logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: FABIO FRUSTACI/ PAP/EPA

Wspierajmy Kościół na Wschodzie

Środa, 1 grudnia 2021 (11:59)

Do wspierania Kościoła w krajach Europy Wschodniej i Azji modlitwą i ofiarami zachęcił Papież, pozdrawiając Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

W najbliższą niedzielę 5 grudnia obchodzony będzie 22. Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie.

Oto słowa Ojca Świętego:

Serdecznie witam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, w niedzielę w Polsce obchodzony będzie Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. Dziękuję wszystkim, którzy od ponad dwudziestu lat, z inicjatywy Konferencji Episkopatu Polski, wspierają Kościół w krajach Europy Wschodniej i Azji modlitwą i ofiarami. Niech Pan wynagrodzi swoją łaską waszą hojną troskę o braci chrześcijan w potrzebie. Z serca wam błogosławię!

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Kontynuujemy nasz cykl refleksji nad postacią św. Józefa.

Święty Mateusz Ewangelista relacjonuje, że gdy Maryja „znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego, mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie” (1,18-19). W starożytnym Izraelu małżeństwo składało się z dwóch ściśle określonych faz: oficjalnych zaręczyn, po których kobieta, uważana już za faktyczną „żonę” oblubieńca, przez rok nadal mieszkała w domu ojca, a następnie uroczystej przeprowadzki panny młodej do domu pana młodego.

Fakt, że „wpierw nim zamieszkali razem, Maryja znalazła się brzemienną”, narażał Ją na zarzut cudzołóstwa, które zgodnie ze starożytnym Prawem należało karać ukamienowaniem (por. Pwt 22,20-21). Późniejsza praktyka żydowska nakazywała jedynie akt odrzucenia, ale z konsekwencjami cywilnymi i karnymi dla kobiety. Józef był „sprawiedliwy”, bo podporządkowywał się Prawu, ale poufnie, bez procesu i rewanżu, tak aby ocalić honor swej Oblubienicy.

W rozeznanie Józefa wkracza głos Boga, który we śnie objawia mu sens większy niż jego sprawiedliwość: „Nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (por. 1,20-21). Teraz już Józef wybiera Maryję „z otwartymi oczami”. Istotnie Ewangelia mówi: „Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie” (Mt 1,24-25).

Dla każdego z nas ważna jest troska o życie sprawiedliwe, a jednocześnie poczucie, że zawsze potrzebujemy Bożej pomocy, abyśmy mogli poszerzyć nasze perspektywy i spojrzeć na okoliczności życia z innego, szerszego punktu widzenia. W pewnych okoliczności życiowych, które początkowo wydają się dramatyczne, ukryte jest działanie Opatrzności, które z czasem nabiera kształtu i oświetla sensem nawet cierpienie, które nas dotknęło.

JG, KAI

NaszDziennik.pl