logo

UE: W Brukseli posiedzenie szefów MSZ

Poniedziałek, 27 maja 2024 (09:54)
Aktualizacja: Poniedziałek, 27 maja 2024 (12:28)

W Brukseli spotykają się dziś ministrowie spraw zagranicznych państw UE; Polskę będzie reprezentować szef MSZ Radosław Sikorski.

Szefowie dyplomacji krajów członkowskich rozważą możliwe reakcje UE w związku z przyjęciem przez parlament Gruzji ustawy o tzw. zagranicznych agentach. Według brytyjskiego dziennika „Financial Times” na sankcje naciskają Estonia, Holandia, Czechy i Szwecja,
a wśród potencjalnych środków nacisku wymieniane jest zawieszenie ruchu bezwizowego. Unijne źródło dyplomatyczne twierdzi, że ministrowie skupią się na tym, w jaki sposób sytuacja w Tbilisi wpływa na proces akcesyjny Gruzji do UE.

Ministrowie zaakceptują także sankcje na Rosję w związku ze śmiercią w lutym w kolonii karnej lidera opozycji Aleksieja Nawalnego. Wykorzystany zostanie do tego mechanizm zwany powszechnie jako tzw. ustawa Magnitskiego, pozwalający na karanie osób odpowiedzialnych za naruszenia praw człowieka, niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzą. Radio Swoboda, które podało tę informację jako pierwsze, poinformowało, że sankcje zostaną nałożone na rosyjską Federalną Służbę Więzienną, śledczych, prokuratorów
i sędziów, którzy byli zaangażowani w sprawę Nawalnego, a także w sprawy współprzewodniczącego Memoriału Olega Orłowa, petersburskiej artystki Saszy Skoczilenko oraz innych więźniów politycznych.

Z ministrami w Brukseli połączy się zdalnie szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba. Ministrowie zajmą się kwestią wsparcia Ukrainy w jej wojnie obronnej z Rosją, aczkolwiek ukraińskie zdolności obronne będą głównym przedmiotem spotkania ministrów obrony we wtorek. Dziś szefowie dyplomacji omówią natomiast przygotowania do czerwcowego szczytu pokojowego w Szwajcarii. Według unijnych źródeł władze tego kraju otrzymały do tej pory 70 odpowiedzi na zaproszenie na różnych szczeblach.

Unijni ministrowie spraw zagranicznych zajmą się też trwającym od października 2023 roku konfliktem zbrojnym między Izraelem a palestyńskim Hamasem w Strefie Gazy. 

EKO, PAP