logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Paszporty życia

Wtorek, 18 stycznia 2022 (14:17)

Aktualizacja: Wtorek, 18 stycznia 2022 (15:23)

Koloryzowane zdjęcie Aleksandra Ładosia oraz nazwiska jego współpracowników znalazły się na znaczku upamiętniającym Grupę Ładosia, który przygotowała Poczta Polska we współpracy z MSZ. Historia Grupy Ładosia jest niczym z filmu sensacyjnego – podkreślił we wtorek wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk.

W prezentacji znaczka w resorcie spraw zagranicznych wziął udział m.in. Szynkowski vel Sęk, prezes Poczty Polskiej SA Tomasz Zdzikot, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch, przedstawiciele Instytutu Pileckiego oraz zagranicznych placówek dyplomatycznych w Polsce. Prezentacja znaczka była połączona z finisażem wystawy Instytutu Pileckiego „Paszporty życia”.

Szynkowski vel Sęk zwrócił uwagę, że początek odkrycia fenomenalnej historii Grupy Ładosia to inicjatywa b. ambasadora w Szwajcarii, ministra Kumocha. Według wiceszefa MSZ szacuje się, że dzięki działalności Grupy Ładosia uratowano co najmniej tysiąc osób. – Współpraca z Pocztą Polską to nie jest pierwszy projekt, współpracujemy od dawna, upamiętniliśmy wiele istotnych rocznic i osób dla polskiej polityki zagranicznej – zaznaczył wiceminister.

Jak dodał, znaczek upamiętniający Grupę Ładosia powstał z inspiracji MSZ, ale Poczta Polska od razy zadeklarowała chęć współpracy i zaproponowała bardzo ciekawy projekt graficzny znaczka. – Liczę, że będzie on przyczynkiem do tego, żeby szersza publiczność dowiedziała się o tej historii jak z filmu sensacyjnego, która wydarzyła się naprawdę i była udziałem polskich dyplomatów – akcentował Szynkowski vel Sęk.

Jakub Kumoch zwrócił uwagę, że Aleksander Ładoś reprezentował „najlepszy typ dyplomaty, największego kalibru”. – To są ludzie, którzy nie czekają na instrukcje z rządu, nie czekają na polecenia, tylko działają, samemu definiując, jeśli wymaga tego racja stanu, interes narodowy. Rozpoczął swoją akcję bez żadnej zgody rządu, tę zgodę otrzymał po jej rozpoczęciu, post factum – przypomniał Kumoch.

Na uroczystości w MSZ poinformowano także, iż w resorcie tworzona jest grupa robocza, która zajmie się zbadaniem w archiwach resortów spraw zagranicznych innych krajów dokumentów dot. polskich dyplomatów ratujących Żydów w okresie II wojny światowej. – Już wiemy, że podobne grupy dyplomatów działały w Japonii, Turcji, prowadzone są w tej chwili badania, żeby odkryć tę – jak wiele wskazuje – systemową politykę polskiego rządu na uchodźstwie – poinformował Szynkowski vel Sęk.

Tomasz Zdzikot podkreślił, że częścią misji Poczty jest przypominanie o ważnych wydarzeniach i ludziach w historii Polski. Wskazał, że dzieje Grupy Ładosia to opowieść o ratowaniu życia i dzięki niej wielu ludzi przeżyło wojnę i uniknęło zagłady. – Postać [Aleksandra Ładosia] jest wyjątkowa, możemy być z niej wszyscy dumni, warto przypominać o takich ludziach – powiedział Zdzikot.

Przekazał, że znaczek powstał w nakładzie 144 tys. egzemplarzy i będzie można go nabyć w placówkach Poczty Polskiej.

Na znaczku projektu Agnieszki Sancewicz widnieje koloryzowane artystycznie zdjęcie portretowe lidera grupy – Aleksandra Ładosia. W górnym prawym rogu zamieszczono polskie barwy narodowe, a wzdłuż prawej krawędzi znalazła się nazwa emisji. Na znaczku umieszczono nazwiska pozostałych członków ścisłego kierownictwa tej nieformalnej grupy.

Aleksander Ładoś był polskim dyplomatą w Bernie, który podczas II wojny światowej stanął na czele siatki polskich dyplomatów i żydowskich działaczy. W konspiracji z narażeniem własnego życia wydawali oni Żydom w Polsce fałszywe paszporty dla udokumentowania przez ich posiadaczy rzekomego obywatelstwa Paragwaju, Hondurasu, Haiti lub Peru.

Więcej warto zobaczyć   TUTAJ.

APW, PAP

NaszDziennik.pl