logo
logo
zdjęcie

Dr Marian Szołucha

Nie za wszelką cenę

Poniedziałek, 3 grudnia 2018 (15:28)

Podczas sobotniej konferencji „Praca dla Polski” premier Mateusz Morawiecki nie tylko podsumował dokonania gospodarcze ostatnich trzech lat, ale też wskazał na niedociągnięcia i wyznaczył cezurę czasową, która rozpoczyna nowy etap w polityce rządu.

W polityce sensu largo ma być więcej spokoju, a mniej – jak to określił premier – „walk plemiennych”. W samej polityce gospodarczej powinna się z kolei pojawić stabilizacja, a jeśli już jakieś zmiany będą realizowane, to w kierunku prowolnościowym. Premier uznał, że trzy najważniejsze cele udało się osiągnąć – wzrost gospodarczy został znacząco zdynamizowany, programy społeczne wprowadzone, a budżet naprawiony na tyle, że o pieniądze na nie nie trzeba się martwić.

Co ciekawe, jako porażkę, która najwyraźniej zabolała go osobiście, premier wskazał sprawę nieszczęsnego mandatu, nałożonego kilka tygodni temu na mechanika samochodowego przez dwie urzędniczki skarbowe z Bartoszyc w wyniku wątpliwej moralnie i prawnie prowokacji. To jasny sygnał, że rząd nie ma zamiaru wyciskać z przedsiębiorców kolejnych dochodów podatkowych za wszelką cenę.

Uważny obserwator mógł zmiany w tym kierunku zauważyć już ostatnio. Z kilku nienajlepszych pomysłów, jak ten dotyczący likwidacji branży futerkowej, zrezygnowano. Z drugiej strony, zdecydowano się na dalsze obniżanie CIT-u dla małych firm, a także na nowe ulgi, choćby w zakresie komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych.

Wsłuchując się w głosy środowisk biznesowych, przesunięto terminy uruchomienia pewnych rozwiązań. Dla przykładu, na połowę 2020 roku odłożono wprowadzenie akcyzy na e-papierosy i tzw. nowatorskie wyroby tytoniowe. Pomysł ten jest co do zasady dobry, ale tempo prac legislacyjnych uniemożliwiło branży przygotowanie się do nowych regulacji (przestawienie linii produkcyjnych, uzyskanie zezwoleń na prowadzenie składów podatkowych, zamówienie aplikatorów znaków akcyzy etc.). O więcej czasu wystąpili więc solidarnie i producenci, i rolnicy uprawiający tytoń, i nawet związkowcy z „Solidarności”. Ministrowie i posłowie, na szczęście, wbrew lobbingowi jednego z międzynarodowych koncernów, nie pozostali na te wezwania głusi.

Odpowiedzialna władza to także taka, która do własnych działań i planów umie czasem podejść elastycznie, a nawet krytycznie. Tym bardziej więc warto zaprezentowaną przez premiera diagnozę i zapowiedzi docenić.

Dr Marian Szołucha

Autor jest ekonomistą, Akademia Finansów i Biznesu Vistula.

NaszDziennik.pl