logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

To obraża Boga i ludzkość

Poniedziałek, 11 sierpnia 2014 (02:00)

Nie można prowadzić wojny w imię Boże! – podkreślił wczoraj Ojciec Święty podczas niedzielnej modlitwy „Anioł Pański”. W dramatycznych słowach Franciszek po raz kolejny zaapelował do społeczności międzynarodowej o pomoc wyznawcom Chrystusa w Iraku, brutalnie prześladowanym przez bojowników islamskich. Zwrócił uwagę na zmarłe z pragnienia i głodu dzieci, a także dramat kobiet.

– Napawają nas niedowierzaniem i przerażeniem wiadomości nadchodzące z Iraku. Tysiące ludzi, w tym wielu chrześcijan, wypędzonych w brutalny sposób ze swoich domów. Dzieci zmarłe z pragnienia i głodu podczas ucieczki, schwytane kobiety, wszelkiego rodzaju przemoc, niszczenie dziedzictwa religijnego, kulturowego i historycznego – mówił Ojciec Święty w czasie spotkania z wiernymi na modlitwie „Anioł Pański” w Watykanie. – Wszystko to ciężko obraża Boga i ludzkość. Nie można rozsiewać nienawiści w imię Boga! Nie można prowadzić wojny w imię Boże! – podkreślił Franciszek. Podziękował jednocześnie tym, którzy z odwagą i nadzieją niosą pomoc prześladowanym braciom i siostrom w Iraku. – Mam nadzieję, że skuteczne rozwiązanie polityczne na szczeblu międzynarodowym i lokalnym zdoła powstrzymać te zbrodnie i przywrócić prawo – zaznaczył Franciszek.

Ojciec Święty powiedział, że aby lepiej zapewnić o swojej bliskości z tymi „drogimi mu ludźmi”, jako jego osobisty wysłannik w poniedziałek uda się do Iraku ks. kard. Fernando Filoni. Prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów ma przekazać w imieniu Papieża „wyrazy duchowej bliskości cierpiącej ludności oraz zanieść jej solidarność Kościoła”.

W wypowiedzi dla Radia Watykańskiego ks. kard. Fernando Filoni przyznał, że jest to trudna misja. Zapewnił jednak, że nie jest to gest jedynie symboliczny. – Chcę nie tylko zapewnić ich o trosce Papieża, ale także zobaczyć wraz z patriarchatem, co możemy zrobić jako Kościół powszechny. Niestety, nie po raz pierwszy chrześcijanie tego regionu muszą uciekać i doświadczać niewysłowionych cierpień. W takiej sytuacji żyją już od niemal stu lat. Powtarzało się to wielokrotnie. Ci ludzie noszą zatem w sobie wiele cierpień i rozumiem też obawy patriarchy Sako, który ostrzega przed ludobójstwem – powiedział prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów.

W wypowiedzi dla Radia Watykańskiego ks. abp Giorgio Lingua określił sytuację irackich chrześcijan jako „katastrofalną”. Nuncjusz apostolski w Iraku zwrócił uwagę, że „w najcięższym stanie są starcy i dzieci”. – Widziałem zdjęcia dzieci śpiących na gołej ziemi, dzieci wycieńczonych, z pokaleczonymi stopami. Trzeba się zapytać, co można w takiej sytuacji zrobić. Amerykanie rozpoczęli bombardowania. Jest to jakiś środek zaradczy, ale trzeba się też zapytać, dlaczego tak się stało. Czy wywiad nie wie, kto daje uzbrojenie bojówkom państwa islamskiego, dlaczego są tak dobrze uzbrojeni? Już dawno trzeba było się tym zająć – podkreślił ks. abp Lingua.

W sobotę na Twitterze Ojciec Święty zaapelował do katolików o solidarność z zagrożonymi chrześcijanami z Iraku. Zachęcił „wszystkie parafie i wspólnoty katolickie, by w sposób szczególny modliły się w tym końcu tygodnia” w ich intencji. „Proszę wspólnotę międzynarodową, by chroniła wszystkie ofiary przemocy w Iraku” – napisał Franciszek.

W czasie wczorajszego spotkania na modlitwie „Anioł Pański” Ojciec Święty zwrócił też uwagę na sytuację w Strefie Gazy, gdzie „po okresie rozejmu wznowiona została wojna, która zabija niewinne ofiary i jedynie pogarsza konflikt między Izraelczykami i Palestyńczykami”. Prosząc o modlitwę w intencji pokoju w tym rejonie, zachęcił też, aby polecać Bogu ofiary wirusa Ebola.

Sebastian Karczewski

Aktualizacja 2 września 2014 (17:58)

Nasz Dziennik