logo
logo

Zdjęcie: www.rozaniec24.pl/ Inne

Wezwani do praktykowania trzeźwości

Wtorek, 16 sierpnia 2022 (15:12)

Aktualizacja: Wtorek, 16 sierpnia 2022 (16:37)

Rozważania wygłoszone przez ks. bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, podczas czuwania w intencji trzeźwości Narodu z okazji sierpnia – miesiąca abstynencji 12 sierpnia 2022 roku w sanktuarium maryjnym w Gietrzwałdzie:

Czcigodni Bracia w Chrystusowym Kapłaństwie!

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Drodzy Czciciele Matki Najświętszej,

Członkowie Wspólnot Żywego i Nieustającego Różańca!

„Nie możemy zabronić Bogu, aby przemawiał w naszych czasach przez zwykłych ludzi, a także za pomocą znaków nadzwyczajnych, ujawniających niewystarczalność, nieskuteczność panującej kultury, skalanej racjonalizmem
i pozytywizmem. Objawienia zaaprobowane przez Kościół […] mają swoje precyzyjnie określone miejsce w rozwoju życia Kościoła ostatniego wieku. Wykazują one między innymi, że Objawienie – będąc jedynym zamkniętym, dokonanym faktem, niedającym się powtórzyć – nie jest czymś martwym, ale sprawą żywą i zasadniczą”.

Te słowa kardynała Ratzingera z „Raportu o stanie wiary” jasno wyrażają sens wydarzeń takich jak to, które miało miejsce w Gietrzwałdzie w 1877 roku. Maryja zjawiła się tutaj, aby przypomnieć Polakom, jak powinni żyć, aby podobać się Bogu. Objawienie bowiem „nie jest czymś martwym, ale sprawą żywą i zasadniczą”, sprawą mającą fundamentalne znaczenie dla ludzi każdego wieku. I tak jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK 67), jest to dla nas pomoc w pełniejszym przeżywaniu ostatecznego objawienia Chrystusa w konkretnej epoce historycznej.

Wskazania Maryi wypowiedziane przed laty w Gietrzwałdzie są dla nas szczególnie ważne. Usłyszeliśmy je w naszym ojczystym języku i są wyrazem wielkiej troski Matki Najświętszej o Polaków. Wezwała nas do gorliwej, systematycznej modlitwy, zwłaszcza różańcowej, i do praktykowania trzeźwości. Wyraźnie powiedziała, że zaprzestanie picia jest jednym z warunków uzyskania Bożej łaski. Gdy pewnego razu dziewczynki przekazały Maryi pytanie jednej z rodzin nękanej chorobami, czy będą zdrowi, usłyszały odpowiedź: „Będą zdrowi, jeżeli będą się modlić i nie będą pić wódki!”.

Matka Boża podkreślała znaczenie misji kapłanów, mówiąc, że wszyscy powinni ich słuchać. Wyjaśniła też, że Msza Święta jest najważniejszą modlitwą Kościoła i dlatego trzeba ją stawiać zawsze na pierwszym miejscu, a dopiero po niej wszelkie inne modlitwy, w tym Różaniec. Msza Święta jest szczególną pomocą dla dusz czyśćcowych. Dzięki niej można również wyprosić wiele łask doczesnych.

Kochani Czciciele Niepokalanej!

Myślę, że nikt z nas nie powiedziałby, że te słowa Matki Bożej są już nieaktualne. Wprawdzie zmieniły się warunki historyczne, ale walka o nasze nieśmiertelne dusze staje się coraz bardziej zaciekła. Warto tutaj przypomnieć słowa św. Jana Pawła II, które wypowiedział na Błoniach krakowskich w sierpniu 2002 roku: „Przed ludzkością jawią się nowe perspektywy rozwoju, a równocześnie nowe zagrożenia. Człowiek nierzadko żyje tak, jak gdyby Boga nie było. Uzurpuje sobie prawo Stwórcy do ingerowania w tajemnicę życia ludzkiego. Usiłuje decydować o jego zaistnieniu, wyznaczać jego kształt przez manipulacje genetyczne i w końcu określać granicę śmierci. Odrzucając Boże prawa i zasady moralne, otwarcie występuje się przeciw rodzinie. Na wiele sposobów usiłuje się zagłuszyć głos Boga w ludzkich sercach, a Jego samego uczynić «wielkim nieobecnym» w kulturze i społecznej świadomości narodów. «Tajemnica nieprawości» wciąż wpisuje się w rzeczywistość świata, w którym żyjemy. Doświadczając tej tajemnicy, człowiek przeżywa lęk przed przyszłością, przed pustką, przed cierpieniem, przed unicestwieniem”.

Siostry i bracia!

Chociaż i my doświadczamy trudnej rzeczywistości współczesnego świata, w który wpisana jest „tajemnica nieprawości”, to jednak w naszych sercach panuje Chrystusowy pokój. Wierzymy głęboko, że ostateczne zwycięstwo należy do naszego Pana. Pragniemy w swoim życiu wypełniać polecenie Maryi z Kany Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”.

Tutaj,w Gietrzwałdzie, Maryja przekazała nam konkretne wskazówki, co robić, aby zło nie zwyciężyło w naszych sercach, w naszych rodzinach i w naszej Ojczyźnie. Zapewniła nas, że „jeśli ludzie będą się lepiej modlić, wszystko obróci się na dobro”. Obiecała, że zawsze będzie przy nas. To wszystko napawa nas radością. Jest też zachętą do jeszcze gorliwszej służby w dziele troski o trzeźwość polskiego Narodu.

Słów Matki Bożej wypowiedzianych w Gietrzwałdzie nie da się pogodzić z proalkoholową mentalnością, która zagościła w sercach i umysłach tak wielu Polaków, z przekonaniem, że alkohol jest niegroźną substancją, która powinna być dostępna zawsze, wszędzie i o każdej porze.

Nie da się pogodzić z przyzwoleniem dorosłych, zwłaszcza rodziców, na sięganie po alkohol przez nieletnich. Takich bł. ks. Bronisław Markiewicz nazywał zdrajcami wiary i narodu.

Słów Matki Bożej nie da się pogodzić z ogromną liczbą uzależnionych (to ok. milion Polaków), to blisko 3 mln pijących ryzykownie i szkodliwie), nie da się pogodzić ze śmiercią ponad 20 tys. Polaków, którzy umierają rocznie przez legalnie sprzedawany alkohol.

Słów Matki Bożej nie da się pogodzić z tak wielką fizyczną
i ekonomiczną dostępnością alkoholu.

Nie da się pogodzić z reklamą alkoholu, która sprzyja pijaństwu zwłaszcza w grupie młodych Polaków.

Nie da się pogodzić z działaniami mającymi jedynie zabezpieczyć finansowy interes producentów
i sprzedających alkohol.

Nie da się pogodzić z wyśmiewaniem inicjatyw trzeźwościowych czy reagowaniem na te inicjatywy
z agresją.

Nie da się pogodzić z cierpieniem, przegranym życiem tak licznej grupy dzieci i młodzieży.

Nie da się pogodzić z brakiem troski o zbawienie naszych sióstr i braci bardzo poważnie zagrożonych przez pijaństwo.

Przeżywamy sierpień, miesiąc abstynencji. Jest to ważny czas refleksji, różnych inicjatyw abstynenckich i dla wielu Polaków czas podejmowania decyzji o okresowej abstynencji, bądź też na całe życie. Cenne jest, gdy jako wierzący w duchu ofiary decydujemy się zostać abstynentami, prosząc Boga o nawrócenie osób upijających się. Dla niektórych może to być także swoisty egzamin, czy jest się człowiekiem wolnym wewnętrznie, czy łatwo mi zrezygnować z używania alkoholu, który przecież nie jest konieczny do życia. Można przeżyć całe swoje życie z dużą satysfakcją, zupełnie nie korzystając z tego środka psychoaktywnego.

Inicjatywa sierpnia jest konieczna, aby zwrócić uwagę szerokiej opinii publicznej na wiele problemów związanych z pijaństwem i uzależnieniami. W tym roku poruszyliśmy problem reklamy alkoholu, jej szkodliwego wpływu zwłaszcza na młode pokolenie.

Zachęcam was, drodzy apostołowie trzeźwości, do różnych inicjatyw mających na celu ochronę polskiego społeczeństwa, ochronę dzieci i młodzieży przed niemoralną reklamą alkoholu. Musimy odważnie wyrażać sprzeciw wobec tego zła.

Dziękuję wam szczególnie za piękne świadectwo trzeźwego życia, za dobrowolną abstynencję, za modlitwę różańcową. Jest to wypełnienie próśb Maryi skierowanych do nas w Gietrzwałdzie.

Wspomnijmy św. Maksymiliana Marię Kolbego. Ten niezwykły kapłan i męczennik uczy nas, że najlepsze nabożeństwo do Niepokalanej, to oddanie się Jej bez zastrzeżeń, bez granic. To prosta relacja dziecka do Matki, płynąca z dziecięcej miłości i ufności. Święty Maksymilian zapewnia, że gdy będziemy ufać Maryi bezgranicznie, a sobie zupełnie nic, wtedy wiele będziemy potrafili zdziałać dla chwały Bożej. We wszystkich trudnościach zaleca nam wzywać imienia Maryi. W Niej znajdziemy pewny ratunek przed złem.

Dla apostołów trzeźwości w naszej Ojczyźnie
św. Maksymilian jest nie tylko wzorem oddawania czci Niepokalanej, ale również wzorem praktykowania cnoty trzeźwości. Ojciec Kolbe wymagał od zakonników
w Niepokalanowie abstynencji od alkoholu i tytoniu.
Na początku wojny, 5 września 1939 roku, tak powiedział do współbraci: „Wielu z was już tutaj nie powróci więcej. Ja też tej wojny podobno nie przeżyję. Ale pamiętajcie: kochajcie Niepokalaną i we wszystkich trudnościach do Niej się zwracajcie […] Proszę was, drogie dzieci, przyrzeknijcie mi, że będziecie starać się zachowywać to wszystko, o czym wam tyle mówiłem. Uczyńcie to dla Niepokalanej. Przyrzeknijcie mi, że nie będziecie palić papierosów. Przyrzekacie? [Przyrzekamy – odpowiedzieli chórem zgromadzeni bracia]. Przyrzeknijcie także, że nie będziecie pili wódki. Przyrzekacie? [Przyrzekamy – odpowiedzieli bracia jednogłośnie]”.

Moi drodzy!

Prośba św. Ojca Maksymiliana pięknie wpisuje się w logikę sierpnia, miesiąca abstynencji. Męczeńska śmierć tego wielkiego apostoła trzeźwości w sierpniu to jeszcze jeden z argumentów za tym, aby właśnie w tym miesiącu w sposób szczególny walczyć o wolność wewnętrzną Polaków. Ten czciciel Matki Bożej, heroiczny obrońca rodziny, którą obecnie się niszczy, patron naszych trudnych czasów, jest dla nas wzorem życia i służby Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie.

Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy jesteśmy zdeterminowani tak jak on oddać się na wyłączną własność Bogu przez ręce Niepokalanej? Czy w naszych sercach jest pragnienie, aby cały świat zdobyć dla Niej? Czy jest w nas dziecięca ufność, że Matka Boża nigdy nas nie opuści?

O te łaski musimy gorliwie prosić Maryję. O te cnoty musimy gorliwie zabiegać w swoim codziennym życiu. Nie możemy zniechęcać się różnymi trudnościami. Tych trudności nie brakowało w życiu św. Ojca Maksymiliana aż do jego męczeńskiej śmierci. On jednak znosił je z cierpliwością i wiernie trwał w swojej służbie.

Błogosławiony kard. Stefan Wyszyński w 1971 r. tak powiedział o nim: „Niezrozumiany przed wojną, wyśmiewany i wykpiwany – cierpliwie trwał. Widział swoje zadanie, wiedział, do czego prowadzi. Zrozumiano to wówczas, gdy kraj cały pokrył się obozami koncentracyjnymi, a ludzie nie mając żadnej prasy, zaczęli wyszukiwać gdzieś w szufladach i na strychach «Rycerza Niepokalanej» czy ostatnie kartki «Małego Dziennika». To ich krzepiło i dodawało otuchy. Przetrwali więzienia, obozy i udrękę okupacji. Moc Boża wyprowadziła nas na miejsce ochłody. A na czasy nieznane i niepewne Bóg ukazał nam wzór, jak mamy postępować po wojnie”.

A w dniu beatyfikacji o. Maksymiliana, prymas Polski zapisał w swoim dzienniku: „Błogosławiony nasz Ojcze Maksymilianie! Wydaje się nam, że spełniamy wiernie Twój niepisany Testament, gdy całą Polskę i wszystkich Polaków oddajemy w macierzyńską niewolę miłości Maryi, za Kościół Święty, który Ty chciałeś ratować w imię Niepokalanej!... Pomóż nam spełnić to, co było największym pragnieniem Twego życia – by cały świat zdobyć dla Maryi, Matki Kościoła, iżby «Błogosławioną zwały Ją wszystkie narody ziemi»”.

Umiłowani Członkowie Wspólnot Żywego i Nieustającego Różańca!

Sierpień, miesiąc abstynencji, który przeżywamy, jest dobrą okazją, aby motywować wszystkich ludzi dobrej woli do zaangażowania się w to wielkie dzieło troski o trzeźwość. To naprawdę jest nasza wspólna sprawa. Od jej pomyślnego rozwiązania zależy dalszy los Kościoła i naszej umiłowanej Ojczyzny.

Dlatego wypowiedzmy najpierw walkę pijackim obyczajom. Wypowiedzmy walkę zakrapianym alkoholem uroczystościom rodzinnym i spotkaniom towarzyskim. To w nich tak często mają swoje źródło rodzinne tragedie. Pewna lekarka, słysząc często od swoich pacjentów z problemem alkoholowym, że to wstyd nie wypić w czasie świąt i różnych uroczystości, podzieliła się taką bolesną refleksją: „Tak rozumieją tajemnice Wcielenia, Zmartwychwstania i Ciała Pańskiego, tak je przeżywają chrześcijanie? Przy zastawionych butelkami stołach, przy nieprzystojnym bełkocie języków splątanych alkoholem? A dzieci? Dzieci patrzą, widzą i pamiętają. A przecież można święta, imieniny, nawet wesele urządzić i dobrze się bawić bez alkoholu. Trzeba spróbować, trzeba przekonać siebie i innych, że można”. I kończy tę refleksję: „Tylko odważni szli przeciw złym, a powszechnie uznawanym i lubianym obyczajom i reformowali świat”.

Kochani!

Niech wasza modlitwa o trzeźwość polskiego Narodu na tym świętym miejscu, gdzie Niepokalana jest tak bardzo czczona, przyniesie piękne duchowe owoce. Oby wszyscy Polacy zrozumieli, jak dobrze jest służyć Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, praktykując cnoty, a wśród nich cnotę trzeźwości. Oby Polacy zrozumieli, że walka o wolność Ojczyzny zaczyna się w naszych sercach. Jeśli są wolne od zła, jeśli są oddane Bogu, wierne świętej Ewangelii i Kościołowi Chrystusowemu, wtedy stają się mocną tarczą ochronną niepodległości Rzeczpospolitej.

Jesteśmy „posłani w pokoju Chrystusa, aby budować wolną i trzeźwą Polskę”. To nasze zadanie nie tylko na ten rok pracy w apostolstwie trzeźwości. To zadanie jest i będzie stale aktualne. Dotyczy ono wszystkich, bez żadnego wyjątku. Bo Polska zginie, jeśli nie będzie trzeźwa.

Kochani Członkowie Wspólnot Żywego i Nieustającego Różańca!

Jesteście wielkim skarbem tej ziemi i naszej Ojczyzny. Wasza modlitwa uratowała wielu od nieszczęścia nałogów i wielu pomogła wrócić do wolności. Dziękuję Wam z całego serca. Proszę nie ustawajcie w modlitwie. Dziękuję gorąco ks. Leszkowi za opiekę nad Wspólnotą i wszelkie działania wspierające apostolstwo trzeźwości.

Na zakończenie przyzywajmy wstawiennictwa św. Ojca Maksymiliana, modląc się słowami św. Jana Pawła II:

„Ojcze Maksymilianie, patronie naszych trudnych czasów, patronie Ojczyzny naszej, daj światło wszystkim, i tym, którzy wierzą, i tym, którzy nie wierzą! Daj siłę ducha całemu narodowi naszemu, całemu katolickiemu społeczeństwu, Kościołowi, rodzinom, dzieciom, kapłanom, biskupom, ażebyśmy to świadectwo i dziedzictwo, któreście wy nam przekazali, wy wielcy bohaterowie Ojczyzny i wiary – żebyśmy to świadectwo przyjęli, żebyśmy to dziedzictwo chronili i przenieśli w duszach naszego pokolenia ku naszej przyszłości”.

Amen.

Ks. bp Tadeusz Bronakowski, Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych

APW

NaszDziennik.pl