logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Sprawa istotna dla państwa

Piątek, 17 kwietnia 2015 (20:59)

Z senatorem Jerzym Chróścikowskim, przewodniczącym NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Senat przyjął ustawę o sprzedaży bezpośredniej w takiej formie, jaką nakreślił Sejm…

– Zgłaszałem poprawki, lecz niestety nie uzyskałem poparcia Senatu. Chodziło mi szczególnie o to, aby przywrócić zasadę senacką, że wolna kwota od sprzedawanych produktów rolniczych powinna wynieść 30 tys. zł, oraz umożliwić sprzedaż także w nowoczesnych halach. Naprawdę nie widzę problemu w tym, dlaczego rolnicy mieliby sprzedawać produkty tylko pod gołym niebem z pominięciem hal targowych. Przecież nasze produkty już znajdują się w halach, tylko sprzedaje je ktoś inny. Nie jesteśmy zadowoleni z tej wersji ustawy.

To w związku z tym, co Pan planuje zrobić dalej w tej sprawie?

– Ta ustawa wchodzi w życie dopiero 1 stycznia 2016 r. Sejm i Senat jeszcze potencjalnie mogą nanieść na nią poprawki. Kluczowe jest jednak to, jak będzie wyglądał parlament po wyborach.   

Postulat zablokowania sprzedaży ziemi obcokrajowcom od 1 maja 2016 r. pozostaje aktualny?

– Gdyby to nie był istotny postulat, to byśmy nie protestowali.

Pytam, gdyż minister Marek Sawicki stwierdził, że kupowanie ziemi przez obcokrajowców nie stanowi problemu…

– Minister Marek Sawicki cytuje swoje dane statystyczne, które mówią, że Niemcy, Francuzi czy przedstawiciele innych krajów kupują ziemie tylko w ramach uzyskanych pozwoleń. A ja odsyłam do rolników z województwa zachodniopomorskiego, którzy dobrze wiedzą, ilu mają sąsiadów i ilu jest wśród nich obcokrajowców. Ci obcokrajowcy są właścicielami ziemi, ale tego się urzędowo nie wykaże, bo oficjalnym właścicielem jest spółka z mniejszościowym kapitałem zagranicznym. Według prawa, spółka może kupować ziemie i nikt się nie pyta, skąd pochodzi kapitał. I kupują, a my chcemy to zatrzymać, bo obrona ziemi jest istotna dla przyszłości państwa.

OPZZ urządza jutro manifestację w Warszawie. Rolnicza „Solidarność” również weźmie w niej udział?

– To my jesteśmy pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, więc to do nas można się przyłączyć, a nie my do kogoś.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl