logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Kara za spóźnienie

Poniedziałek, 29 lipca 2019 (02:49)

Właścicielowi samochodu, który nie przerejestruje auta w ciągu 30 dni od daty zakupu, grozi 1000 zł kary

Podczas prac nad nowelizacją projektu ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw, w tym prawa o ruchu drogowym, zaostrzono przepisy dotyczące obowiązku rejestracji samochodów w ciągu 30 dni. Teraz obowiązek taki ciąży również na posiadaczach auta, ale za jego nieprzestrzeganie nie ma żadnych sankcji.

Nowe przepisy mają obowiązywać od przyszłego roku. Jeżeli właściciel samochodu, motocyklu lub innego pojazdu nie przerejestruje go w ciągu 30 dni, zostanie na niego nałożona kara administracyjna w wysokości od 200 zł do 1000 zł. Taka sama sankcja grozi za niepowiadomienie o zbyciu pojazdu. Pierwotnie kara za niedopełnienie tego obowiązku miała być jedna – 1000 zł. W trakcie prac legislacyjnych została jednak zróżnicowana.

Zmiany szczególnie odczują osoby zajmujące się handlem używanymi autami. Jeśli samochód sprowadzony z zagranicy lub kupiony w Polsce nie zostanie sprzedany w ciągu 30 dni, komis będzie musiał zarejestrować go na siebie. – Trzeba będzie rejestrować towar handlowy, czyli samochód, który nie będzie jeździł po drogach, tylko czekał na klienta. Rejestracja jest po to, aby samochód był używany, a samochód przywożony do Polski ma czekać na klienta w komisie – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Paweł Tuzinek, prezes Stowarzyszenia Prawników Rynku Motoryzacyjnego.

W tej chwili za rejestrację samochodu trzeba zapłacić 256 zł. Ubezpieczenie OC to miesięczny koszt 50 zł. Warto zaznaczyć, że po zarejestrowaniu samochodu trzeba będzie poczekać na kartę pojazdu, a wydanie tego dokumentu może nawet potrwać 2-3 tygodnie. W tym czasie sprzedaż samochodu będzie wstrzymana.

Jeśli właściciel komisu zarejestruje samochód i w niedługim czasie znajdzie kupca, to procedura rejestracyjna będzie uruchomiona od nowa.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Jacek Sądej

Nasz Dziennik