logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Wybór należy do pracowników

Sobota, 19 stycznia 2019 (19:31)

ROZMOWA / z prof. Teresą Czerwińską, minister finansów

Pani Minister, po co nam PPK?

– Pracownicze Plany Kapitałowe to system powszechnego i długoterminowego oszczędzania, którego celem jest zabezpieczenie potrzeb finansowych obywateli po osiągnięciu 60. roku życia czy też po zakończeniu aktywności zawodowej. Zwiększone środki w tym okresie podniosą bezpieczeństwo finansowe gospodarstw domowych oraz standard życia Polaków. Ma on szansę stać się tak naprawdę pierwszym masowym prywatnym programem oszczędnościowym dla wszystkich zatrudnionych osób. Niezwykle istotna jest również akumulacja dodatkowego krajowego kapitału, który zwiększy potencjał wzrostu gospodarczego Polski.

Jak PPK miałyby pomóc polskiej gospodarce?

– Zgromadzony kapitał wzmocni polski rynek kapitałowy w wielu jego segmentach, takich jak rynek akcji, obligacji czy funduszy rynku nieruchomości. Umożliwi on także utworzenie silnej bazy dla lokalnych inwestorów posiadających długoterminowy horyzont inwestycyjny.
Wzrost stopy oszczędności Polaków oraz zmiana jej struktury przełoży się także na przyspieszenie tempa wzrostu PKB. Program PPK poprawi również międzynarodową pozycję inwestycyjną Polski oraz obniży ryzyko inwestycyjne kraju.
Ponadto, co chciałabym podkreślić, lepsza kondycja rodzimych firm doprowadzi do tworzenia nowych miejsc pracy, wzrostu wynagrodzeń, a także zwiększenia środków na inwestycje infrastrukturalne czy przemysłowe, co skutkować będzie ogólną poprawą sytuacji ekonomicznej kraju. Polski kapitał, który zostanie skierowany do polskich przedsiębiorstw, umożliwi również rozwój innowacyjnych technologii, które należą do głównych aspektów budowania konkurencyjności rynku polskiego na arenie międzynarodowej.

Pieniądze, które zgromadzimy w ramach kolejnego programu emerytalnego, tym razem będą już „naprawdę nasze”?

– Tak, będą nasze, czyli prywatne. Zostało to wprost zapisane w ustawie, gdzie jest mowa, że zgromadzone w ramach PPK środki stanowią prywatną własność uczestnika programu. Ponadto uczestnictwo w tym programie jest w pełni dobrowolne. Należy pamiętać, że na początku wszyscy pracownicy zostaną do systemu zapisani automatycznie. Aby zrezygnować z uczestnictwa w programie, pracownik będzie musiał złożyć u pracodawcy odpowiednią deklarację rezygnacji z dokonywania wpłat na PPK.

Nie grozi nam powtórka z OFE? Czy kiedyś nie dojdzie do kolejnego upaństwowienia prywatnych funduszy?

– To dwa różne instrumenty – PPK są prywatnym, dobrowolnym i długoterminowym programem oszczędnościowym, a OFE to element powszechnego systemu emerytalnego
Najważniejszą różnicą jest fakt, że środki gromadzone w PPK – w przeciwieństwie do środków gromadzonych w ramach powszechnego systemu emerytalnego (ZUS i w OFE) – nie stanowią części obowiązkowych składek na ubezpieczenie emerytalne. Nie są więc daninami publicznymi w rozumieniu ustawy o finansach publicznych.

Jednak po wcześniejszych doświadczeniach emerytalnych ten argument nie rozwiewa wątpliwości Polaków…

– Wpłaty do PPK dokonywane są już po opodatkowaniu wynagrodzenia uczestników. Dodatkowo wypłaty środków zgromadzonych w ramach programu nie będą dokonywane – tak jak w przypadku środków z powszechnego systemu emerytalnego (ZUS i OFE) – przez instytucję publiczną (ZUS), lecz na podstawie indywidualnych decyzji poszczególnych uczestników programu. Niezwykle istotna jest także, wspomniana już wcześniej, zasada prywatnej własności gromadzonych środków. W każdym momencie będzie także można zrezygnować z uczestniczenia w PPK, wypłacić środki lub zawiesić uczestnictwo i nie wpłacać środków. Program przewiduje również pełne dziedziczenie środków zgromadzonych w PPK.

A jak rozłożą się koszty PPK? Kto za to zapłaci?

– Program PPK zakłada finansowanie składki dla pracownika z trzech źródeł: przez oszczędzającego, pracodawcę oraz budżet państwa.
W wariancie podstawowym składka oszczędzającego wyniesie 2 proc. wynagrodzenia brutto. Jej wysokość może jednak zostać zmniejszona do nawet 0,5 proc. w przypadku osób najmniej zarabiających. Oszczędzający będzie mógł zdecydować o zwiększeniu swojej składki o dodatkowe 2 proc. Składka po stronie pracownika może wynieść zatem do 4 proc. wynagrodzenia brutto. Pracodawca, bez względu na wysokość składki pracownika, odprowadzi kolejne 1,5 proc. Może jednak zdecydować o zwiększeniu swojej składki o dodatkowe 2,5 proc., tj. łącznie do poziomu 4 proc. wynagrodzenia brutto pracownika.
Dodatkowo budżet państwa sfinansuje tzw. wpłatę powitalną w wysokości 250 zł na początku procesu oszczędzania oraz dopłatę roczną w wysokości 240 zł.

 
Czyli dzięki PPK pracownicy zyskają większą emeryturę, a stracą właściciele firm?

– Absolutnie nie. Tak jak wspomniałam wcześniej, poprawa kondycji firm krajowych powinna doprowadzić do tworzenia nowych miejsc pracy, wzrostu wynagrodzeń, a także zwiększenia środków na inwestycje infrastrukturalne czy przemysłowe. Ponadto, co jest niezwykle istotne w obecnych czasach, kapitał krajowy skierowany do polskich przedsiębiorstw umożliwi rozwój innowacyjnych technologii. Stały dopływ rodzimego kapitału poprzez polski rynek kapitałowy przyczyni się także do zwiększenia możliwości inwestycyjnych, w tym na rynki zagraniczne, i zmniejszy ryzyko związane z obecnością kapitału zagranicznego.

Emerytury przedsiębiorców nie wzrosną, a zapłacą oni za to, że ich pracownicy przystąpią do PPK. Czy przez to nie wzrośnie presja na to, by pracownicy przechodzili na samozatrudnienie?

– Nie mam takich obaw. Program PPK, jak już mówiłam, został skonstruowany w taki sposób, że zyskają na nim również przedsiębiorcy lub właściciele firm.

Wszystkim opłaca się przystąpić do PPK?

– Oczywiście, mam pełne przekonanie, że uczestnictwo w PPK będzie opłacalne. Choć ostateczny wybór należy do pracowników, to jednak my ze swojej strony zachęcamy wszystkich do oszczędzania w ramach PPK i budowania swojego w pełni prywatnego dodatkowego kapitału na przyszłość.

Jakie koszty w związku z PPK będzie ponosił budżet państwa?

– Budżet państwa będzie partycypował w kosztach wdrożenia programu od początku 2021 roku, kiedy programem zostaną objęte państwowe jednostki budżetowe. Koszt ten dla budżetu państwa w ciągu najbliższych 10 lat szacowany jest na kwotę w wysokości około 310 mln zł rocznie przy założeniu, że 75 proc. osób zatrudnionych w państwowej sferze budżetowej będzie kontynuować oszczędzanie w ramach PPK.
Dodatkowo Fundusz Pracy będzie finansował wpłatę powitalną oraz dopłatę roczną dla korzystających z programu. Zgodnie z szacunkami obciążenie Funduszu Pracy z tego tytułu w najbliższych latach wyniesie od blisko 700 mln zł do 2,5 mld zł rocznie. Koszt PPK będzie ujęty w ramach polityki budżetowej. Przy tej okazji warto przypomnieć, że za nami bardzo dobry rok polskich finansów. I również z optymizmem patrzymy w przyszłość. Budżet na 2019 r. zabezpiecza finansowanie programów prospołecznych, takich jak: „Rodzina 500+”, „Dobry start”, „Senior+”. Uwzględnia również środki na wprowadzenie małego ZUS, podniesienie wynagrodzeń w sferze budżetowej (m.in. dla nauczycieli, służb mundurowych, pracowników KAS), modernizację służb, darmowe leki dla seniorów, waloryzację rent i emerytur, dopłaty do paliwa rolniczego.

Dziękuję za rozmowę.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Piotr Tomczyk

Nasz Dziennik