logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Piotr Nowak/ PAP

Prezydent: Chcemy mieć silną armię

Wtorek, 5 lipca 2022 (19:19)

Aktualizacja: Wtorek, 5 lipca 2022 (20:54)

Będziemy też zwiększać liczebność polskiej armii – powiedział prezydent Andrzej Duda.

– Chcemy mieć taką armię, by nikomu nie opłacało się nas zaatakować, a sojusznicy, żeby wtedy rzeczywiście byli traktowani tylko jako wsparcie – mówił prezydent w wywiadzie dla jednej z platform internetowych. Przypomniał też o przyjętej ustawie o obronie ojczyzny, a także realizowanych już wcześniej programach modernizacyjnych polskiego wojska.

– Myślę tu o zakupie baterii Patriot do ochrony przeciwrakietowej, o zakupie systemów artylerii rakietowej HIMARS, które już przecież [...] kilka lat temu zostały poczynione. Teraz te zamówienia będą właśnie w najbliższym czasie realizowane, to znaczy będą te elementy naszego wyposażenia obronnego przychodziły do Polski – zaznaczył prezydent. Wymienił także w tym kontekście zakupione przez Polskę myśliwce F-35 i czołgi Abrams.

– Tych zakupów supernowoczesnego uzbrojenia następuje cały szereg i będą dalsze, bo to jest ważne. [...] Podnieśliśmy budżet na obronność do 3 proc., będziemy zwiększali też liczebność polskiej armii – wyliczał Andrzej Duda.

Prezydent mówił również w wywiadzie o ubiegłotygodniowym szczycie NATO w Madrycie, który – jak podkreślił – „zmienił zupełnie przede wszystkim filozofię, podejście do relacji Rosja – NATO”.

Jak ocenił, Rosja „bez wątpienia jest dziś największym zagrożeniem, zwłaszcza dla państw wschodniej flanki NATO, przede wszystkim państw bałtyckich, ale także dla Polski, Bułgarii, Słowacji, Rumunii”. Dlatego – wskazał – „wszystkie te państwa zdecydowały się na to, by mieć u siebie batalionowe grupy NATO tej wysuniętej obecności, które będą wzmacniane do poziomu grup brygadowych”.

– Będą wprost wskazane jednostki wojskowe w państwach Sojuszu Północnoatlantyckiego, które w natychmiastowym trybie w przypadku zagrożenia wzmocnią te grupy, tak by one rzeczywiście stanowiły ten poziom – jak to mówimy – brygadowy, czyli żeby to było kilka tysięcy żołnierzy w bardzo szybkim tempie – tłumaczył prezydent.

Jak podkreślił, przyjęta na szczycie koncepcja przewiduje obronę terytorium, a nie cofanie się NATO, a następnie odbijanie terytorium. – Teraz zasadą jest: bronimy każdej piędzi ziemi – podkreślił.

Andrzej Duda nawiązał też do zapowiedzi prezydenta USA Joe Bidena, który oświadczył w Madrycie, że w Polsce powstanie stałe dowództwo V Korpusu Wojsk Lądowych USA. Prezydent wskazał, że to „podwójnie ważne”. – Po pierwsze dlatego, że to jest dowództwo V Korpusu, który do tej pory był w Stanach od dziesięcioleci i dziś jakby wraca do Europy, [...] właśnie tu, do naszej części Europy, dokładnie do nas, do Polski – zaznaczył. Dodał, że to pokazuje znaczenie naszego kraju z punktu widzenia obrony tej części Europy.

Zwrócił również uwagę, że „to nie jest tylko nasze bezpieczeństwo”. – Amerykanie, będąc tu, strzegą również bezpieczeństwa choćby Litwy, Łotwy i Estonii – państw bałtyckich, dla których Polska stanowi fundamentalne zaplecze militarne – oświadczył Andrzej Duda.

 

AB, PAP

NaszDziennik.pl