logo
logo

Chiny

zdjęcie

Zdjęcie: www.asianews.it/ -

Katolicy bronią kościoła

Sobota, 2 września 2017 (03:26)

W mieście Wangkun niedaleko Chiangzhi, stolicy prowincji Shianxi, księża wraz z wiernymi od kilku dni bronią swojego kościoła przed wyburzeniem. Miejscowe władze wysłały buldożery, by zmieść świątynię z powierzchni ziemi.

 

Świątynia z początków XX wieku, którą portal AsiaNews określa jako „perełkę architektoniczną”, odebrana Kościołowi w czasach zbrodniczych rządów Mao, została zwrócona miejscowym katolikom w 2012 roku. Władze wydały nawet pozwolenie na restaurację budynku. Gdy jednak w tym roku wierni zdołali zebrać potrzebne fundusze i rzeczywiście zaczęli prace renowacyjne, lokalny komitet partii komunistycznej uznał, że teren kościoła należy przeznaczyć na skwer publiczny. Miejscowe władze wydały formalną decyzję i 29 sierpnia wysłały ekipę buldożerów, której towarzyszyli funkcjonariusze partii komunistycznej, policjanci i żołnierze, a także zwykli bandyci. W sumie było około 400 osób. Około tysiąca wiernych, w tym kilkunastu księży w albach (według chińskich źródeł rządowych kilkanaście osób), zagrodziło drogę burzącym, broniąc terenu świątyni. Przyprowadzeni bandyci zaatakowali ich. „Zabijajcie najpierw księży!” – krzyczeli między sobą. Wiele osób zostało rannych i aresztowanych. Wierni pozostają pod gołym niebem dzień i noc, prowadząc czuwania i modlitwy, także o opamiętanie dla atakujących. Wsparł ich biskup Chiangzhi Peter Ding Lingbin, który w homilii wzywał władze do zachowania sprawiedliwości i niełamania danego słowa. Miejscowy przywódca chwilowo wstrzymał prace rozbiórkowe i przystąpił do rozmów z biskupem, ale jak dotąd żadnego zadowalającego rozwiązania nie wypracowano, nie ma też potrzebnej decyzji władz zwierzchnich, a buldożery pozostają na miejscu.

– W Chinach bardzo często się to zdarza, że władze próbują zlikwidować jakieś oznaki religijne na kościołach, w ostatnim czasie w wielu miejscach tak się działo – mówi o. Antoni Koszorz SVD, prezes Stowarzyszenia Sinicum im. Michała Boyma SJ.

– Burzenie obiektów sakralnych, które władze uznają za wybudowane nielegalnie, zwłaszcza jeśli to dotyczy wspólnoty Kościoła nieoficjalnego, zdarza się bardzo często, lecz raczej dotyczy kościołów ostatnio wybudowanych. Ale żeby w tej chwili w Chinach zburzono kościół z początków XX wieku, tego nie słyszałem, to jest dla mnie pewna nowość – dodaje o. Koszorz.

Módlmy się za Kościół w Chinach!

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu  „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Ewa M. Małecka

Nasz Dziennik