logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Orlen ma czekać

Czwartek, 8 sierpnia 2019 (10:44)

Komisja Europejska może potrzebować więcej czasu na wydanie decyzji w sprawie możliwości przejęcia przez PKN Orlen Grupy Lotos.

 

Rozmowy PKN Orlen z Komisją Europejską na temat przejęcia Grupy Lotos „były i są merytoryczne” – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” rzecznik PKN Orlen Joanna Zakrzewska. Przed ogłoszeniem decyzji Komisji Europejskiej w sprawie możliwości przejęcia rzecznik koncernu zaznaczyła, że Komisja – zgodnie z obowiązującą procedurą – może potrzebować więcej czasu na pogłębienie analizy dotyczącej skutków transakcji dla konkurencyjności na rynku. Ten kolejny etap procedury może potrwać przeszło sto dni.

Swoje uwagi do tak dużej transakcji konsolidacyjnej na polskim rynku składają działające u nas zagraniczne koncerny paliwowe. Zwłaszcza koncern BP, który ma w Polsce drugą pozycję pod względem liczby stacji paliw. Skutkiem ubocznym fuzji dwóch największych polskich spółek paliwowych będzie zapewne konieczność sprzedaży przez Orlen – z uwagi na unijne przepisy dotyczące konkurencji na rynku – części stacji paliw. Tego typu operacje, w wyniku decyzji Komisji Europejskiej, były już przeprowadzane w przypadku innych dużych spółek na rynku paliwowym.

Orlen wniosek do Komisji o zgodę na przejęcie kapitałowe Grupy Lotos złożył na początku lipca br.

„Proces przejęcia kapitałowego Grupy LOTOS przez PKN ORLEN został zainicjowany w lutym 2018 roku, podpisaniem Listu Intencyjnego ze Skarbem Państwa, który posiada w gdańskiej spółce 53,19 proc. głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. W dokumencie nakreślone zostały ramy struktury transakcji. W pierwszym etapie PKN ORLEN planuje nabyć 32,99 proc. akcji od Skarbu Państwa. W kolejnym konieczne będzie ogłoszenie wezwania na zakup akcji reprezentujących do 66 proc. ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu Grupy LOTOS” – informowała spółka w komunikacie.

Prezes Orlenu Daniel Obajtek na łamach „Naszego Dziennika” w marcu br. zapewniał, że połączenie sił obu firm oznacza ich wzmocnienie, zwiększenie możliwości działania, a także poprawę bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Konsolidacje firm paliwowych prowadzone były na wielu rynkach. „Podobne konsolidacje w sektorze przechodziły np.: węgierski MOL, norweski Statoil, hiszpański Repsol, portugalski GalpEnergia, włoskie ENI, austriackie OMV, francuski TOTAL. Wszystkie zrealizowane w Europie procesy konsolidacji w żaden sposób nie ograniczyły konkurencji na tych rynkach w obszarze paliw czy logistyki” – zaznacza spółka.

Artur Kowalski

Nasz Dziennik