logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Test dla Unii

Poniedziałek, 18 października 2021 (14:11)

Aktualizacja: Poniedziałek, 18 października 2021 (15:12)

Ministerstwo Sprawiedliwości wzywa do zbadania niemieckiego modelu powoływania sędziów.

– Ministerstwo Sprawiedliwości informuje:

Polska oskarżana jest niesłusznie o upolitycznienie sądownictwa. Tymczasem w Niemczech w procesie nominacji sędziów do odpowiednika Sądu Najwyższego nie uwzględnia się w ogóle głosu sędziów. Dlatego Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skieruje do Rady Ministrów wniosek o pozwanie Niemiec przed TSUE za naruszenie unijnych traktatów w związku z upolitycznieniem tamtejszego sądownictwa. Minister oczekuje wezwania Komisji Europejskiej do podjęcia wszelkich działań wobec Niemiec.

– Jeśli TSUE stwierdza, że udział polityków w procedurze wyboru władz sądowniczych w Polsce nasuwa wątpliwości związane z niezawisłością przyszłych sędziów, to w takim razie zadajmy pytanie, jaki ten udział ma wpływ na niezawisłość przyszłych sędziów w Niemczech. Wprowadziliśmy mechanizmy demokratyczne w wyborze sędziów. I ten fakt stał się głównym zarzutem kierowanym wobec władz polskiego państwa – powiedział dziś [18 października br.] na konferencji prasowej minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

– W Unii Europejskiej nie powinno być „równych i równiejszych”; to dotyczy tak samo obywateli, jak państw. Jeśli okazałoby się, że TSUE stosuje inne normy i standardy prawne wobec jednego państwa, a inne wobec drugiego, byłby to bardzo doniosły fakt. Wiązałby się z oceną miejsca, w którym dzisiaj znajduje się UE, i miejsca, do którego zmierza w zakresie funkcjonowania i relacji ustrojowych między państwami i organami unijnymi – dodał minister.

Podkreślił, że równe traktowanie wszystkich państw i stosowanie wobec nich tej samej miary będzie testem dla organów unijnych. Rozstrzygnięcie wniosku o zbadanie niemieckiego modelu powoływania sędziów przesądzi o prawdziwych intencjach organów UE w sprawie podjętej w Polsce reformy, której celem jest demokratyzacja wymiaru sprawiedliwości.

– Oczekujemy podjęcia działań wobec Niemiec. Podstawową kwestią, na której opiera się wniosek sporządzony w Ministerstwie Sprawiedliwości, jest zasada równości państw członkowskich UE. Jest ona zapisana w art. 4 ust. 2 Traktatu o Unii Europejskiej – mówił wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, który przedstawił system wyboru sędziów w Polsce i w Niemczech.

W Polsce w skład Krajowej Rady Sądownictwa, organu, który decyduje o wyborze sędziów, wchodzi aż 17 sędziów na 25 członków. Mają oni decydujący wpływ na procesy nominacyjne. Są reprezentantami całego środowiska sędziowskiego w Polsce, mając silny mandat dzięki procedurze ich wyboru przez Sejm. Analogiczna procedura obowiązuje w Hiszpanii. Wcześniej do KRS sędziów wskazywali sami sędziowie, co doprowadziło do oderwania się środowiska sędziowskiego od jakichkolwiek procesów demokratycznych i legitymizacji społecznej.

Zarzuty stawiane Polsce w zakresie rzekomego upolitycznienia wyboru sędziów są całkowicie bezpodstawne, zwłaszcza kiedy przeanalizujemy mechanizm nominacji sędziowskich w Niemczech. W Polsce to sędziowie mają decydujący wpływ na wybór sędziów. Natomiast w Niemczech decydują o tym politycy lub ich nominaci.

Dlatego jeśli Komisja Europejska i TSUE kwestionują takie zmiany w Polsce, organizując przeciw Polsce oczerniającą kampanię, to tym bardziej powinni zakwestionować zasady obowiązujące w Niemczech, gdzie politycy bezpośrednio powołują sędziów na poziomie federalnym odpowiadającym Sądowi Najwyższemu. W Niemczech decyduje o tym, mogąca składać się nawet w całości z polityków Komisja Wyboru Sędziów (Richterwahlausschuss) – 16 członków to landowi ministrowie, a kolejnych 16 wyłania Bundestag. Gremium ma decydujący wpływ na wybór sędziów pięciu sądów federalnych: Trybunału Federalnego (Bundesgerichtshof), Federalnego Sądu Społecznego (Bundessozialgericht), Federalnego Sądu Administracyjnego (Bundesverwaltungsgericht), Federalnego Sądu Finansowego (Bundesfinanzgericht) oraz Federalnego Sądu Pracy (Bundesarbeitsgericht).

Sędziowie w Niemczech nie posiadają tak dużej ochrony niezawisłości sędziowskiej jak ich odpowiednicy w Polsce. Sędziowie w Polsce cieszą się szerokim immunitetem zawodowym, który może uchylić jedynie sąd dyscyplinarny. W Niemczech sędziowie nie mają immunitetu, a w Kodeksie karnym przewidziane jest specjalne przestępstwo nadużycia prawa przez sędziów. Za naruszenie prawa rangi konstytucyjnej grozi im też przeniesienie na inne stanowisko lub usunięcie z zawodu. O usunięciu sędziego z zawodu za tego rodzaju czyny decydują – na wniosek organu, który ich powołał (Bundestagu) – sędziowie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego.

W wyniku orzecznictwa TSUE oraz apeli unijnych polityków, w tym pochodzących z Niemiec, część polskiego środowiska sędziowskiego zaczęła podważać porządek konstytucyjny, nie respektując m.in. orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. W Niemczech w identycznej sytuacji politycy mają sprawne mechanizmy reakcji na próbę anarchizacji Państwa.

Przyznając sobie prawo ingerowania w organizację wymiaru sprawiedliwości państw członkowskich, organy unijne działają poza zakresem swoich kompetencji. Skoro jednak instytucje Unii Europejskiej stosują w odniesieniu do Polski pewne wymagania, to zasadne jest, by regulacje obowiązujące w innych państwach członkowskich również podlegały tej samej ocenie.

Suwerenna równość państw, bez względu na ich polityczną czy ekonomiczną siłę oraz międzynarodową pozycję, jest jedną z podstawowych zasad prawa międzynarodowego. Prawo zaś jest prawem, jeśli obowiązuje wszystkie państwa i jest dla wszystkich równe. Jeśli czyni dla kogokolwiek wyłomy – nie jest już prawem, lecz staje się polityką. Reakcja na dotyczący Niemiec wniosek będzie tego sprawdzianem. W świetle przytoczonych faktów nie ma bowiem wątpliwości co do nieporównywalnie dalej idącego upolitycznienia procesu nominacji sędziowskich w Niemczech niż w Polsce.

Podstawą do wniesienie skargi jest art. 259 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, stanowiący, że państwo członkowskie może wnieść do TSUE sprawę przeciwko innemu państwu UE, jeżeli nie realizuje ono zobowiązań traktatowych. Minister Sprawiedliwości rekomenduje, aby sprawie nadano przyspieszony tryb. Oczekuje też wydania środka tymczasowego poprzez zawieszenie przepisów dotyczących nominacji sędziowskich w Niemczech do czasu rozpoznania sprawy przed TSUE. Tak samo jak postępowano w sprawach dotyczących Polski.

JG, PAP

NaszDziennik.pl