logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Warto znać swoje prawa

Sobota, 9 listopada 2019 (19:48)

Z Tomaszem Chróstnym, wiceprezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Panie Prezesie, właściwie czym są zatory płatnicze i jak można je ograniczyć?

Zatory płatnicze występują wówczas, gdy pomimo ustalonych warunków zapłaty w transakcjach handlowych z odroczonym terminem płatności w ustalonym terminie nie dochodzi do uregulowania płatności przez wierzyciela. Inaczej mówiąc, to nieterminowe wywiązywanie się z płatności. Zatory płatnicze, z którymi według różnych badań spotkało się około 80-90 procent przedsiębiorców, wywołują w gospodarce efekt domina, mianowicie przedsiębiorcy-kontrahenci, otrzymując płatności z dużym opóźnieniem, niejednokrotnie sami mają problemy z terminowym regulowaniem własnych zobowiązań z tytułu nie tylko dostaw i usług, ale również wynagrodzeń. Dla dużych przedsiębiorstw zaleganie z zapłatą często stanowi formę taniego finansowania własnej działalności kosztem mniejszych przedsiębiorców. Przy czym koszty ponoszone w związku z zatorami nie są równomiernie rozłożone. Dla dużych podmiotów stanowią one przeciętnie 3,3 procent, podczas gdy dla mikroprzedsiębiorców – aż 8 procent ogółu kosztów. Zatory płatnicze zwiększają koszty prowadzenia działalności gospodarczej przez mniejsze podmioty oraz stanowią poważną barierę ich rozwoju i realizowania przez nie inwestycji. W najtrudniejszych sytuacjach, poprzez pogorszenie płynności finansowej, prowadzą do upadłości lub likwidacji dotkniętych nimi przedsiębiorstw. Zatory płatnicze są zatem istotnym zagrożeniem nie tylko dla przedsiębiorców – zwłaszcza tych uczciwych, którzy chcą terminowo płacić za pracę, produkty i usługi – są również poważnym obciążeniem dla gospodarki narodowej, ograniczając tempo wzrostu gospodarczego.

Jakie znaczenie dla przedsiębiorców ma ustawa o ograniczeniu zatorów płatniczych z lipca 2019 roku?

Niezwykle istotne – i to z punktu widzenia zarówno kondycji finansowej przedsiębiorców i barier dla wzrostu gospodarczego, jak i rzetelności, uczciwości oraz zaufania w transakcjach handlowych pomiędzy uczestnikami życia gospodarczego. Według stanu na lipiec 2019 roku średnio co czwarta faktura nie została opłacona w terminie, przeciętny okres przeterminowania płatności wynosi zaś cztery miesiące i sześć dni. Ponadto aż 17,9 procent polskich firm ma problem z otrzymaniem w terminie ponad połowy swoich płatności.

Teraz to się zmieni…

Nowe rozwiązania, przewidziane w ustawie z lipca 2019 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych, poprawiają pozycję mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Przede wszystkim ustawa, która wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2020 roku, skraca maksymalne terminy zapłaty w transakcjach handlowych – do 30 dni, gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny, oraz do 60 dni, gdy dłużnikiem jest duży przedsiębiorca, a wierzycielem przedsiębiorca mikro, mały lub średni. Ustawa zwiększa również wysokość odsetek i rekompensat z tytułu opóźnienia w płatnościach oraz wprowadza tzw. ulgę na złe długi w CIT i PIT.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów otrzymuje też nowe narzędzia oddziaływania na tych, którzy powodują zatory płatnicze?

Najważniejsze dla nas jest to, że ustawa wyposaża Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w nowe kompetencje. Umożliwia nakładanie kar finansowych na przedsiębiorcę, który powoduje zatory, w sytuacji gdy w okresie kolejnych trzech miesięcy suma wartości świadczeń pieniężnych niespełnionych lub spełnionych po terminie wynosi pięć milionów złotych,  od 1 stycznia 2022 roku będzie to zaś wartość dwóch milionów złotych. Dysponując wsparciem Krajowej Administracji Skarbowej i Ministerstwa Finansów, postępowania antyzatorowe będą wszczynane z urzędu, a oparte na algorytmach analitycznych kontrole będą wymierzone w podmioty bezpośrednio wywołujące zatory płatnicze. Naszym celem jest przeciwdziałanie temu negatywnemu zjawisku u źródła. Ważne jest to, że wobec tych przedsiębiorców, którzy nieterminowo realizują płatności ze względu na to, że sami nie otrzymują w terminie zapłaty od swoich kontrahentów, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma prawo odstąpić od wymierzenia kary finansowej. Tym samym budujemy w Urzędzie nie tylko nowe kompetencje, ale również nową jakość – naszym celem jest efektywne zapewnienie nadzoru nad rynkiem przy znacznie większym wykorzystaniu nowych technologii.

Czy dzisiaj możemy mówić o efektywnym nadzorze nad rynkiem i jakie zadania w tym zakresie ma UOKiK?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów czuwa nad prawidłowością relacji gospodarczych pomiędzy uczestnikami rynku – przedsiębiorcami i konsumentami – tak aby zapewniały one, z jednej strony, uczciwe warunki konkurencyjne w gospodarce, z drugiej zaś – respektowały prawa konsumentów. Jeśli chodzi o nowoczesny i efektywny nadzór nad rynkiem to polega on na dostosowaniu działalności do zmieniających się realiów gospodarczych i współpracy organów państwowych aktywnych w obszarze wolnego rynku i krajowej gospodarki. Współcześnie efektywne działania wymagają coraz częściej współpracy międzyinstytucjonalnej na diametralnie innym poziomie niż jeszcze dekadę temu oraz wykorzystywania nowoczesnych technologii. Obejmują one choćby wykorzystanie złożonych algorytmów analitycznych do metadanych zgromadzonych w systemach administracji publicznej i sektorze prywatnym, stosowania uczenia maszynowego (sztucznej inteligencji) do badania zachowań i anomalii na rynku czy dostępu do internetowych kanałów komunikacji – nowoczesnych narzędzi, bez których nie ma mowy o zapewnieniu efektywności. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wykonuje obecnie bardzo ciężką pracę, aby te instrumenty wykorzystywać powszechnie przy wykonywaniu swoich zadań. Rozumiemy bardzo dobrze, jak ważne gospodarczo jest właśnie efektywne monitorowanie rynku. Bez tego jego silniejsi uczestnicy rozwijają się i bogacą kosztem słabszych podmiotów gospodarczych. Bez efektywnej ochrony konkurencji i konsumentów oraz efektywnego nadzorcy – stojącego na straży interesów konsumentów oraz uczciwych przedsiębiorców, którym zapewnia stabilne warunki do bezpiecznego rozwoju – nie ma mowy o wolności gospodarczej, pobudzaniu oraz rozwijaniu przedsiębiorczości. Takim urzędem – jako UOKiK – chcemy być i nad tym obecnie również mocno pracujemy.

Jak jest ze świadomością konsumentów na rynku usług finansowych? Czy mimo coraz większej świadomości nasza wiedza jest wystarczająca i nawet mimo ochrony ze strony państwa dalej narażeni jesteśmy na działania nieuczciwych instytucji finansowych?

Konsument na rynku usług finansowych stoi obecnie przed bardzo poważnym dylematem: coraz trudniejsze i coraz bardziej skomplikowane produkty finansowe są coraz łatwiej dostępne dla szerokiego kręgu konsumentów. W ślad za tym nie nadąża jednak wiedza konsumentów, zwłaszcza w kontekście wszechobecnej digitalizacji. Przedsiębiorcy mają obecnie do dyspozycji coraz więcej kanałów kontaktu z konsumentami, jednak – w odbiorze Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – za wzrastającymi możliwościami kontaktu nie idzie poprawa treści informacji i ofert kierowanych do konsumentów. Pamiętajmy, że konsument nie dysponuje siecią specjalistów sprawdzających każdy aspekt umowy, prawników, którzy rozumieją techniczny żargon, czy ekonomistów analizujących finansowe konsekwencje danego kontraktu. Ta nierównowaga w zakresie dostępu do wiedzy, zasobów, narzędzi technicznych czy kompetencji z góry stawia konsumenta na słabszej pozycji. Niezwykle istotne jest więc to, aby konsumenci podchodzili do zawieranych umów finansowych z ostrożnością, aby rozważali skutki planowanych przez siebie inwestycji lub zaciąganych zobowiązań. Zawsze powinniśmy dać sobie czas na uważne, bez pośpiechu przeczytanie umowy, zapoznanie się z jej aspektami, skonsultowanie jej poszczególnych postanowień i podjęcie decyzji.

Czasem jednak – zwłaszcza dla laika – uważne zapoznanie się z treścią umowy nie wystarcza…

To prawda, nawet konsument o dużej wiedzy, uważny i ostrożny może mieć problemy z rozeznaniem się na skomplikowanym i szybko zmieniającym się rynku usług finansowych. Dlatego celem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest poprawa sytuacji konsumentów na rynku finansowym poprzez eliminację nieuczciwych praktyk rynkowych oraz niedozwolonych postanowień umownych. Robimy to, korzystając m.in. z narzędzi edukacyjnych czy ostrzegawczych (np. ostrzeżenia konsumenckie), ale sięgając również po działania o charakterze władczym, w postaci postępowań administracyjnych. Prowadzone przez nas postępowania dotyczące praktyk, które naruszają zbiorowe interesy konsumentów i postępowania klauzulowe, mają na celu eliminowanie takich nieprawidłowości z rynku.

Jak nie dać się oszukać? Na czym polega ochrona praw konsumentów na rynku usług finansowych?

Stojąc przed decyzją o zakupie usługi finansowej, konsument powinien wiedzieć, że istnieją instytucje, które służą pomocą prawną, np. w zakresie problemów z interpretacją umowy czy przysługujących mu uprawnień. Swoje indywidualne problemy może bezpłatnie skonsultować np. z działającym w jego okolicy rzecznikiem konsumentów, organizacją konsumencką czy – w najtrudniejszych przypadkach – z Rzecznikiem Finansowym. Trzeba również pamiętać o tym, że w przypadku, kiedy konsument padł ofiarą nieuczciwej praktyki rynkowej, sam może dochodzić swoich roszczeń. Na gruncie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym – w takich sprawach – to przedsiębiorca będzie musiał przed sądem udowodnić, że nie łamie prawa. Konsument nie jest w takich sytuacjach osamotniony i zawsze ma prawo skorzystać z pomocy prawnej – od lokalnie działających rzeczników konsumenta po instytucję Rzecznika Finansowego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od prawie 30 lat działamy dla Polski i zmieniamy się jako Urząd właśnie po to, aby jeszcze lepiej służyć konsumentom i przedsiębiorcom.

Dziękuję za rozmowę. 

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl