

NaszDziennik.pl