logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: M.Marek/ Nasz Dziennik

A Bogiem było Słowo!

Sobota, 30 listopada 2013 (17:04)

Homilia JE ks. bp. Józefa Zawitkowskiego, biskupa pomocniczego diecezji łowickiej, wygłoszona w czasie Mszy św. dziękczynnej w 22. rocznicę powstania Radia Maryja

 

A Bogiem było Słowo!

(J 1, 1)

 

Ekscelencje!

Dostojni Księża Biskupi!

Ojcze Dyrektorze Tadeuszu

i wszyscy Kapłani!

 

Przewielebne Siostry!

Pracownicy Radia Maryja

i Telewizji Trwam,

i wszystkich Dzieł Toruńskich!

 

Wielka Rodzino Radia Maryja!

Pielgrzymi i Domownicy Torunia!

Wszyscy Kochani moi!

 

Dziękuję Ojcu Dyrektorowi

i Wam – każdemu i wszystkim

za to, że w 22. rocznicę

Radia Maryja

mogę modlić się z

całą rodziną Radia Maryja,

tu, w Kopernikowskim Toruniu,

póki Wisła płynie,

póki my żyjemy! (pieśń)

a Tej, która jest Matką Słowa,

mogę tu powiedzieć mówić z pokorą:

A Słowo Ciałem się stało

i zamieszkało pośród nas (por. J 1, 14).

 

Radio Maryja

to katolicki głos w moim domu.

Ludzie wierzący słuchają

i modlą się z Radiem Maryja.

Bezbożni podsłuchują i przeklinają.

A ja Wam mówię:

Błogosławcie sobie,

a nie złorzeczcie! (por. Rz 12, 14)

 

Ale tak już musi być do końca świata.

Jedni będą przeklinać, inni będą błogosławić.

 

A Bóg do człowieka mówi w ciszy.

Hałaśliwych Bóg nie przekrzykuje.

Posłuchajmy więc w tym kościele ciszy,

abyśmy mogli usłyszeć Słowo Boga.

 

Ciszo,

płaszczu Boga

rzucony na ludzkie mrowisko.

Ciszo, muzyko owoców,

ciszo moich myśli,

które przygotowują się do lotu.

Niedobrze mi,

gdy niespokojny jest mój duch

i serce moje niespokojne.

 

Ciszo święta, przyjdź!

Przyjdź, ciszo serca,

ciszo słów!

Już wszystko wprawdzie zostało powiedziane,

a tak mało zostało zrobione

Ciszo Boża,

przyjdź! (A.S. Exupery)

 

Przecież przychodzisz,

choć zamknięte są

drzwi wieczernika

i dzielisz się swym słowem

jak bochenkiem chleba. (J. Iwaszkiewicz)

 

Ciszo święta,

spadnij rosą na moje wargi,

oczyść je z wszelkiego zgiełku.

Daj się połknąć jak Hostia.

Ucisz mnie do głębi. (A. Kamieńska)

 

Boję się ciszy,

bo istnieje w nas

i wokół nas cisza,

która nas przeraża:

Cisza osamotnienia i bezradności,

cisza nieufności i zwątpienia,

głucha cisza beznadziei,

pustki i obojętności.

Lecz gdy się milczy,

to apetyt rośnie wilczy

na myślenie,

które przecież drzemie w nas (por. song).

Słyszysz?

To mówi Bóg.

 

A od myślenia, od słuchania do modlitwy to tylko jeden krok,

więc Boże

naucz mnie milczeć,

kiedy chce się krzyczeć,

kiedy milczenie boli.

Naucz mnie sensu milczenia

i milczenia sensu. (A. Kamieńska)

 

Boże, dziękuję Ci,

żeś mi otworzył uszy. (Ps 40, 7)

I zanim słowo wypowiem,

Ty znasz już moje myśli. (por. Ps 139)

 

Ponad wszystkie Wasze uroki

Ty poezjo i Ty wymowo!

Jeden tylko będzie wysoki

odpowiednie dać rzeczy słowo! (C.K. Norwid)

 

Słowo to wielka rzecz.

Słyszę, mówię, piszę Słowo.

I chodzi o to, aby język giętki

wyraził wszystko, co pomyśli głowa

a czasem był jak piorun jasny, prędki,

a czasem smutny, jako pieśń stepowa. (J. Słowacki)

Uczeni będą szukać,

jakie pierwsze słowo

powiedział człowiek.

Nie wiem.

Wysyłamy słowo w kosmos.

Może ktoś usłyszy.

Może ktoś zrozumie.

Ale wiem, jakie słowo

powiedział najpierw Bóg:

Stań się! (Rdz 1, 3)

I stało się.

I wszystko było dobre. (por. Rdz 1, 25)

 

Na koniec Bóg stworzył

na swój obraz i podobieństwo

mężczyznę i kobietę

- stworzył ich

i pobłogosławił ich. (Rdz 1, 27),

A to dzisiaj słyszałem.

A mężczyzna powiedział

Ewie – matce nas wszystkich żyjących

najpiękniejszy komplement:

Ty jesteś kością z kości mojej

i ciałem z mojego ciała. (Rdz 2, 23).

Ty jesteś taka sama jak ja.

Czytajcie to, emancypantki

i feministki.

 

I byłoby wszystko piękne,

gdyby nie przewrotne

myślenie człowieka,

które rodzi złe słowa i złe decyzje.

 

Chodźmy,

zbudujemy sobie miasto i wieżę,

której wierzchołek

będzie sięgał aż do nieba. (Rdz 11, 4).

 

I pomieszał im Pan Bóg języki,

aby jeden nie rozumiał drugiego,

i rozproszyli się po całej ziemi. (Rdz 11, 9)

Widzisz, jest Bóg!

Każe milczeć,

bo każdy człowiek jest kłamcą. (Ps 116, 11)

 

Ale dlaczego buntują się narody? (Ps 2, 1)

Skąd się wzięło zło na świecie?

Skąd zbrodnia Kainowa, potop, Babel?

Przecież Bóg wszystko uczynił dobrym.

 

 

Wąż starodawny, kusiciel,

kłamca, anioł upadły,

Lucyfer – noszący światłość,

on pierwszy powiedział Bogu:

Nie będę Ci służył!

Słyszysz?

 

Diabelskie to słowo!

 

On stawia Ewie w Raju

podstępne i przewrotne pytanie:

Czy to prawda,

że Bóg zakazał Wam

zrywać owoce ze wszystkich drzew?

Niewiasta odpowiedziała wężowi:

Nieprawda,

kazał nam zrywać owoce

ze wszystkich drzew. (Rdz 3, 2)

 

Ale to wystarczyło, że Ewa wdała się

w dyskurs z szatanem.

Diabeł inteligentniejszy od człowieka,

przecież to anioł,

reszty dokonał sam.

I człowiek zobaczył, że jest nagi,

chował się przed Bogiem,

a Pan Bóg pytał:

Adamie, gdzie jesteś? (Rdz 3, 16)

 

To jest głos Boga,

to jest Słowo Boga,

to jest sumienie

waliło ono jak młot.

Gdzie jesteś, Adamie?

 

Osądził Bóg Adama

– wziętego z ziemi

osądził Ewę – matkę nas wszystkich żyjących,

i taki jest ten świat

dotknięty grzechem.

Zło to diabelska rzecz!

 

A co na to szatan?

Teraz szatan to jest elegancki pan,

będzie czyhał u wrót serca człowieka

i u wrót twojego domu, i będzie czuwał,

aby człowiek nie był zbawiony. (por. Rdz 4, 7)

 

 

 

Nieszczęsny ja człowiek.

Wiem, że szatan jako lew ryczący

krąży, aby mnie pożreć. (1 P 5, 8)

Nie boję się!

Jest Bóg i czegóż mi więcej? (J. Kasprowicz)

 

Jest słowo dobre i złe.

Jest słowo prawdziwe i kłamliwe.

Jest słowo honoru i słowo bez honoru.

Bóg jest Dobrym Słowem,

Bóg jest wierny Słowu,

Bóg daje obietnice i dotrzymuje słowa.

Niebo i ziemia przeminą,

ale słowa moje nie przeminą. (Mt 24, 35)

 

 

W wieloraki sposób

Bóg mówił do człowieka

przez proroków.

Teraz zaś w dniach,

które uchodzą za ostateczne,

przemówił do nas

przez swojego Syna. (por. Hbr 1, 1-2)

 

I teraz już jestem blisko

ostatniej prawdy o Słowie:

Na początku było Słowo,

a Słowo było u Boga

i Bogiem było Słowo. (J 1, 1)

 

Ależ to wielkie i piękne!

A Bogiem było Słowo.

I taki jest tytuł dzisiejszego naszego zamyślenia.

 

A Słowo stało się Ciałem

i zamieszkało wśród nas,

i widzieliśmy Jego chwałę. (J 1, 14)

 

Ja wierzę Słowu,

które powiedział do mnie Bóg.

Dlatego jestem pewny swojej wiary,

bo Bóg mnie nigdy nie okłamał

ani w błąd mnie nie wprowadził,

bo Bóg jest wierny.

 

Proszę Księdza,

ale ja nigdy Boga nie słyszałem,

nie słyszałem, żeby Bóg do mnie mówił.

Nie żartuj!

A może nie słuchasz,

może nie pytasz,

może nie szukasz odpowiedzi?

Wszystko wiesz, wszystko czynisz po swojemu.

Dlatego tyle głupich słów pada,

dlatego tyle głupstw czyni w życiu człowiek.

 

Pokażę Ci człowieka,

który słuchał Boga i pytał:

 

Kiedy Mojżesz udawał się

do Namiotu Spotkania,

cały naród gromadził się

u wejścia do swego namiotu.

 

A Bóg rozmawiał z Mojżeszem

twarzą w twarz,

jak przyjaciel z przyjacielem. (Wj 33, 11)

Boże!

Jak przyjaciel z przyjacielem.

To czymże jest człowiek,

że o nim pamiętasz? (Ps 144, 3)

 

Ale jedna rozmowa z Bogiem 

była bardzo mocna.

A było to po wiarołomstwie Żydów,

kiedy wrócili do kultu

egipskiego cielca.

Mówił Bóg do Mojżesza:

Niech mój gniew ich strawi.

Wyniszczę ten naród,

a Ciebie uczynię ojcem nowego narodu.

 

A co na to Mojżesz?

Boże,

wspomnij na Abrahama,

na Izaaka i Jakuba. (Wj 32, 13)

Lud twój dopuścił się

wielkiej zbrodni, ale

 

przebacz im ten występek,

a jeśli nie,

to raczej mnie zabij,

aby ocalał mój naród.

Nie!

Więc ruszaj, idźcie stąd! (por. Wj 32, 32)

 

Znam też innego Mojżesza – ten jest mi bliższy,

Wielkiego Prymasa Tysiąclecia

Stefana Kard. Wyszyńskiego,

a mówił podobnie jak Mojżesz:

 

Gdy będę w więzieniu,

a powiedzą Wam:

że Prymas zdradził sprawy Boże

- nie wierzcie!

Że Prymas ma nieczyste ręce

- nie wierzcie!

Że Prymas stchórzył

- nie wierzcie!

Że Prymas działał

przeciwko Narodowi i Ojczyźnie

- nie wierzcie!

Kocham Ojczyznę więcej

niż własne serce.

 

To na tym nie koniec.

 

Dalej mówi Prymas:

O jedno proszę,

Proszę Cię, Matko,

abyś wzięła wszystko moje

i zechciała bronić

Kościoła Chrystusowego.

Osłaniaj Go płaszczem

macierzyńskiej opieki,

skryj Go w swoim sercu,

a jeśli trzeba – to raczej mnie zabij!

aby mógł żyć mój Kościół w Polsce. (St. Kard. Wyszyński)

Podobni są ci ludzie Mojżeszowi.

 

To on przeprowadził nas

przez Morze Czerwone,

ale nikt już nie pamięta cudów,

które Pan Bóg przez niego zdziałał.

 

Posłuchajcie największego komplementu:

Nie byłoby na Stolicy Piotrowej

tego Papieża Polaka,

gdyby nie było Twojej,

niecofającej się

przed więzieniem i cierpieniem,

Twej heroicznej nadziei,

Twojego zawierzenia Matce Kościoła,

gdyby nie było Jasnej Góry. (Jan Paweł II)

 

Zapomnieli Polacy

o Wielkim Prymasie Tysiąclecia.

A On mówił:

Przyjdą nowe czasy

wymagają nowych świateł,

nowych ludzi, nowych mocy,

Bóg je da w swoim czasie

Kiedy Prymasie, kiedy?

 

Pytają nas poganie:

Gdzie jest Wasz Bóg?

Gdzie jest Wasza Królowa?

A oni zniszczyli winnicę i zmiażdżyli mój naród. (por. Iz 3, 14)

Nie mamy już króla ani wodza,

ani proroka. (Dn 3, 26)

 

Nieprawda!

Jest Królowa,

a u Jej stóp pod Jasną Górą

klęczy i modli się Wielki Prymas

słowami Słowackiego:

 

Z pokorą teraz padam na kolana,

abym wstał silnym Boga robotnikiem,

gdy wstanę, mój głos będzie głosem Pana,

mój krzyk – Ojczyzny będzie krzykiem.

 

Księże Prymasie, dodaj jeszcze: Non possumus!

Dalej nie możemy.

Słowo to wielka rzecz!

 

           ************

 

Wróćmy jednak do Słowa

i do naszego uwierzenia Słowu.

 

Wiara jest ze słuchania, (Rz 10, 17)

mówił Apostoł.

Wiara jest też z oglądania.

Widziałem Pana! (J 20, 18)

Jezus Chrystus jest dla mnie

Słowem, które stało się Ciałem,

którego chwałę oglądaliśmy. (J 1, 14)

Jest Bogiem, którego

dotykały nasze ręce. (J 1, 1)

Wiara jest dotykaniem Boga sercem,

powie św. Augustyn.

 

Boże dobroci i piękności moja,

dlaczego tak późno Ciebie poznałem? (por. Wyznania)

Będę oglądał i będę kochał.

Wiara uczonemu człowiekowi pomaga

w poznaniu świata,

bo natura większa jest niż rozum człowieka. (LF p. 34)

 

Muszę sobie w Toruniu postawić pytanie:

czy ja jestem człowiekiem wiary?

Owszem, jeszcze świętuję, jeszcze na pielgrzymki jeżdżę, jeszcze mówię:

Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego,

ale mam tyle wątpliwości w wierze.

No i martwisz się?

 

Ja mam więcej.

Wiara zawsze jest pytaniem,

wiara jest szukaniem.

Wiara jest wołaniem: Boże, gdzie jesteś?

A jeśli jesteś, to czy Ty mnie słyszysz?

Czy mnie widzisz?

Czy Ty wiesz,

co się w tym Twoim świecie się dzieje?

A jeśli widzisz i słyszysz,

to dlaczego milczysz?

Na pobożnych Filipinach płaczą.

Tyle tysięcy.

W Jankowie Przygodzkim żebrzą.

W ostatnim roku 170 tysięcy męczenników,

zginęli za to, że byli Chrystusowi.

Boże! 

 

Nie krzycz tak!

Masz odwagę usłyszeć Boga

lub spotkać się z Bogiem?

To musisz mieć siłę Eliasza.

 

Dlaczego uciekasz, Eliaszu?

Uciekam przed Tobą, Panie,

i przed ludem niewiernym,

bo zabili już w moim narodzie wszystkich proroków

ostałem tylko ja – mówi Eliasz.

Złe czasy przyszły na proroków.

Trzeba uciekać na pustynię.

 

Eliaszu,

wyjdź z groty.

Będę tędy przechodził.

I najpierw był wicher,

który kruszył skały.

Potem zatrzęsła się ziemia.

Wreszcie ogień palił

kamienie i ziemię,

ale to jeszcze nie był Pan.

Dopiero gdy powiał łagodny wiatr,

Eliasz zasłonił twarz i usłyszał:

Eliaszu, co Ty tu robisz?

Wstań i idź swoją drogą. (por. 1 Krl 19, 8-15)

 

Eliaszu,

nie wierzgaj przeciw Bogu.

Powiedz im, że Bóg jest mocny,

który ciska gromy,

że Bóg jest łagodny i dobry, który miłość stworzył.

 

Sprawdzianem mojej wiary jest modlitwa.

Powiedz mi, jak się modlisz.

Powiem Ci, jaka jest Twoja wiara.

Wiara bez myślenia jest baśnią,

ale wiara często jest męką,

nawet buntem przeciwko Bogu.

Dlaczego to ja?

Dlaczego to mnie spotkało?

Jeśli nie modlisz się do Boga,

to musisz modlić się do diabła. (por. Papież Franciszek)

 

Często mówię w kościele słowa:

pobożny i bezbożny.

Za to drugie słowo obrażają się na mnie.

Pobożny to ten, który żyje po Bożemu.

Bezbożny żyje tak, jakby Boga nie było.

Bezbożnym jest lepiej.

Nie modlą się – bo nie ma Boga.

Nie nawracają się – bo nie ma grzechu.

Nie kłamią – ani w radiu, ani w telewizji.

Nie kradną – czasem, tylko defraudują,

ale afera nigdy się nie wyda,

bo bezbożnych wspomagają bezbożni.

Pani ministra obroni pana ministra.

Stąd w człowieku wierzącym

może zrodzić się bunt,

przecież Tobie, Boże, zaufałem,

a Ty przyrzekłeś,

że będziesz mi Ojcem.

 

Przypomnę więc jedno wydarzenie biblijne,

kiedy Jakub walczy z Aniołem.

Nieznajomy, czując, że nie zwycięży

Jakuba, ranił go w biodro.

Jakub odtąd kulał,

ale resztą sił postanowił zmóc

Nieznajomego.

Puść mnie, bo już świta jutrzenka.

Nie puszczę Cię, dokąd mi

nie powiesz, jak Ci na imię.

Ja jestem Aniołem Boga,

a Ty odtąd nie będziesz się nazywał

Jakub, tylko Izrael,

Izrael to znaczy ten, który walczył z Bogiem

Jeśli Ty jesteś Aniołem Boga,

to nie puszczę Cię

dokąd mi nie pobłogosławisz. (por. Rdz 32, 27)

 

Jakub na tym miejscu

położył kamień

i nazwał to miejsce Penuel,

bom tu walczył z Bogiem,

a On ocalił mi życie. (por. Rdz 32, 31) 

 

W polskiej literaturze jest

bliższy nam przykład

– buntu Konrada przeciwko Bogu:

 

O Ty!

o którym mówią, że czujesz na niebie,

Jam tu przybył.

Widzisz, jaka ma potęga?

Aż tu moje skrzydło sięga…

Ja chcę mieć władzę,

jaką Ty posiadasz.

Ja chcę duszami władać

jak Ty nimi władasz.

Milczysz?

Kłamca, kto Ciebie nazywał miłością

Ty jesteś tylko mądrością!

 

Odezwij się, bo strzelę przeciw Twej naturze…

Krzyknę, żeś Ty nie Ojcem świata,

ale Carem! (A. Mickiewicz)

Diabelskie to słowo.

 

Oto symbol największego buntu

przeciwko Bogu.

Izrael

– ten, który walczył z Bogiem.

Nie boję się tych,

którzy walczą z Bogiem.

Nawrócą się.

Przecież dotykali Boga.

I Wielka Improwizacja

też kończy się pokorną modlitwą:

 

Czymże ja jestem przed Twoim obliczem

prochem i niczem,

ale gdym Tobie

moję nicość wyspowiadał,

ja, proch, będę z Panem gadał. (A. Mickiewicz)

 

Teraz pewnie czas,

abym nawymyślał rozgłośniom,

które walczą z Bogiem i z Kościołem

i ze wszystkim, co polskie, co święte.

O, nie!

Jeszcze nie.

Nawrócą się!

I cóżeś Ty uczynił, najgłupszy z siepaczy?

Nawrócisz się i Bóg Ci przebaczy. (A. Mickiewicz)

 

A wymyślili mi rewolucję gender

– rewolucję kulturalną.

Nie będzie więc w metryce słów: matka, ojciec,

będzie tylko: rodzic.

Nie będzie słów: chłopiec czy dziewczynka,

będzie: dziecko,

a płeć wybierze sobie wtedy,

kiedy dorośnie.

I powie święta Kunegunda:

Jak pan teraz wyglunda? (K.I. Gałczyński)

 

Słyszałem, że straciłaś zaufanie

do księży.

Ponoć cieszysz się bardzo z mojego grzechu.

Spójrz w swoje sumienie.

Do mnie możesz stracić zaufanie,

ale nie strać zaufania do Słowa, które mówi Bóg,

ale zaufaj Bogu i Jego Słowu,

ja też będę Ci potrzebny,

gdy na końcu

będziesz się spowiadał:

 

Posadę przecież mam

w tej firmie kłamstwa, żelaza i papieru,

kiedy ją stracę, kto mnie przyjmie,

kto mi da jeść? Serafin, Cherub? (K.I. Gałczyński)

 

W Toruniu Cię przyjmą.

Tu nie każą prawdzie,

by za progiem stała. (C.K. Norwid)

Wiem, że on się stanie

ten wielki wichr ma moc szatańską.

Choć

to za duży wiatr

na moją wełnę! (K.I. Gałczyński)

 

Tylko, co Ty mi powiesz,

Ty, co mi dziś ubliżasz,

co Ty mi powiesz,

gdy się spotkamy?

Masz jeszcze słowo honoru?

Nie!

To już, głupia panno, w obietnice

dla Telewizji Trwam – też ci nie wierzę!

Kreteńczycy zawsze kłamią!  (Tt 1, 12)

Kreteńczycy wszyscy kłamią!

 

Od Mickiewicza to znam.

Gdy Bóg stworzył ziarna,

diabeł je skradł.

Wykopał dół, zasypał ziarna,

napluł, przyklepał kopytem.

I koniec Bożego dzieła.

 

Nie diable!

Na wiosnę wzejdą wszystkie ziarna.

Ziemia pokryje się kwiatami

i przyniesie owoc.

 

Diabeł i jego anioły

nie uczynią nic dobrego,

bo nie potrafią.

Diabelska to rzecz – mówić kłamstwo i czynić zło.

 

A ja chcę podziękować ludziom kultury

za każde pięknie powiedziane słowo,

o jakbym się chciał nauczyć od Was tak pięknie mówić,

za każdy piękny obraz, każdą rzeźbę, każdy film,

za dobrą piosenkę, radosny taniec,

za każde dobre dzieło.

Dziękuję za Zespół Śląsk,

za orkiestrę Victoria,

za każdego organistę,

co gra z rana chwałę Bogu.

Zazdroszczę Wam, artyści!

Tak Was Pan Bóg bogato obdarował.

 

Bo piękno kształtem jest Miłości,

a kultura to żaden cud,

to tylko zwykła świeczka,

to tych spod serca kilka nut

miłości serdeczna. (C.K. Norwid)

A ja kocham Was za to.

 

Chciałbym też mieć pochwałę i dla profanów,

ale nie wolno rzucać pereł przed…

bo podepczą, pogryzą – mówi: Pan. (por. Mt 7, 6)

 

Nie dziwię się tym,

którym za kłamstwo też płacą

w tej firmie kłamstwa i papieru. (K.I. Gałczyński)

Oni tak muszą mówić.

Ale Wasza mowa niech będzie

tak – tak, nie – nie.

Reszta jest od diabła. (Mt 5, 37)

 

Tylko dziwię się tym,

którzy kiedyś mówili kazania,

a teraz kłamią.

Gender jesteś! Mutantem jesteś!

 

Współczuję zakonowi,

który wychował takie telewizyjne monstrum,

co ujada na arcybiskupa.

Synuś wyświęcony,

gdzieś ty chodził do szkoły,

kto cię uczył czytania i grzeczności?

 

I widzisz, coś narobił?

Idę ulicą i czuję oddech:

Pedofil!

A ja Was wszystkich przez chrzest

zrodziłem dla Chrystusa.

To dlaczego szczekasz, skoro jesteś tak podrasowany?

A ogary poszły w las. (A. Mickiewicz)

Owo jest demokracyja wasza! (Ks. P. Skarga)

Zrobiliście wielką krzywdę

tysiącom księży pracujących uczciwie.

Lustracja Wam się nie udała.

Może się Wam uda pedofilia?

Zobaczmy.

 

O wy głupi Galaci.

Co was tak urzekło? (Ga 3, 1)

Przecież w Kościele jest pokuta.

Ja się nawrócę.

A Paweł prześladowca

stał się największym z Apostołów.

 

Tylko pozwólcie nam spokojnie żyć,

spokojnie pracować i modlić się.

Nie drażnijcie nas!

Przecież za nasze abonamenty

chleb powszedni jecie.

Spójrzcie we własne sumienie.

Jeśli źle uczyniłem,

to mi udowodnij,

a jeśli dobrze,

to dlaczego mnie bijesz? (J 8, 23)

A Ty bez wyroku już mnie osądziłeś.

 

 

Obudźcie się, ludzie nauki, ludzie kultury,

prawnicy, profesorowie!

Obudźcie się, księża, biskupi, nauczyciele!

Obudź się, Polsko!

Niech ktoś stanie na areopagu

i powie jeszcze raz:

Non possumus!

Dalej tak żyć nie możemy!

Nie wystarczy rekonstrukcja rządu,

trzeba nam zmienić myślenie,

poszerzyć serca.

I niech się stanie cisza!

I stanie się.

A wtedy Bogiem będzie Słowo!

 

Proszę Cię, Człowieku Słowa z tamtej rozgłośni.

Obdarz mnie kiedyś dobrym słowem,

to ja Ci odpłacę

słowem wdzięczności.

Powiem Ci:

Przepraszam, powiem Ci: dziękuję, powiem Ci: kocham Cię!

I wtedy ucałują się

sprawiedliwość i pokój

i dobro z ziemi wyrośnie. (por Ps 85, 14 i 15)

 

Słowo to moc i mądrość.

Może zabić i ożywić,

pouczyć, uleczyć i pocieszyć.

Nie mów słów na marne!

Pytam: Co Ty czytasz?

Czego słuchasz?

Co Ty mówisz?

Szanuj każde słowo,

bo Bogiem jest Słowo! (J 1, 1)

Mamo moja Kochana,

coś mnie słów prawdy

w pacierzu uczyła,

i po co?

 

Szkoło moja rodzona, coś moje myśli

w skrzydlate słowa stroiła,

i po co?

 

 

Mowo moja ojczysta,

coś potokiem szumiała

i pachniała sadem,

i po co?

Tak Cię diabeł zakłamał,

nienawiści zatruł jadem!

 

Teraz wszyscy mówią,

teraz wszyscy piszą,

słowa padają na ziemię.

Nie ma już kwiatów

– rosną tylko góry śmieci.

 

          ++++++++

 

Zmęczyłem Was, Kochani,

Czcigodna Rodzino Radia Maryja,

ale stoi pośród nas

zasłuchana cierpliwie

Gwiazda Ewangelizacji

Nieustannie Pomagać nam Gotowa

nasza Matka i Królowa.

Królowa Wszystkich Świętych,

taka Grudniowa – Niepokalana.

 

A któż to wschodzi

Wschodzi na Syjon Dziewica…

Pojrzał Jehowah

i w Niej upodobał sobie

Pękły niebios zwierciadła

biała gołąbka spadła

i nad Syjonem w równi

trzyma skrzydła obie…

Grom – błyskawica

Stań się – stało

Matką – Dziewica

Bóg – Ciało. (A. Mickiewicz)

  

To Ją Bóg zachował

od wszelkiego grzechu,

nawet od grzechu ludzkiej natury,

aby na mocy przyszłych zasług

Jezusa Chrystusa stała się Matką

Wcielonego Słowa.

 

Zobacz Matko,

to Radio Maryja nosi Twoje imię.

Wokół Radia Maryja

ludzie uczynili wielkie dzieła,

dzieła nauki, wychowania i słowa.

Kocham to radio,

bo w nim jest tyle Zdrowaś.

To radio jest takie proste

jak modlitwa mamy,

czyste i proste jak pierwsze kochanie (A. Mickiewicz)

i ludzie w nim są piękni.

 

Zobacz Matko,

tu cała Polska dziś przybyła.

Taką wielką masz Rodzinę,

bo w tym radiu chcą słyszeć Ciebie.

Chcą słyszeć słowa Matki,

która słowa Boga zachowywała

i rozważała w sercu swoim. (Łk 2, 19)

 

Zamknę oczy,

wyciszę serce moje jak na początku.

Powiedz, Matko, do Pielgrzymów,

do Torunia i do świata,

do swej Radiowej Rodziny,

powiedz matczyne słowo.

 

Teraz więc, Synowie,

słuchajcie mnie!

Szczęśliwi, co dróg moich strzegą.

Przyjmijcie naukę

i stańcie się mądrzy.

Pouczeń moich nie odrzucajcie.

Błogosławieni, którzy mnie słuchają

i czuwają u progu mojej bramy. (Prz 8, 35)

 

I bądźcie spokojni!

Ucichną wichry i burze,

Nam trzeba iść!

Zwycięstwo przyjdzie przez Maryję

i będzie to ostatnie zwycięstwo.

Różaniec jest ratunkiem dla Polski. (kard. A. Hlond)

 

Przyjdą nowe czasy,

przyjdą nowi ludzie.

Jeszcze raz pytam:

Kiedy?

 

Kiedy zmądrzejemy,

gdy będzie uczciwiej,

gdy dobro zwycięży.

Modlę się, byśmy umieli piękniej żyć.

Będzie kiedyś taki dzień?

Tak.

Niedługo już.

Gdy Jan Paweł II

będzie ogłoszony świętym.

Subito Santo!

Wtedy zadrży ziemia i zagra róg,

bo nic nad Boga i Któż jak Bóg?

 

Więc jestem winien życzenia

wszystkim Andrzejom, Panom i Paniom,

Siostrom i Biskupowi, który przewodniczy tej Mszy Świętej,

ludziom Radia Maryja,

na ręce Księdza Dyrektora

Tadeusza Rydzyka je składam.

Alleluja i do przodu.

Ojcze! Patrz, jak się zmienia.

Wkrótce zmądrzejemy.

Przecież Ona jest tu Królową,

A Wam okaże, że jest Matką

Nieustannie Pomagać Gotową.

I Bogiem było Słowo! (J 1, 1)

Bóg Wam zapłać za Słowo Boże

w moim domu i w moim sercu.

Kochamy Was za to!

 

Matko Wcielonego Słowa!

Uczyń nam krzyżyk na dobranoc,

zostaw nam w sercu nadzieję!

My zaś na końcu listopada,

ale już w grudniu

złotą różę u stóp składamy Ci

i pokornie Cię prosimy:

 

Święta Maryjo, Matko Różańcowa,

bądź pozdrowiona każdym moim Zdrowaś.

Niech życie moje, Anielska Królowa,

będzie Różańcem i ostatnim Zdrowaś.

 

Amen, Amen,

Niech się tak stanie,

Amen!

Aktualizacja 1 grudnia 2013 (13:34)

NaszDziennik.pl