logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Wątpliwości banków

Czwartek, 21 lutego 2019 (16:30)

Banki interweniują w Brukseli w sprawie procedowanej w Sejmie ustawy mającej pomóc frankowiczom.

„Wątpliwości” do prezydenckiego projektu w sprawie pomocy frankowiczom sześć działających w Polsce banków ujęło w piśmie do Komisji Europejskiej. Komisja potwierdziła otrzymanie takiej korespondencji, zapowiadając przygotowanie odpowiedzi. Pismo odnoszące się do tej kwestii, adresowane do przewodniczącego KE Jean-Claude’a Junckera, przesłało – z datą 20 lutego – również Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu – poinformował nas przewodniczący Stowarzyszenia Arkadiusz Szcześniak. „[…] Wyrażamy nasze oburzenie faktem wpływania prywatnych firm na proces ustawodawczy w Polsce. Firm, których nieuczciwe działania potwierdzają liczne wyroki” – czytamy w piśmie Stowarzyszenia reagującym na list sześciu banków w Polsce. Stowarzyszenie zaznacza jednak, że proponowane w projekcie ustawy rozwiązania wcale nie rozwiązują problemu kredytów indeksowanych i denominowanych do walut obcych. Zwraca także uwagę na inny problem –  że banki i sądy w Polsce nie respektują prawa wspólnotowego wynikającego m.in. z Dyrektywy 93/13 i orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, stwierdzającego niezgodność przepisów polskiego Kodeksu Postępowania Cywilnego z unijną dyrektywą.

– Mimo tego banki dalej na podstawie tych przepisów występują o nakazy zapłaty, a część sędziów, wydając je, zezwala na licytację nieruchomości wbrew postanowieniu TSUE. Nakazy te są wydawane nie tylko przez sędziów, ale również przez osoby pełniące funkcje administracyjne nieposiadające statusu sędziego – podkreśla Szcześniak.

Stowarzyszenie zwróciło się także o „podjęcie pilnych działań zmierzających do zobligowania Państwa Polskiego do skutecznej egzekucji prawa wspólnotowego w zakresie ochrony praw konsumenta”. Prezydencki projekt – na co zwracaliśmy uwagę na łamach „Naszego Dziennika” – nie wychodzi naprzeciw głównym postulatom środowiska frankowiczów. Zmierza przede wszystkim do zwiększenia zakresu pomocy dla tych, którzy zadłużyli się, zaciągając kredyt na mieszkanie, i mają kłopoty ze spłatą rat. Prezydencka propozycja zakłada m.in. podwyższenie progu dochodowego umożliwiającego wystąpienie o wsparcie. (Możliwe byłoby to w przypadku, gdy koszty kredytu przekraczają 50 proc. dochodów – a nie 60 jak w ramach dotychczas obowiązujących regulacji). Ponadto zwiększenie kwoty maksymalnego wsparcia – z 1,5 tys. zł do 2 tys., wydłużenie okresu, przez które byłoby wypłacane – z 18 do 36 miesięcy, jak również wydłużenie okresu spłaty otrzymanej pomocy –  z 8 do 12 lat. Część zadłużenia mogłaby też być umarzana. Środki na fundusz pomocowy pochodzą ze składek banków.  Tak samo banki miałyby się złożyć na stworzenie funduszu mającego ułatwiać przewalutowanie kredytów.

Propozycje zawarte w prezydenckim projekcie krytykuje Związek Banków Polskich, uznając je za „zbyt liberalne” – m.in. dlatego, że pomoc miałaby trafiać nie tylko do tych, którzy faktycznie mają największe problemy ze spłatą,  a ponadto „niesprawiedliwe” i „niebezpieczne dla stabilności sektora bankowego i dla finansowania rozwoju polskiej gospodarki”. ZBP w kontekście propozycji mówi m.in. o przepisach sankcjonujących „rozdawnictwo cudzych pieniędzy”.

Artur Kowalski

NaszDziennik.pl