logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: FOT. ADOBE STOCK/ Inne

Kto wywołał kryzys energetyczny?

Środa, 15 grudnia 2021 (07:56)

Aktualizacja: Środa, 15 grudnia 2021 (07:58)

Drożejące paliwa, gaz i prąd to palące problemy szczególnie drugiej połowy 2021 roku. Z czego wynika tak dramatyczna sytuacja i czy tarcza antyinflacyjna może ją załagodzić? To coraz częściej zadawane pytania.

Efekt kartelizacji

Ceny paliw na stacjach osiągnęły 6 zł za litr – to skutek bardzo drogiej w ostatnim czasie ropy naftowej. W październiku br. cena za baryłkę wynosiła 85 USD. W kwietniu 2020 roku płacono wyjątkowo niewiele: między 20 a 30 USD za baryłkę – był to efekt wojny handlowej w ramach formacji OPEC+, która zrzesza głównych producentów tego surowca. W obliczu pandemii w kwietniu 2020 roku Rosja, chcąc podreperować swój budżet, zdecydowała się na zwiększone wydobycie bez koordynacji z krajami zrzeszonymi w OPEC (głównie kraje arabskie, Iran, Wenezuela). W odpowiedzi na politykę Rosji Arabia Saudyjska rozpoczęła zmasowaną podaż, aby zbić ceny poniżej kosztów wydobycia w Rosji, które są zdecydowanie wyższe niż u Saudów. Strategia okazała się skuteczna i Rosjanie grzecznie wrócili do szeregu, przez co od tamtego czasu cena ropy – niestety – systematycznie rośnie. Polska jest importerem ropy netto, zatem traci na takiej polityce sztucznego ograniczania wydobycia.

USA na bazie strategicznego sojuszu z Arabią Saudyjską tolerują ten kartel, ale Joe Biden w odniesieniu do rosnącej inflacji, budzącej niepokój Amerykanów, naciskał na kraje OPEC, aby zwiększyły wydobycie. Na razie bezskutecznie. Wydobycie rośnie stopniowo i zbyt wolno, zgodnie z ustalonym wcześniej harmonogramem. Wobec nowej mutacji wirusa OPEC „zastanawia się” nad tym, czy zwiększanie wydobycia ropy jest zasadne.

Drogi Czytelniku! Więcej można przeczytać w papierowym  wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej   TUTAJ.

Dr Wojciech Świder, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu

Nasz Dziennik