logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Ewangelia

Niedziela, 4 grudnia 2022 (09:39)

Mt 3,1-12

W owym czasie pojawił się Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: „Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”. Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!”.

Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem były szarańcza i miód leśny. Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy. A gdy widział, że przychodziło do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: „Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: ’Abrahama mamy za ojca’, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera jest przyłożona do korzenia drzew. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma on wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”.


 

Rozważanie

Zarośnięte ścieżki

Miejsce, gdzie – według przekazu Tradycji – Jan udzielał chrztu, znajduje się na pustyni, niedaleko Jerycha, na terenie jednej z największych depresji na świecie (300 m p.p.m.). Dziś, gdy pielgrzymi podążają tam wygodną autostradą z Jerozolimy (położonej blisko 800 m n.p.m.), praktycznie przez cały czas jadą w dół. Bibliści zauważają, że nie ma tu przypadku – w topografii Ziemi Świętej można bowiem odnaleźć głębszy sens: aby w człowieku dokonało się nawrócenie, by mógł usłyszeć głos Wołającego, musi on zejść w „depresję” swojej egzystencji, do jej „nizin”, grzechu, swojej nędzy. Nader często maskowanych pewnością siebie, życiem na pokaz, koncentracją na zewnętrzności. Musi dostrzec własną nędzę i niewystarczalność. To jest konieczny – pierwszy! – warunek nawrócenia. Przed Bogiem można stanąć tylko w prawdzie. Każda inna postawa będzie bezowocna.

Czy słuchacze Jana, który przyszedł „przygotować drogę Panu”, byli świadomi konieczności owej przemiany? Raczej tak, choć wyobrażenia oczekiwanego przez nich Mesjasza różniły się znacząco od tego, co dopełniło się w Jezusie Chrystusie. Czy my, udając się do świątyń, aby wziąć udział w rekolekcjach adwentowych, przystąpić do sakramentu pokuty, jesteśmy gotowi, by zejść z pułapu rutyny, przekonania, że „jakoś to będzie”, przeciętności do poziomu prawdy? Zburzyć mury? Wykarczować zarośnięte, dawno niedeptane ścieżki?

„Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!” – wołał św. Jan Chrzciciel. Dla Chrystusa – nie dla siebie.

Ks. Paweł Siedlanowski

Nasz Dziennik