logo
logo

GOSPODARKA

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Potrzebny solidaryzm

Sobota, 25 kwietnia 2020 (02:31)

Przebranżowienie pracowników może uchronić naszą gospodarkę przed katastrofalnym bezrobociem.

Najszybciej i najdotkliwiej kryzys związany z walką z pandemią odczuł sektor turystyki, hotelarstwa, gastronomii, ale również rozrywki. Profesor Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, nauczyciel akademicki w Szkole Głównej Handlowej, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ocenia, że najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest przesuwanie pracowników między działami gospodarki.

W ocenie Cezarego Kaźmierczaka, prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, przejście pracowników z sektorów dotkniętych problemem braku pracy do działalności, na którą jest zapotrzebowanie, będzie odbywało się w sposób naturalny. Jednak mimo to, w ocenie naszego rozmówcy, wystąpi duże bezrobocie. – Dzięki „Tarczy finansowej”, która ma teraz wejść, bezrobocie będzie mniejsze o 2-3 mln osób, ale nadal będzie duże, dwucyfrowe – prognozuje prezes Kaźmierczak. – Jeżeli chodzi o branżę turystyczną, w tym częściowo hotelową i linie lotnicze, to nie widzę żadnych szans, żeby wcześniej niż za rok zaczęły się podnosić – zwraca uwagę.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Jacek Sądej

Nasz Dziennik