logo
logo

Zdjęcie: Fot. Arch./ Inne

Naprawiać świat razem z młodymi

Środa, 12 stycznia 2022 (00:03)

Aktualizacja: Środa, 12 stycznia 2022 (09:12)

ROZMOWA z Małgorzatą Nawrocką, pedagogiem, pisarką, autorką książek dla dzieci i młodzieży

Jest dziś Pani jedną z najbardziej poczytnych rodzimych autorek książek dla dzieci. To prawda, że Pani pisanie dla najmłodszych zaczęło się od swoistego protestu przeciwko serii książek o Harrym Potterze?

– Prawie zgoda. Zaczęłam pisać powieści dla dzieci i młodzieży po lekturze pierwszych dwóch tomów „Harry’ego Pottera” i był to rzeczywiście gest kontestacji. Wcześniej jednak przez pięć lat pisałam poezje, artykuły, scenariusze, opowiadania, teksty do podręczników szkolnych – literacki warsztat przygotowywał się więc powoli, aby wejść w dużą formę, jaką jest powieść.

Jako wielbicielka twórczości Clive’a Staplesa Lewisa i jego cudownych „Opowieści z Narnii” stawia Pani tezę, że Harry Potter nigdy nie zaprzyjaźni się z Aslanem. Myślę, że odpowiedź na pytanie dlaczego, może być dla wielu rodziców bardzo interesująca.

– Harry mógłby się zaprzyjaźnić z Aslanem, gdyby jak Edmund w „Lwie, czarownicy i starej szafie” albo jak Eustachy, główny bohater „Podróży Wędrowca do Świtu”, przeżył swoją głęboką, moralną i duchową przemianę. Za to kochamy Lewisa. Joanne Rowling nie zaplanowała jednak takiej kariery dla Harry’ego. U tej autorki zamiast przemiany bohatera jest inicjacja. Głębsza z każdym kolejnym tomem. Krąg ubranej w gatunek fantasy gnozy zamyka się wokół Harry’ego i trzyma na uwięzi jego duszę. Aslan byłby gotów jeszcze raz umrzeć na kamiennym stole, tym razem za Harry’ego, ale w siedmiu tomach magicznej sagi ani Joanne Rowling, ani Harry w ogóle go o to nie proszą, bo Aslan jest w tej powieści wielkim nieobecnym. Za to tłucze się po niej wiele Białych Czarownic…

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

Beata Falkowska

Nasz Dziennik