logo
logo
zdjęcie

Dr Marian Szołucha

Ministerstwo Sprawiedliwości kontra Prokuratura Krajowa

Niedziela, 10 marca 2019 (19:42)
Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości z 14 lutego br. dotyczący projektu tzw. nowej ustawy antylichwiarskiej zaczyna się od zdania: „Prawe i sprawiedliwe państwo to takie, w którym wszyscy Polacy mogą się czuć pewnie i bezpiecznie”. By tak było, Polacy powinni jednak mieć również przekonanie, że ustawy piszą nam profesjonaliści.
 
Projekt zbiera różne recenzje. Przeważają te pozytywnie komentujące nowe przepisy karne, walkę z problemem pożyczek pod zastaw nieruchomości czy zapowiedzi wzmocnienia działań prokuratury, ale już znacznie gorzej oceniane są propozycje o charakterze ściśle ekonomicznym, wchodzące w obszar funkcjonowania rynku finansowego i instytucjonalnego nadzoru nad nim.
 
Abstrahując jednak chwilowo od meritum, na aberrację zakrawa fakt, że miażdżącej krytyce projekt Ministerstwa Sprawiedliwości poddała... Prokuratura Krajowa, bazując zresztą przy tym głównie na argumentach natury warsztatowo-legislacyjnej.
 
Oto kilka przykładów cytatów z tej opinii:
 
– „projektodawca posługuje się pojęciem »sumy zabezpieczenia«, które nie występuje w kodeksie cywilnym i nie jest jasne”;
 
– „nieprawidłowe jest pojęcie »udzielenia świadczenia«”;
 
– „przepis zawiera definicyjną tautologię”;
 
– „niejasne pojęcie »innych kosztów o podobnym charakterze«”;
 
– „krytycznie należy odnieść się do pojęcia »świadczenia pieniężnego«”;
 
– „niezgodne z systemem przyjętym w k.k. jest powtarzanie wysokości kary”;
 
– „należy domniemywać, że w treści tego przepisu omyłkowo usunięto wyraz »nie«”.
 
W świetle tych i wielu innych podobnych stwierdzeń projekt MS jawi się jako zwykła amatorszczyzna. Prokuratura Krajowa go nie skrytykowała. Ona go wykpiła i zdruzgotała.
 
W tej sytuacji obywatelowi pozostaje więc już tylko dylemat: czy bardziej martwić się kolejnym przejawem braku profesjonalizmu urzędników, czy cieszyć z tego, że są ciągle wśród nich ludzie myślący trzeźwo i niezależnie?

Dr Marian Szołucha

Autor jest ekonomistą, Akademia Finansów i Biznesu Vistula.

NaszDziennik.pl