logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Osservatore Romano/ PAP/EPA

Krew przelana na odpuszczenie grzechów

Wtorek, 7 marca 2017 (19:55)

Trzecią medytację podczas rekolekcji dla Papieża Franciszka i jego współpracowników o. Giulio Michelini osnuł wokół Ostatniej Wieczerzy. Zwrócił uwagę, że charakteryzuje ją element bardzo ludzki, jakim jest wspólny posiłek. To radość bycia razem i wdzięczność za dar przygotowany przez kogoś z miłości.

Z drugiej jednak strony, jak podkreślił rekolekcjonista, nie wolno zapominać, że również pierwsze nieposłuszeństwo człowieka wobec Boga związane było z jedzeniem. Ewa zerwała owoc z drzewa i razem z Adamem zjadła go. Jedzenie bowiem to także znak ludzkiej słabości, uświadamiamy sobie, że życie otrzymujemy od kogoś i nie jesteśmy samowystarczalni; dostrzegamy własne ograniczenia.

„Możemy sobie wyobrazić, co wydarzyło się w czasie tej wieczerzy. To było święto [...]. Jest rzeczą oczywistą, że czuli się oni dobrze, bo byli razem. Ale bycie razem podkreśla także wymiar ludzki. I te elementy są obecne w wieczerzy Jezusa: po pierwsze miłość, z którą była ona przygotowana, i miłość, którą Jezus daje nam wraz z posiłkiem. Ale w czasie tej wieczerzy jest także nienawiść, kruchość, podział. Jeśli się nad tym dobrze zastanowimy, widzimy, że spożywanie pokarmu wiąże się także z wymiarem ludzkim”.

Tego wymiaru ludzkiej słabości nie była pozbawiona również Ostatnia Wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami. To podczas niej Judasz decyduje się zdradzić swojego Mistrza, jak już od pewnego czasu zamierzał. Ale Jezus – zauważył o. Michelini – nie cofnął swojego daru i ofiarował wszystko, co Mu jeszcze pozostało: swoje Ciało i Krew, które zostaną przelane na odpuszczenie naszych grzechów.

RS, KAI

NaszDziennik.pl