logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Zakaz działalności sióstr Matki Teresy w Nikaragui

Poniedziałek, 4 lipca 2022 (15:25)

Federacja zgromadzeń zakonnych na Kubie skrytykowała wydalenie z Nikaragui Misjonarek Miłości – sióstr ze zgromadzenia założonego przez św. Matkę Teresę z Kalkuty.

„Misjonarki Miłości z pełnym oddaniem opiekowały się ludźmi najbiedniejszymi i najsłabszymi” – zacytował katolicki portal Aciprensa komentarz kubańskich zakonów zamieszczony w mediach społecznościowych.

Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości działa w Nikaragui od 16 sierpnia 1988 r., powstało w czasach pierwszego reżimu Ortegi (1979-1990), po wizycie w tym kraju Matki Teresy z Kalkuty. Zakonnice prowadziły Dom Niepokalanego Serca Maryi w Granadzie, gdzie przyjmowały dzieci porzucone lub niewolniczo wykorzystywane i pomagały im w powrocie do normalnego życia. Prowadzą także dom spokojnej starości w stolicy kraju, Managui, projekt edukacyjny dla uczniów zagrożonych, a także żłobek dla rodzin pozbawionych środków do życia.

W ubiegłym tygodniu gazeta „La Prensa” poinformowała, że ośrodek zakonnic w Granadzie jest już zamknięty i pilnuje go policja, a misjonarki przygotowują się do wyjazdu z kraju.

Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości założyła w 1950 roku Matka Teresa wraz z 12 siostrami w Kalkucie. Dziś w zgromadzeniu żyje ponad 5 tys. sióstr w 135 krajach świata.

Według środkowoamerykańskiego portalu Confidencial od 2018 roku w Nikaragui ponad 700 instytucjom pozarządowym, kościelnym i społecznym zostały cofnięte podstawy prawne do dalszego prowadzenia działalności.

Nikaragua przeżywa od 2018 roku kryzys związany z przetaczającą się przez kraj falą protestów przeciwko lewicującemu rządowi prezydenta Daniela Ortegi. W tym czasie zarejestrowano około 350 ofiar śmiertelnych i tysiące rannych. Kościoły, organizacje pozarządowe i niezależne media krytykują co pewien czas naruszanie przez rząd praw człowieka.

Przed wyborami prezydenckimi na początku listopada ub.r. aresztowano liczną grupę kandydatów, uchodzących za potencjalnych rywali urzędującej pary prezydenckiej: prezydenta Daniela Ortegi i wiceprezydenta Rosario Murillo. Ludzie ci już zostali skazani na kary długoletniego więzienia. Ortega wygrał wybory, których wyniku nie zaakceptowało wiele krajów.

JG, KAI

NaszDziennik.pl