logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Biskupi wzywają do zakończenia wojny

Czwartek, 6 lipca 2017 (21:02)

Do rozbrojenia serc, aby nie być narzędziami śmierci, wezwali swych rodaków biskupi katoliccy Republiki Środkowoafrykańskiej w odpowiedzi na nowy wzrost przemocy w ich ojczyźnie. Pomimo formalnego zawieszenia broni między rządem a wieloma grupami rebelianckimi, podpisanego przez wszystkie strony w Rzymie 19 czerwca, walki nie ustały. Co więcej, dochodzi do kolejnych rzezi ludności cywilnej.

W odpowiedzi na te wydarzenia Episkopat przypomniał, że „krzyk przelanej krwi naszych sióstr i braci wznosi się do Boga” i to On wzywa do zaprzestania przemocy. Wezwał też do zaniechanie zemsty, która uruchamia spiralę nienawiści, oraz zachęcił do otwartości, współpracy, dialogu i pojednania. Biskupi podkreślili ponadto potrzebę poszanowania oficjalnych i prawowitych instytucji.

„Nasze talenty mają służyć odbudowie kraju, a nie jego niszczeniu” – napisali.

W kraju nasila się ostatnio ofensywa rebeliantów związanych z islamskim ugrupowaniem Seleka, kontrolujących już 70 proc. obszaru kraju. Obecnie przygotowują się oni do ataku na miasto Bozoum na zachodzie RŚA. Na razie powstrzymują ich siły pokojowe ONZ.

– Kościół robi bardzo dużo, aby powstrzymać konflikt. Ja sam do wczoraj znajdowałem się 120 km od Bozoum. Zdecydowałem się jednak tu przyjechać, aby trochę uspokoić ludzi – powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim pracujący w Bozoum włoski misjonarz o. Aurelio Gazzera.

– Sytuacja jest bardzo poważna, bo trudno jest doprowadzić do pojednania i uświadomić tym ludziom, że nie może być porozumienia, jeśli się nie złoży broni. Aby je osiągnąć, potrzeba rządów silnej ręki, a tego nie chce ani rząd, ani „błękitne hełmy”. Musi dość do rozbrojenia z podaniem konkretnych dat, nazwisk i miejsc. Tylko tak można osiągnąć pokój. Bez tego mamy tylko pustą gadaninę, bez żadnych konsekwencji – dodał zakonnik.

RP, KAI

NaszDziennik.pl