logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Działajmy, zanim będzie za późno

Piątek, 17 listopada 2017 (21:03)

W Krakowie odbył się dzisiaj III Europejski Kongres w obronie prześladowanych chrześcijan. W spotkaniu wzięli udział zagraniczni i polscy eksperci, przedstawiciele organizacji międzynarodowych, politycy oraz przedstawiciele duchowieństwa na czele z ks. abp. Markiem Jędraszewskim, metropolitą krakowskim.

– Ta trzecia konferencja odbywa się w szczególnym kontekście. W niektórych miejscach, gdzie chrześcijanie byli prześladowani, dochodzi do powolnego ustabilizowania sytuacji, zaczynają znikać te przyczyny, dla których oni stamtąd uciekali. Uchodźcy chcą wracać. My musimy im w tym zakresie pomóc – powiedział podczas otwarcia Kongresu prof. Ryszard Legutko, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Z kolei ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, zaznaczał, że jeżeli niczego nie zrobimy, to będzie koniec chrześcijaństwa w miejscach, gdzie było ono od wieków.

– Pamiętamy 2014 rok, kiedy w całej Polsce modliliśmy się i zbieraliśmy środki na pomoc dla chrześcijan wypędzonych z okolic Mosulu z Doliny Niniwy. To były miejsca tradycyjnie zamieszkiwane przez chrześcijan. Nawet mówi się, że pierwsi chrześcijanie, którzy tam dotarli, to byli świadkowie Zesłania Ducha Świętego i poprzez tamtejsze synagogi rozprzestrzeniali chrześcijaństwo. W 2003 roku w Iraku mieszkało półtora miliona chrześcijan, dzisiaj mamy ich tam 250 tys., z czego rocznie ubywa około 30-40 tysięcy. Jeżeli my nic nie zrobimy, to będzie to koniec chrześcijaństwa na tamtych ziemiach, gdzie było ono od wieków – zauważył ks. prof. Waldemar Cisło.

Słowo do zebranych skierował także ks. abp Marek Jędraszewski. Swoje wystąpienie oparł na przyjętej podczas Soboru Watykańskiego II deklaracji o wolności religijnej „Dignitatis humanae”. – Nie możemy zapomnieć, że wtedy świat dzielił się na dwie części – wschód i zachód. Na tzw. Wschodzie wolność religijna była łamana w sposób systematyczny i głęboko zaplanowany. Chodziło o to, by upomnieć się o prawa człowieka do wyznawania swojej wiary – wyjaśnił metropolita krakowski.

Ks. abp Marek Jędraszewski przypomniał, że deklaracja o wolności religijnej składa się z dwóch części. Pierwsza mówi o tym, że prawo do wolności wynika z godności osoby ludzkiej. Zdaniem ks. abp. Jędraszewskiego, jest ono powszechne, niezależnie od tego, czy wierzy się w Chrystusa, czy nie. Druga część deklaracji stanowi z kolei podbudowanie teologiczne. – Jest to wskazanie tego, co Chrystus w swojej Ewangelii mówi o wolności. To jest ugruntowanie dla wierzących, jak mają być uwrażliwieni na wolność religijną wszędzie tam, gdzie ta wolność jest naruszana – powiedział metropolita krakowski. 

W trakcie wydarzenia odbyły się dwa panele: „Prawo do powrotu – wyzwania dla polityków” i „Prawo do powrotu – rola organizacji pozarządowych”.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl