logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Dobrowolny ZUS?

Niedziela, 24 lutego 2019 (15:37)

Do maja zaproponuję dobrowolność składek na ZUS dla przedsiębiorców wzorem niemieckim – powiedział PAP podczas konferencji z przedsiębiorcami w Muszynie rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz. Wiem, że to rewolucja – dodał.

 

„Za naszą zachodnią granicą, gdzie bardzo wielu Polaków pozakładało firmy, jest taka zasada, że przedsiębiorca, jeśli chce i może płacić składkę, to ma emeryturę, jeśli nie chce lub nie może, to nie płaci i nie ma emerytury” – powiedział Abramowicz. „To znakomicie działa” – dodał.

Podkreślił, że trzeba przedyskutować, czy nie wprowadzić u nas takich zasad, jakie ma najsilniejsza gospodarka w Europie i jedna z najsilniejszych w świecie. Chodzi o to, żeby nie blokować w Polsce rozwoju mikro i małych firm, właśnie przez tą wysoką składkę „zusowską” – wyjaśnił.

„W Polsce ryczałtowy ZUS jest zabójcą miejsc pracy, przedsiębiorcy mówią wprost, że niekiedy uniemożliwia im pracę” – stwierdził. „Przypomnę, mały ZUS jest od przychodu, ale przedsiębiorcy mówią, że ich dochód czasem nie pozwala na zapłacenie tak wysokiej składki. I wtedy albo się zadłuża, albo zamyka działalność” – dodał.

Abramowicz zaznaczył, że pierwsze obliczenia już zostały zrobione. „Gdyby w momencie wprowadzenia wszyscy przedsiębiorcy zrezygnowali od razu z obowiązkowych składek, kosztowałoby to Fundusz Ubezpieczeń Społecznych niecałe 11 mld zł. To dużo i mało, ale przypomnę, że jak trzeba było obniżyć ceny prądu, to od razu znalazło się 14 mld zł” – dodał.

Stwierdził jednocześnie, że nie wszyscy przedsiębiorcy zrezygnują. „Zrobimy badanie, ilu przedsiębiorców zadeklaruje, że wyjdzie z systemu. [...] Na pewno nie wyjdą wszyscy i nie będzie to 11 mld zł, będzie to dużo, dużo mniej” – podkreślił.

Rzecznik MŚP podczas weekendowej konferencji „Strategia dla Polski”, organizowanej przez Fundację „Pomyśl o przyszłości”, zachęcał obecnych tam przedsiębiorców do współpracy z jego biurem i aktywnego uczestnictwa w posiedzeniach Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku MŚP.

Abramowicz przypomniał np., że dzięki takim spotkaniom i staraniom biura Rzecznika MŚP Ministerstwo Finansów wycofało się z pomysłu „paragon przed płatnością”. „Resort jest otwarty na opinie przedsiębiorców i wsłuchał się w nasze argumenty, że ten pomysł, choć ma dobre intencje walki z szarą strefą i uszczelnianiem systemu podatkowego, przysporzyłby przedsiębiorcom wielu problemów i wprowadziłby niesamowity chaos. Wiązałoby się to też z koniecznością zakupienia nowych systemów do ewidencjonowania płatności” – dodał.

Na konferencji Abramowicz mówił też o „małym sukcesie” w postaci tzw. małego ZUS, który działa od nowego roku. Zaznaczył jednocześnie, że jest opcja na poprawę tego rozwiązania, w tym m.in. wydłużenie terminu składania wniosków i włączenie tych, którzy są na karcie podatkowej, a mają kasy fiskalne.

Rzecznik MŚP zapewnił obecnych na spotkaniu przedsiębiorców, że stoi na straży ich praw zapisanych w Konstytucji dla biznesu. Dodał, że złożył już kilka wniosków o ukaranie urzędników, którzy zastosowali kary nieadekwatne do przewinienia lub w inny sposób gnębili przedsiębiorców.

W trwającej do niedzieli w Muszynie konferencji „Strategia gospodarcza Polski” biorą udział przedsiębiorcy, ludzie nauki i polityki. Organizatorem konferencji jest Fundacja „Pomyśl o przyszłości”, której założycielem jest Ryszard Florek, właściciel firmy Fakro.

Fundacja od ponad 8 lat zajmuje się budowaniem kapitału społecznego w Polsce oraz zachęca Polaków do zaangażowania się w rozwój gospodarczy własnego kraju. „Rozwój polskich rodzimych firm jest niezbędny do budowania dobrobytu i podnoszenia poziomu naszej zamożności” – czytamy na stronie Fundacji. 

RP, PAP

NaszDziennik.pl