logo
logo

Mieczysław Jałowiecki (z lewej) Zdjęcie: MUZEUM1939.PL/ ZE ZBIORÓW A. JAŁOWIECKIEGO/ Inne

Pamiętajmy o naszych bohaterach

Sobota, 26 listopada 2022 (02:09)

Z prof. Grzegorzem Berendtem, dyrektorem Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku rozmawia Rafał Stefaniuk

Po wielu miesiącach oczekiwań i przygotowań w poniedziałek 5 grudnia br. odbędzie się pogrzeb Mieczysława Jałowieckiego – jednego z bohaterów polskiego Gdańska okresu dwudziestolecia międzywojennego. W Polsce jest on jednak mało znany. Kim był Mieczysław Jałowiecki?

– Przede wszystkim wielkim polskim patriotą. Urodził się w 1876 r. Syłgudyszkach na Litwie w szlacheckiej polsko-litewskiej rodzinie. Jego młodość przypadła w okresie zaborów. Odebrał gruntowne wykształcenie. Uczył się m.in. w szkole angielskiej w Petersburgu, studiował w Rydze, Halle czy Bonn. Służył w rosyjskiej armii, pracował w tamtejszej administracji państwowej. Jednak tuż po zakończeniu I wojny światowej – tak jak miliony Polaków rozsianych po całym świecie – postanowił, że to odrodzona Ojczyzna będzie jego domem. Natychmiast stawił się do służby na rzecz państwa polskiego. Szybko zyskał zaufanie naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego, który powierzył mu niezwykle ważną misję.

Został wyznaczony na przedstawiciela państwa polskiego w Gdańsku?

– Tak, trafił do Gdańska na przełomie 1918 i 1919 r. Jego zadaniem było m.in. organizowanie zaopatrzenia dla państwa polskiego, szczególnie żywności. Był to trudny czas. Mimo że I wojna światowa formalnie została zakończona, kraj był pogrążony w wojnach.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk

Nasz Dziennik