logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Jakub Parys/ Nasz Dziennik

Duch Liturgii odpowiedzią na kryzys

Sobota, 1 kwietnia 2017 (13:15)

Motu proprio Benedykta XVI „Summorum Pontificum” należy postrzegać w kontekście ruchu liturgicznego, rozpoczętego przez Piusa X i jako uzupełnienie soborowego aggiornamento – napisał prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ks. kard. Robert Sarah w przesłaniu do uczestników konferencji z okazji 10. rocznicy ogłoszenia tego dokumentu. Umożliwia on wszystkim wiernym swobodny udział w Mszy św. trydenckiej.

Gwinejski purpurat przypomniał, że Benedykt XVI podjął ten krok nie tyle z myślą o środowiskach przywiązanych do takiej formy Liturgii, ile głównie po to, by w Kościele doszło do wzajemnego ubogacania się obu form kultu Bożego.

Zdaniem księdza kardynała, jest to konieczne, ponieważ posoborową reformę Liturgii w większości wypadków przeprowadzono powierzchownie, co w efekcie doprowadziło do zerwania z dziedzictwem przeszłości. Autor przesłania przypomniał, że ks. kard. Józef Ratzinger, zanim jeszcze został wybrany na Stolicę Piotrową, „wielokrotnie powtarzał, że kryzys, jaki wstrząsnął Kościołem po Soborze, jest związany z kryzysem Liturgii, a zatem z nieposzanowaniem, desakralizacją i spłaszczeniem istotnych elementów kultu Bożego”.

Szef watykańskiej dykasterii przyznał, że wprawdzie w tym czasie podjęto też wiele pięknych inicjatyw, nie można jednak „zamykać oczu na katastrofę, zniszczenia i schizmę spowodowane przez nowoczesnych promotorów żywej Liturgii, którzy przekształcili Liturgię Kościoła według własnych pomysłów”.

Zauważył ponadto, że poważny kryzys wiary, występujący nie tylko u świeckich, ale również u wielu księży i biskupów, sprawił, że nie potrafimy już pojmować Liturgii Eucharystycznej jako ofiary, identycznej z tą, którą złożył raz na zawsze Jezus Chrystus, uobecnianej w sposób niekrwawy w całym Kościele.

Zdaniem ks. kard. Saraha, większość katolików, w tym również kapłanów i biskupów, nie zdaje sobie sprawy z tego, że – zgodnie z nauczaniem Vaticanum II – głównym celem Liturgii jest oddanie chwały i adoracja Boga oraz zbawienie i uświęcenie ludzi.

„Należy uznać, że poważny i głęboki kryzys, który od czasu Soboru dotknął i nadal dotyka Liturgię i sam Kościół, wynika z faktu, że w centrum Liturgii nie znajduje się już Bóg i Jego adoracja, lecz ludzie i rzekoma umiejętność robienia czegoś, żeby być zajętym podczas Liturgii”.

Prefekt Kongregacji przypomniał, że dziś zarzuca się Europie, iż odrzuca ona swe chrześcijańskie korzenie, a tymczasem to właśnie Kościół posoborowy jako pierwszy odciął się od swych korzeni i chrześcijańskiej przeszłości. Zdaniem purpurata, aby przezwyciężyć obecny kryzys, trzeba wznowić ruch liturgiczny, na czym tak bardzo zależało Benedyktowi XVI.

– Nasze starania powinny iść w trzech kierunkach: ciszy, adoracji i formacji. Nie wolno tracić czasu i energii na wzajemne przeciwstawianie sobie dwóch rytów rzymskich, lecz trzeba wejść w ciszę i pozwolić, by wzbogacały nas wszystkie formy Liturgii, w tym również obrządki wschodnie – stwierdził ks. kard. Robert Sarah.

RS, KAI

NaszDziennik.pl