logo
logo

Zdjęcie: Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy-Sokołówce/ Inne

Polanicka grudniowa Noc Fatimska

Poniedziałek, 6 grudnia 2021 (10:59)

Obrzędom pierwszosobotniej grudniowej Nocy Fatimskiej sprawowanym w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy-Zdroju (diecezja świdnicka) przewodniczył prowincjał Polskiej Prowincji Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa oraz Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu o. Wojciech Kotowski SSCC.

W homilii kustosz polanickiego sanktuarium o. dr Zdzisław Świniarski SSCC wskazał m.in., że „często mówiąc o objawieniach fatimskich”, sprowadzamy „naszą pobożność fatimską do trzynastego dnia miesiąca, szczególnie od maja do października. Jest to dziś coraz bardziej rozbudowana forma tradycji nabożeństw fatimskich. Jednak nie może nam to przesłonić faktu, że wezwanie Maryi jest o wiele szersze i bogatsze, a istota przesłania nie skupia się jedynie na trzynastym dniu miesiąca. Trzeba nam budować świadomość, że Maryja wzywa nas do codziennej modlitwy różańcowej, do nawrócenia i pokuty. Jednak to wszystko nie wyczerpuje pełnej i zasadniczej treści Fatimy. Istotą przesłania jest bowiem Serce, a szczególnie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. Fatimska Pani przychodzi do swoich dzieci, ukazując drogę ratunku przed złem i sposób przemiany całego świata przez przemianę ludzkich serc”.

Kaznodzieja stwierdził, że Łucja bardzo szczerze pragnęła realizować tę prośbę, co znalazło swój wyraz w niezwłocznym przystąpieniu jej do podjęcia praktyk związanych z proponowanym nabożeństwem. W jednym ze swych listów pisała z przekonaniem: „Będziemy szczęśliwi, mogąc dać naszej Najdroższej Matce Niebieskiej ten dowód miłości, którego, jak wiemy, od nas oczekuje… Musimy starać się kochać… ale po to, by dawać Jezusowi i Maryi pociechę bycia kochanymi. Jeżeli potrafimy zrobić to w ten sposób, że ujrzą się kochani, nie wiedząc przez kogo, i przez tę miłość wiele dusz zostanie uratowanych, myślę, że rzecz jest warta zachodu”. Nabożeństwo pierwszych sobót powinno być znakiem bezwarunkowej, niemyślącej o sobie i o swoich korzyściach miłości.

Po Eucharystii odbyła się piętnastominutowa medytacja, a w czasie późniejszego Różańca wynagradzającego rozważano tajemnice radosne.

– Jestem tu już kolejny raz i staram się tu być w każdą I sobotę miesiąca, bo wiem, jak to jest ważny dzień dla Maryi, która nas tu zaprasza do siebie. Być u Matki i z Matką, i to jeszcze Ją pocieszać za niewierność Jej dzieci, którzy grzesząc, obrażają Pana Boga, a nie chcą za to wynagradzać przez Serce Bożej Matki. To naprawdę tak bardzo ważny dzień – szkoda że o tym nie pamiętamy –mówił „Naszemu Dziennikowi” pielgrzym Ryszard z Wrocławia.

Z kolei pątniczka  Barbara z Kudowy-Zdroju powiedziała nam: – Jestem tu dziś pierwszy raz, choć mam tak niedaleko. Chyba Maryja zrobiła mi prezent imieninowy i zaprosiła do siebie. Mogłam być z gośćmi, a jednak jestem tutaj i bardzo się z tego cieszę. Raczej nie będę czekać do grudnia następnego roku, aby tu przybyć, bo tu poczułam się jak w domu u Mamy.

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl