logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Dom Pamięci ks. Kotlarza

Niedziela, 17 sierpnia 2014 (19:55)

Dom Pamięci ks. Romana Kotlarza, niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu, został otwarty w Trablicach-Pelagowie koło Radomia.

Uroczystość odbyła się dokładnie w 38. rocznicę męczeńskiej śmierci kapłana, który był prześladowany przez bezpiekę i zmarł na skutek pobicia przez „nieznanych sprawców” .

Mszy św. w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie, gdzie przez wiele lat ks. Kotlarz był proboszczem, przewodniczył ks. bp Henryk Tomasik – podaje Katolicka Agencja Informacyjna. – Dziękujemy Bogu za ludzi, którzy pokazują nam drogi wiary i miłości oraz zatroskania o Ojczyznę. Wspominamy ks. Romana Kotlarza i dziękujemy za jego wielkie zatroskanie o sprawy człowieka i Polski. Prosimy Boga o dar pełni życia dla niego w Niebie – mówił ks. bp Tomasik.

Homilię wygłosił ks. prof. Stanisław Kowalczyk, emerytowany profesor KUL i kolega kursowy ks. Kotlarza. Jak podkreślił, wiara ma zawsze wymiar społeczny,  chrześcijaństwa zaś nie można zamykać tylko w świątyniach i domach. Przypomniał, że w czasach komunistycznych dręczono wielu kapłanów. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że wprawdzie ideologia komunistyczna została skompromitowana w świecie, ale zagraża nam dzisiaj duch libertyński, według którego nie ma miejsca dla Boga w życiu społecznym. – Życie ks. Kotlarza mówi, że chrześcijaństwo jest dobrem wspólnym, którym musimy się dzielić w domu, szkole, miejscu pracy. Nikomu nie narzucamy naszej wiary, ale musimy ją wyznawać i potwierdzać na co dzień! – stwierdził ks. prof. Kowalczyk.

Wiele uwagi poświęcił omówieniu zasady neutralności światopoglądowej w Polsce. – Kolorowa tęcza w stolicy nie powstała, by upiększyć miasto, ale by promować ideologię sprzeczną z Ewangelią. Została zbudowana za pieniądze podatników, jest chroniona w dzień i w nocy. Czy to nie łamie zasady neutralności światopoglądowej, kiedy tak mocno atakowana jest deklaracja sumienia lekarzy? Czy to sprawiedliwe? Z jednej strony ośmiesza się wartości chrześcijańskie, a z drugiej strony promuje się ideologie, które ośmieszają naszą wiarę. Musimy bronić własnego światopoglądu i publicznego wyznawania wiary! Musimy to wyznać czynem, jesteśmy to zobowiązani ks. Kotlarzowi – zaapelował ks. Kowalczyk.

Po Eucharystii został poświęcony Dom Pamięci ks. Romana Kotlarza. W uroczystości uczestniczył Tomasz Świtka, przewodniczący „Solidarności” Rolników Indywidualnych, który przez wiele lat był kustoszem pamięci ks. Kotlarza. – Potrzebna jest ta izba, by przypominać wkład ks. Romana w wolność Polski – powiedział Tomasz Świtka.

Dla uczczenia postaci wybitnego kapłana w budynku dawnej plebanii urządzona została wystawa poświęcona jego działalności i męczeńskiej śmierci. Obiekt został wyremontowany z inicjatywy wójta gminy Kowala. Na ten cel udało się pozyskać unijną dotację, a w przygotowaniu ekspozycji gminę wsparł Instytut Pamięci Narodowej. – Ksiądz Roman Kotlarz zapłacił życiem za dar wolnej Polski. Jesteśmy dumni, że z naszej gminy pochodził taki człowiek. Cieszymy się, że rozwija się kult tej postaci – mówił wójt Kowali Sławomir Stanik.

Obiekt służyć będzie zachowaniu pamięci o ks. Kotlarzu, bohaterskim kapelanie Radomskiego Czerwca, zmarłym w wyniku pobicia przez Służbę Bezpieczeństwa. Jednocześnie budynek będzie mieć dodatkową funkcję społeczną – w kilku pomieszczeniach od września planowane jest uruchomienie punktu przedszkolnego. Poza wystawą przekazaną gminie przez IPN, ekspozycja o księdzu Kotlarzu wzbogacona została m.in. o pamiątki w postaci dokumentów, fotografii, które zachowały się z czasów, gdy był proboszczem parafii w Pelagowie.

Ksiądz Roman Kotlarz, niezłomny kapłan, męczennik czasów komunizmu, przez 15 lat był proboszczem parafii w Trablicach-Pelagowie. Nazywany jest legendarnym kapelanem robotników Radomskiego Czerwca '76. W trakcie protestów błogosławił protestujący tłum i modlił się z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. Prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa, zmarł na skutek pobicia przez „nieznanych sprawców”.

MPA

NaszDziennik.pl