logo
logo

Zdjęcie: Rupak De Chowdhuri/ Reuters

Prowokacje hinduistów wobec chrześcijan

Sobota, 15 kwietnia 2017 (10:30)

Od początku kwietnia, w miarę zbliżania się Świąt Wielkanocnych, w różnych częściach Indii nasilają się antychrześcijańskie prowokacje i akty przemocy, dokonywane przez hinduistów. 

Na przykład w Niedzielę Palmową ok. 20 motocyklistów wjechało do jednego z kościołów w stanie Ćhattisgarh, budząc przerażenie w wiernych uczestniczących w porannej Mszy św. Napastnicy mieli na głowach jaskrawożółte chusty – jest to kolor nacjonalistów hinduskich.

Od tamtego czasu podobne zdarzenia odnotowano w ostatnim czasie w co najmniej 6 innych stanach indyjskich. Zrywano nabożeństwa, aresztowano pastorów ewangelickich, oskarżając ich o przymusowe nawrócenia na chrześcijaństwo a nawet przerywano modlitwę w mieszkaniu.

W piątek, 7 kwietnia, w stanie Uttar Pradeś hinduiści zatrzymali wszystkich uczestników nabożeństwa, zarzucając im „przymusowe nawrócenia na chrześcijaństwo”. Sytuacja w tym północnoindyjskim stanie jest szczególnie niepokojąca od czasu, gdy jego szefem został Yogi Adityanath – założyciel milicji nacjonalistycznej Hindu Yuva Vahini, która wielokrotnie przerywała nabożeństwa chrześcijańskie.

W środę 12 bm. w Bombaju sprofanowano krzyż, co odkryła rankiem następnego dnia miejscowa parafianka. Obalony na ziemię krzyż został otoczony „wieńcem z kapci”. Po zniszczeniu posągu Matki Bożej jest to drugi podobny przypadek w ciągu ostatnich dwóch miesięcy w tym stanie.

„Profanacja krzyża rani głęboko nasze uczucia religijne, zwłaszcza obecnie, w czasie Wielkiego Tygodnia” – oświadczył w rozmowie AsiaNews przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan (CGIC) Sajan K. George. Przypomniał, że w tradycji indyjskiej girlandy z kwiatów służą uczczeniu kogoś, ale w tym wypadku święte Ciało Jezusa „przyozdobiono” kapciami, co jednoznacznie wskazuje na chęć obrażenia chrześcijańskich przekonań religijnych.

W tej sprawie miejscowa policja wszczęła śledztwo na podstawie artykułów 295 i 427 miejscowego kodeksu karnego, mówiących o szacunku dla miejsc kultu i o czynach wandalizmu. Indie mają odpowiedni zestaw narzędzi konstytucyjnych i prawnych, mających chronić mniejszości religijnych i ich wiernych. Konstytucja w punkcie 25 zapewnia, że „wszystkie osoby mają prawo do wolności sumienia oraz prawo do swobodnego wyznawania, praktykowania i szerzenia [swej] religii”.

Tymczasem ostatnie prowokacje antychrześcijańskie budzą poważne zaniepokojenie tamtejszych wyznawców Chrystusa, które wzmogło się jeszcze od czasu ubiegłorocznego zwycięstwa w wyborach regionalnych w wielu stanach nacjonalistycznej Partii Ludu Indyjskiego – Bharatiya Janata Party.

Jak na razie Konferencja Biskupów Katolickich Obrządku Łacińskiego nie wypowiedziała się oficjalnie na ten temat, natomiast 30 stycznia jej przewodniczący kard. Oswald Gracias wyraził obawę z powodu „letargu, w jaki popadły instytucje broniące państwa prawa”. Z kolei biskup diecezji Gorakhpur – Thomas Thuruthimattam określił aresztowania pastorów z 7 kwietnia jako „prawdziwy atak wymierzony wprost w wolność religijną”. Ostrzegł, że „jest to bezpośrednie zagrożenie zasad ustanowionych przez konstytucję i osób, o których ona sama mówi”.

Również pozarządowa organizacja Powszechna Solidarność Chrześcijańska stwierdziła, że „budzi niepokojące zdumienie fakt, że chrześcijanie żyjący w największej demokracji świata muszą stawiać czoła aktom agresji ze strony fundamentalistycznych grup hinduskich”. Przypomniała też konstytucyjne zasady wolności sumienia i swobodnego wyznawania własnej wiary. „Wzywamy rząd indyjski do podjęcia stanowczych działań przeciw fundamentalistom” – napisali członkowie organizacji w specjalnym oświadczeniu.

Należy podkreślić, że ostatnie prowokacje – coraz częstsze i gwałtowniejsze – dotyczą nie tylko chrześcijan, ale także mniejszości muzułmańskiej, których członków regularnie atakują nacjonaliści hinduscy.

RS, KAI

NaszDziennik.pl