logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

W obronie zatrzymanych rolników

Wtorek, 13 października 2015 (03:09)

Z senatorem Jerzym Chróścikowskim, przewodniczącym NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, rozmawia Rafał Stefaniuk

CBŚ zatrzymało rolników z Pyrzyc pod zarzutem działalności w grupie przestępczej. Związek ostro się o nich upomina. 

– Bo to sprawa polityczna. Dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Terenowego Agencji Nieruchomości Rolnych złożył doniesienie do prokuratury o tym, że przetargi są ustawiane w dniu 15 stycznia 2015 r. Następnego dnia prokuratura zajęła się sprawą. Przez ten czas panowała cisza. Teraz, gdy jesteśmy na ostatniej prostej do wyborów, rolnicy zostali brutalnie zatrzymani. Trudno nie domniemywać, że sprawa ta jest inspirowana politycznie i stworzona na zamówienie. Przy tym idealnie wpisuje się w kampanię wyborczą. Teraz przedstawia się rolników jako przestępców.

Jeżeli to jest działanie polityczne, to dlaczego uderzono właśnie w rolników?

– Rolnicy są jedyną znaczącą grupą społeczną, która domaga się wstrzymania sprzedaży ziemi. Wiele osób chciałoby, aby prawo umożliwiające sprzedaż ziemi dalej funkcjonowało. Kluczowe jest, aby rolnicy zajęli się teraz obroną swoich kolegów, a odpuścili ziemię.

Komu może zależeć na dyskredytacji środowiska rolniczego?

– Do końca roku funkcjonuje jeszcze ustawa, która umożliwia wykupowanie ziemi. Są grupy, które uważają, że na ziemi można nieźle zarobić. Żeby tak się stało, rolnicy nie mogą protestować. Trzeba więc ich pozamykać i zastraszyć, a wtedy się ich uciszy. Dzisiaj rolnicy zaczynają protest w obronie zatrzymanych w Szczecinie. Z pewnością nie wystraszą się i nie ulegną presji.

Wystarczy determinacji?

– Jesteśmy ludźmi, którzy walczą o polską rację stanu. Chcemy być właścicielami i mieszkać na naszej ziemi. Nie dopuścimy do rozlania na cały kraj sytuacji z Pyrzyc, gdzie ponad 50 proc. ziemi jest w rękach kapitału zagranicznego.  Chłopi się organizują i przez to nazywa się ich zorganizowaną grupą przestępczą. Wychodzi na to, że każdy związkowiec jest przestępcą. Zarzuca się im, że działają w zmowie, a jak mają działać związki?

Rolnicy, którzy protestują w Szczecinie, otrzymają wsparcie od kolegów z całej Polski?

– Tak, zapadają decyzje w tej sprawie. Zachodniopomorska „Solidarność” RI podjęła uchwałę wzywającą do uwolnienia rolników. Pozostałe regionalne związki również podejmą podobne działania. Na razie będziemy obserwować, jak rozwinie się sytuacja. Nie wykluczam, że przemieni się to w szerszy protest.

I Szczecin będzie protestował do skutku, czyli do uwolnienia zatrzymanych rolników?

– Jedyną pewną decyzją, którą podjęto, to jest to, że rolnicy jadą do Szczecina i podejmują protest. Kolejne ruchy będą zapadać na miejscu. Los zatrzymanych rolników jest teraz w rękach nie prokuratury, a sądu. I to od tego, jak do sprawy podejdzie sąd, będzie zależał dalszy rozwój protestu.

Zakłada Pan, że protest przeniesie się do Warszawy?

– Nie zakładam. Na dzisiaj nie widzę potrzeby, aby rolnicy przyjechali do stolicy. Zatrzymani są w areszcie w Szczecinie i to tam powinniśmy być. W mojej ocenie to będzie najbardziej skuteczne.

Rolnicy poparli Andrzeja Dudę w wyborach prezydenckich. Związek będzie interweniować u głowy państwa?  

– Mecenas Janusz Wojciechowski już był na miejscu i rozmawiał z rodzinami zatrzymanych. Zobowiązał się do udzielenia pomocy prawnej. Na dzień dzisiejszy interwencja ma więc miejsce. Liczymy na jej pozytywny efekt.

Dziękuję za rozmowę.   

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl