logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Z polską banderą

Wtorek, 13 listopada 2018 (02:48)

Rząd szykuje przepisy umożliwiające armatorom powrót pod narodową banderę.

Jak dowiedział się „Nasz Dziennik”, korzystne finansowo rozwiązania prawne mają wejść w życie już w przyszłym roku.

O przywróceniu narodowej bandery na polskie statki – czyli rejestrowaniu statków w Polsce – słyszymy od lat. Do tej pory jednak niewiele zrobiono, by odpowiedzieć na realia rynkowe ukształtowane przez inicjatywę przeprowadzoną przez grupę państw rozwijających się, m.in. Liberię, Panamę czy Wyspy Bahama, które przed laty zaproponowały tzw. tanie – nazywane też „wygodnymi” – bandery, funkcjonujące niczym raje podatkowe w obrocie gospodarczym. Pływanie pod banderami tych krajów pozwala armatorom na znaczne ograniczenie kosztów działalności.

W Europie wygodne bandery oferują m.in. Malta i Cypr. Prace nad przepisami, które mają sprawić, że pływanie pod polską banderą stanie się konkurencyjne, co pozwoli zarazem na uzyskanie z działalności armatorów dochodów do budżetu państwa, prowadzi resort gospodarki morskiej. – Nie ulega wątpliwości, że priorytetem jest dla nas to, żeby polskie statki wróciły pod polską banderę, a w tym aspekcie gospodarczym – pod polski system podatkowy – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. – Mamy już gotowy projekt, chcemy go w przyszłym roku uchwalić i uruchomić, tak aby mieć podstawę do tego, żeby te statki w końcu mogły pod polską banderę wracać – dodaje.

Jak zaznacza minister Marek Gróbarczyk, tego typu rozwiązania trzeba wprowadzać „bardzo odpowiedzialnie”.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski

Nasz Dziennik