logo
logo
zdjęcie

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr

To spór o człowieka!

Piątek, 18 września 2015 (12:31)

50 wpływowych teologów, w tym znaczna część z Niemiec i Austrii, zaapelowało do Ojca Świętego Franciszka o podkreślenie podczas synodu znaczenia encykliki „Humanae vitae” bł. Pawła VI. Chodzi przede wszystkim o zdecydowane odrzucenie antykoncepcji.

Problem jest równie interesujący, jak złożony. Encyklika Pawła VI stała się kryterium sporu między duchem czasu utożsamianym z postępem a Duchem Prawdy, który tworzy od Wieczernika Kościół. Spór wokół encykliki toczył się i toczy nie tyle o pigułki czy spirale, ale o człowieka. Kim jest człowiek? Czy ma być samą tylko wolnością, jak chciał tego ateista Starter, czy ma odkrywać sens tej wolności z Duchem Prawdy?

Pierwszy model to wizja wolności utożsamianej z sumieniem autonomicznym, czyli takim, które kieruje się wyłącznie własnym rozeznaniem, które samo jest dla siebie sterem, żeglarzem, okrętem. Wizja druga zakłada dialog sumienia z prawdą, której wyrazem jest prawo moralne.

Teraz trzeba by ten schemat nałożyć na pontyfikat św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Ten pierwszy całym sobą przekonywał, że sensem wolności jest rozpoznanie prawdy i przyjęcie jej za swoją, samozwiązanie się z nią. Takie stanowisko było ogromnie konwertowane przez niektórych, może trzeba powiedzieć – dość wielu teologów zachodnich.

Dziś widzimy, jak autentycznie ewangeliczna i zarazem profetyczna jest ta myśl, potwierdzona przez Benedykta XVI. W kontekście synodu zobaczyliśmy postawy także niektórych hierarchów, którzy próbują sprzedać Ewangelię małżeństwa za poklaski środowisk gejowskich. Tym bardziej budzi uznanie głos także niektórych teologów z Niemiec, którzy wykazując posłuszeństwo Duchowi Prawdy, okazują mądrość owiec większą od pasterzy.

Myślę, że warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. „Humane vitae”, proklamując małżeństwo otwarte na życie, wpisała się w spór demograficzny. Odrzucenie modelu prokreacyjnego ma swój finał dziś, gdy stara Europa pęka pod barbarzyńskim, z racji perfidnego planu, naporem tzw. uchodźców. Przyszłość świata i Europy idzie przez rodzinę. Gdyby synod podważył tę prawdę, wyparłby się nadziei, a tym samym Chrystusa.

 

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr

Autor jest teologiem moralistą, etykiem, wykładowcą na UAM w Poznaniu oraz w WSKSiM w Toruniu.

NaszDziennik.pl