logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Zostało niewiele czasu

Piątek, 19 lipca 2019 (03:39)

Rolnikom pozostało niewiele czasu na składanie wniosków o oszacowanie wysokości i zakresu powstałych szkód w uprawach powstałych w wyniku suszy.

 

Jedyną akceptowalną formą oszacowania strat jest lustracja komisji wykonana w terenie. Inne formy udokumentowania skali szkód nie są akceptowalne. Koniecznie trzeba pamiętać, że komisja wycenia uprawy przed koszeniem. Dlatego czasu na złożenie wniosków jest już niewiele. W niektórych gminach zostało tylko kilka dni. Inne już zakończyły przyjmowanie. Jednakże część gmin zastrzega, że termin składania wniosków może być wydłużony, gdy tylko zajdzie taka konieczność.

Wojewódzkie izby rolnicze wyszły więc z apelem do samorządów gminnych o jak najszybsze powoływanie komisji szacujących straty. Chcą także, aby komisje działały w poszerzonym składzie. Obecnie komisje te składają się z co najmniej trzech osób. Są to przedstawiciele urzędu gminy, izby rolniczej oraz ośrodka doradztwa rolniczego. Według izb rolniczych, w stanie obecnym niemożliwe jest oszacowanie wszystkich strat do czasu rozpoczęcia żniw.

Niewykoszony skrawek pola

Senator Jerzy Chróścikowski (PiS), przewodniczący senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” podkreśla, że gdyby komisje nie zdążyły oszacować strat na polach przed żniwami, najprawdopodobniej zostanie zastosowany mechanizm sprawdzony w latach ubiegłych. – W zeszłym roku, gdy komisje nie zdążyły z szacowaniem strat, to robiły to później. Rolnicy zostawiali część niewykoszonego pola i ten skrawek służył komisji do określenia wielkości strat – mówi parlamentarzysta.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk

Nasz Dziennik