logo
logo

Zdjęcie: Benedyktp/Facebook/ -

Polski misjonarz otworzył szkołę muzyczną

Piątek, 20 stycznia 2017 (08:30)

Kiedy przyjeżdżałem tu jako sekretarz misyjny, spotykałem ludzi, którzy śpiewają i tańczą. Pytałem: gdzie się kształcicie? A oni odpowiadali: na wioskach, bo nie mamy szkoły muzycznej. Wtedy postanowiłem, że jeśli przyjadę tu jako misjonarz, założę taką szkołę z prawdziwego zdarzenia – mówi w rozmowie z KAI br. Benedykt Pączka OFMCap, który od ponad 3 lat pracuje w Republice Środkowej Afryki. 1 lutego w diecezji Bouar rozpocznie działalność utworzona przez niego szkoła muzyczna.

Szkoła muzyczna, która powstaje w miejscowości Bouar, gdzie swoją misję mają bracia mniejsi kapucyni, to pierwsza w całym kraju placówka kształcąca pod kątem muzycznym. Z przygotowanych zajęć będą tu korzystali zarówno dorośli, jak i dzieci.

– Ten pomysł będzie miał przyszłość w Republice Środkowej Afryki. Wierzę w to. Ludziom potrzeba kultury, która będzie zmieniać ich życie i życie innych. Reszta sama przyjdzie – mówi br. Pączka.

Na pierwsze przesłuchania zorganizowane w miejscowości Ngaoundaye zgłosiło się 300 dzieci. Jak mówi br. Pączka, także wśród dorosłych zainteresowanie projektem jest bardzo duże, a część osób gotowa jest rezygnować ze swoich prac, by w tym czasie wziąć udział w zajęciach muzycznych. Tym bardziej że dla mieszkańców RŚA muzyka jest ważnym elementem codziennego życia i wyrażania emocji.

„Tu każda kaplica i każdy kościół ma swój chór. Wszędzie śpiewają. Brakuje tylko formacji” – wyjaśnia polski misjonarz. Jak dodaje, o formację muzyczną uczniów w Bouar zadba troje muzyków z RCA oraz polska choreograf i chórmistrzyni Anna Mara, która spędzi w Republice Środkowej Afryki najbliższe 5 miesięcy.

Jak wyjaśnia polski kapucyn, w repertuarze, nad którym będą pracowali uczniowie szkoły muzycznej, znajdą się przede wszystkim afrykańskie utwory śpiewane podczas kościelnych nabożeństw – tak aby zdobyte umiejętności miały praktyczne zastosowanie w codziennym życiu mieszkańców. W programie zajęć szkoły muzycznej znajdą się m.in. lekcje gry na perkusji, gitarze, pianinie, nauka emisji, kształcenie słuchu i rytmika.

Edukacja muzyczna to nie jedyny cel powstającej placówki. Kolejnymi są pomoc dzieciom i młodzieży z terenów dotkniętych wojną i konfliktami na tle etniczno-religijnym, a także promowanie w lokalnym społeczeństwie wartości chrześcijańskich.

„Szkoła muzyczna oferować będzie również wsparcie psychologiczne dla dzieci będących ofiarami konfliktu, bazować będzie na szacunku do więzi rodzinnych i wartości chrześcijańskich, wysiłków zespołu oraz szacunku do pracy i wytrwałości w dążeniu do celu. Będziemy dbać o integrację dzieci i promowanie pokoju. Dzieci i nauczyciele otrzymają całodniowe wyżywienie, dostęp do instrumentów i materiałów szkoleniowych. Dzieci będą kształcone przy założeniu zdobywania umiejętności do zdobycia zawodu i zarobkowania w przyszłości oraz możliwości kontynuowania kształcenia w lub poza granicami RŚA dla najzdolniejszych” – czytamy w materiałach informacyjnych przygotowanych przez kapucynów z Bouar.

Pomysłodawca projektu podkreśla duże znaczenie wsparcia, jakie projekt otrzymał z Polski, i podkreśla, że pierwszą szkołę muzyczną w RŚA stworzyli Polacy. Zaprasza też do współpracy chętnych, którzy chcieliby wesprzeć powstającą placówkę oraz edukację dzieci i młodzieży w tej części Afryki.

RS, KAI

NaszDziennik.pl