logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Batalia o polskie lasy

Środa, 29 listopada 2023 (02:05)

Z Beatą Kempą, deputowaną Suwerennej Polski do Parlamentu Europejskiego rozmawia Rafał Stefaniuk

W Polsce bez echa przeszły ogłoszone w ubiegłym tygodniu przez Komisję Europejską propozycje zmian w prawie UE odnoszące się do lasów. Bruksela twierdzi, że działalność człowieka poważnie wpłynęła na lasy i teraz przyszedł czas, aby poświęcić im należytą uwagę. Zaproponowano stworzenie systemu monitorowania lasów, aby – w założeniu – skuteczniej walczyć z ich degradacją. Dlaczego lasy tak interesują Brukselę?

– Prekursorem zamachów na Lasy Państwowe był Donald Tusk. W czasach, gdy był premierem, chciał wycisnąć Lasy z pieniędzy. To doprowadziłoby do poważnego ich osłabienia, a przez to prywatyzacja stałaby się realna. Udało się je wówczas obronić dzięki dwóm osobom: prof. Janowi Szyszko oraz o. dr. Tadeuszowi Rydzykowi CSsR, którzy zmobilizowali Rodzinę Radia Maryja do protestowania w obronie Lasów. Dużą rolę w zbieraniu podpisów w tej sprawie odegrał też „Nasz Dziennik”. Tak gigantycznej liczby podpisów Donald Tusk nie mógł zignorować i musiał się cofnąć. To, czego nie zrobił lider Platformy, próbuje zrobić Unia Europejska. Temu ma służyć m.in. Europejski Zielony Ład, który jest oparty na błędnych założeniach. Nikt nie zwraca uwagi na to, że już teraz polscy leśnicy sadzą więcej drzew, niż wycinają, a wycinają tylko te, które trzeba wyciąć, bo są zbędne i szkodliwe. Trzeba bić na alarm przy każdej próbie uderzania w Lasy. Jest to gałąź przemysłu, która – wraz z branżami współpracującymi – generuje nawet 4 proc. PKB. W sumie jest ponad 400 tys. miejsc pracy. Rozwijamy się prężnie. Nasze PKB rośnie – w UE jest różnie. Polskie sektory drzewne i meblowe są wiodące na świecie. Bruksela świetnie zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego Komisja Europejska, a także Niemcy zrobią wszystko, aby osłabić ten sektor gospodarki w naszym kraju. Sprawa jest poważna, bo lasy to 1/3 naszego terytorium. I jeżeli dojdzie do planowanych zmian w traktatach, to Bruksela będzie nam dyktować, jak mamy zajmować się lasami. Stracimy kontrolę nad swoim terytorium. To jest skandaliczne i karygodne.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk

Nasz Dziennik