logo
logo
Niedziela,
15 lipca 2012
Brevi manu

Prokuratura prosi o wsparcie?

zdjęcie
Katarzyna Orłowska-Popławska
Zastępca redaktora naczelnego Naszego Dziennika

Nie daje mi spokoju, było nie było, jednak zaskakujący finał tzw. cywilnego wątku śledztwa smoleńskiego, związanego z trybem organizacji wizyty prezydenta  Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Zaskakujący, bo rzadko zdarza się czytać bardzo obszerne,  niemal czterystustronicowe uzasadnienie umorzenia dochodzenia, w które zespół prokuratorów wplata niekiedy bardzo szczegółowe, wręcz werystyczne, opisy zeznań. To procedura ze wszech miar niestandardowa. A jeśli dodać do tego dość oryginalną formę specyfikacji (list) katalogu rażących błędów i przykładów łamania procedur przez urzędników KPRM, MSZ i funkcjonariuszy BOR z szefem służby gen. Marianem Janickim na czele, to widzimy jednak, że sprawa jest wyjątkowa i nie sposób nie pytać o jej drugie dno. Zwłaszcza że decyzja o udostępnieniu akt dziennikarzom zapadła błyskawicznie, z dnia na dzień. Zwłaszcza że poprzedziła ją prawomocna decyzja umorzeniowa, skonfrontowana za chwilę z bogactwem prokuratorskich zastrzeżeń, których jedna trzecia wystarczyłaby na solidny akt oskarżenia. Zwłaszcza że mamy w pamięci scenę, w której minister Jacek Cichocki, bezpośredni nadzorca BOR, ruga prokuratorów za konkluzje wywołanej na zlecenie praskich śledczych opinii dwójki biegłych, którzy nie zostawili suchej nitki na szefostwie BOR za zabezpieczenie wyjazdu do Smoleńska.

Wnioski w formie pytań

Były naciski obozu władzy, żeby sprawie ukręcić łeb?

Kunktatorstwo prokuratorów, czekających na reakcję premiera, któremu sprezentowano wykaz bardzo poważnych uchybień jego urzędników?

Mam w pamięci wywiad sprzed kilku lat historyka Antoniego Dudka. Nie mógł podarować pozostawienia wymiaru sprawiedliwości w kształcie odziedziczonym po PRL, budowanym na zasadzie skrajnego upartyjnienia i dyspozycyjności. Autorytet trzeciej władzy został zbudowany na zgniłych fundamentach. Śledztwo  smoleńskie jest papierkiem lakmusowym tego stanu rzeczy.

POZOSTAŁE WPISY
Sobota, 3 sierpnia 2013

Pragmatyzm „Róbta co chceta”

Niedziela, 26 maja 2013

Paździerzowy faszyzm Michnika

Czwartek, 16 maja 2013

A jednak nie został sprawdzony

Poniedziałek, 6 maja 2013

Wybuch złości

Środa, 24 kwietnia 2013

Seremetowi do sztambucha

Wtorek, 20 listopada 2012

Zamach, który wstrząsnął światem

Czwartek, 27 września 2012

Opowieści z morgu

Czwartek, 9 sierpnia 2012

Historycy z Balnibarbi

Poniedziałek, 23 lipca 2012

Karafka Edmunda Klicha

Niedziela, 8 lipca 2012

Gorączka