logo
logo

Zdjęcie: Leopoldo Martín/ Licencja: CC BY-SA 2.0/ Flickr

Odkrywca komety

Sobota, 23 października 2021 (16:47)

Polski astronom Kacper Wierzchoś, pracujący w programie obrony planetarnej NASA w obserwatorium Mount Lemmon w Arizonie w USA, odkrył kilka dni temu swoją trzecią, nieznaną wcześniej kometę – poinformował naukowiec PAP.

33-letni astronom ma już na swoim koncie odkrycie trzech komet, a także asteroidy – tzw. Małego Księżyca, oraz setek obiektów bliskich Ziemi (tzw. NEOs). Wierzchoś dokonuje swoich odkryć za pomocą 1,5-metrowego teleskopu obserwatorium.

Ostatnia odkryta przez niego kometa okresowa minęła Słońce w odległości 360 mln km, tj. 2,4 razy dalej niż średnia odległość Ziemi od Słońca, a powróci do Układu Słonecznego po ok. 25 latach. Obiekt został zarejestrowany pod nazwą P/2021 U1 (Wierzchoś).

Nieco wcześniej, we wrześniu br., polski naukowiec odkrył swoją drugą kometę, nazwaną jego nazwiskiem – P/2021 P4 (Wierzchoś). To także kometa okresowa, którą zobaczymy ponownie w roku 2034. Pierwsza kometa Wierzchosia – obiekt C/2020 H3, odkryty w kwietniu ub. roku, miała orbitę o zasięgu tysięcy lub dziesiątek tysięcy lat, więc można ją było zobaczyć tylko raz.

W lutym 2020 r. Polak wraz z drugim badaczem Theodorem Pruynem odkrył kilkumetrowej średnicy asteroidę 2020 CD3, będącą tymczasowym księżycem Ziemi. Od trzech lat niezauważony dotąd obiekt krążył wokół naszej planety, ale już uwolnił się spod wpływu ziemskiej grawitacji – poinformował Wierzchoś.

Urodzony w Lublinie naukowiec prowadzi obserwacje w ramach finansowanego przez NASA programu Catalina Sky Survey. Głównym celem tego pragramu jest poszukiwanie planetoid, komet i meteoroidów, których orbity przechodzą blisko Ziemi, tzw. NEO’s (Near-Earth Objects).

Wierzchoś odkrył już setki takich obiektów. – Straciłem rachubę – powiedział. – Nasz zespół odkrył ponad 1500 NEO’s w ub. roku – dodał. – Odkrywanie bliskich i potencjalnie niebezpiecznych dla Ziemi obiektów jest naszym głównym zadaniem w ramach programu obrony planetarnej NASA – powiedział.

Zgodnie z upoważnieniem udzielonym NASA przez Kongres USA w 2005 r., co najmniej 90 proc. bliskich Ziemi ciał kosmicznych, które mają co najmniej 140 m średnicy, powinno zostać odkrytych i zakatalogowanych. Takiej wielkości obiekt, spadając na Ziemię, mógłby spowodować zniszczenia o dużym zasięgu. – Nie należy do nich żadna z komet, które odkryłem – uspokoił Wierzchoś.

– Obiekty niebędące NEO’s odkrywamy przy okazji wypełniania naszej głównej misji w ramach programu obrony planetarnej, podczas wielogodzinnej pracy przy teleskopie, kiedy przeszukujemy niebo – wyjaśnił.

JG, PAP

NaszDziennik.pl