logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: ALESSANDRO DI MEO/ PAP/EPA

Franciszek spotkał się z grecką młodzieżą

Poniedziałek, 6 grudnia 2021 (17:28)

Aktualizacja: Poniedziałek, 6 grudnia 2021 (17:28)

Ostatnim wydarzeniem publicznym 35. podróży zagranicznej Franciszka było dzisiejsze spotkanie papieża  z grecką młodzieżą w szkole urszulanek w Atenach. Papież zachęcił młodzież, by nie bała się ani wątpliwości, ani marzeń.

W szkole św. Dionizego następcę św. Piotra powitał odpowiedzialny za duszpasterstwo młodzieży w Kościele katolickim Grecji ks. bp Petros Stefanou. Zapewnił Ojca Świętego, że „chłopcy i dziewczęta, pełni radości i entuzjazmu”, przybyli na to spotkanie z całej Grecji, aby go zobaczyć i wysłuchać, a następnie z nowym zapałem iść dalej swoją drogą wiary.

Następnie Franciszek wraz z młodzieżą podziwiali tradycyjny taniec  wykonany przez zespół młodzieżowy. Potem zgromadzeni wysłuchali świadectwa młodej greckiej katoliczki – Kateriny Binibini.

- Czuję się pobłogosławiona przez Boga za to, że dał mi życie i że otoczył mnie osobami podzielającymi moją wiarę. Gdy dorastałam, był On zawsze przy mnie dzięki mojej rodzinie i Kościołowi, co jednak nie oznacza, że nie było chwil zwątpienia – powiedziała.

Przyznała, że jej wiara jest stale wystawiana na próbę, gdy widzi wokół siebie osoby cierpiące z powodu bólu lub złego postępowania innych. Za każdym razem, gdy w rozmowie z rówieśnikami poruszane są sprawy wiary, nie umie odpowiedzieć na pytanie: „Jeśli jest Bóg, to dlaczego pozwala na tyle zła i bólu na świecie?” – zaznaczyła Katerina Binibini.

Zgromadzeni usłyszeli także relację 18-letniego Abdou Gabro z Syrii, który przybył na to spotkanie ze swym 12-letnim bratem Mario. Mówił o swoich dramatycznych przeżyciach w czasie wojny w Aleppo w latach 2012-2014. Wspomniał o kilku „cudach”, gdy wraz z rodziną przeżył kilka nalotów bombowych i podziękował Grekom za to, że ich przyjęto „z otwartymi ramionami”.

Po tych słowach głos zabrał Ojciec Święty. Odwołując się do podjętych w tych świadectwach tematów, Franciszek przekazał młodym ludziom kilka wskazówek na szczęśliwe i owocne przeżywanie młodości w bliskości z Bogiem.

Pierwszym z podjętych przez Biskupa Rzymu tematów była kwestia wątpliwości w wierze, z którymi zmaga się wielu młodych ludzi. Ojciec Święty uspokoił, że nie są one czymś złym, ale przeciwnie: „witaminami wiary”, które ją umacniają i czynią dojrzalszą.

– Tym właśnie jest wiara: codzienną wędrówką z Jezusem [...]. Jest niczym historia miłości, w której zawsze podążamy wspólnie naprzód, dzień po dniu. I jak to w historii miłosnej bywa, są chwile, kiedy trzeba zadać sobie pewne pytania. I jest to dobre, podnosi poziom relacji! – przekonywał Franciszek.

Powiedział też, że obwinianie się lub pogrążanie w zwątpieniu nie pochodzi od Boga, ale jest diabelską pokusą, na którą lekarstwem jest powrót do źródeł, czyli do zachwytu nad tajemnicą życia i pięknem stworzenia.

– Nasza wiara nie składa się przede wszystkim z zestawu tego, w co należy wierzyć, i przykazań, które należy wypełniać. Sercem wiary nie jest idea czy moralność, lecz rzeczywistość, piękna rzeczywistość, która nie zależy od nas i która zadziwia: jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga – przypominał Następca św. Piotra.

Nawiązując do tej myśli, Papież zachęcił następnie młodych ludzi, by starali się patrzeć na siebie samych nie przez pryzmat własnych rozczarowań, ale oczami Pana Boga, który kocha ich zawsze i pomimo wszelkich słabości i grzechów. Zachęcił przy tym, by nie koncentrować się na własnych niedoskonałościach.

Franciszek zachęcił też młodych ludzi do wybierania służby i prawdziwych relacji ponad fasadowość wirtualnego świata.

– Nie zadowalajcie się kilkoma opublikowanymi postami czy tweetami. Nie zadowalajcie się wirtualnymi spotkaniami, szukajcie tych rzeczywistych, zwłaszcza z tymi, którzy was potrzebują: nie trzeba dążyć do bycia widzianym, ale tego, co niewidzialne [...] – wzywał.

Przestrzegał przed pokusą bycia „społecznościowym”, a nie „społecznym” i przed traktowaniem ekranu smartfona jako lustra, w którym młodzi ludzie przeglądają się wraz ze swoją samotnością. Zaprosił też młodych ludzi, by z budowaniem prawdziwych relacji łączyli też marzenie o braterstwie.

Następnie grupa młodzieży poprowadziła modlitwę, na której zakończenie Ojciec Święty udzielił apostolskiego błogosławieństwa, a młodzież złożyła Papieżowi w darze małe drzewko oliwne. O godz. 11.00 czasu lokalnego opuścił szkołę urszulanek, udając się na lotnisko międzynarodowe w Atenach.

JG, APW, KAI

NaszDziennik.pl