logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: ANGELO CARCONI/ PAP/EPA

Pragnijmy, szukajmy, adorujmy

Czwartek, 6 stycznia 2022 (12:03)

Aktualizacja: Czwartek, 6 stycznia 2022 (13:24)

„Jak Magowie, podnieśmy głowy, wsłuchajmy się w pragnienie naszych serc, idźmy za gwiazdą, którą Bóg rozpala nad nami. Jak niespokojni poszukiwacze, bądźmy stale otwarci na Boże niespodzianki. Pragnijmy, szukajmy, adorujmy” – wezwał Franciszek w homilii podczas Mszy św. sprawowanej w bazylice św. Piotra w uroczystość Objawienia Pańskiego.

Na wstępie Franciszek zaznaczył, że wraz z pielgrzymką Mędrców do Betlejem „jesteśmy wezwani, aby podążać ku Jezusowi, ponieważ On jest gwiazdą polarną, która rozświetla firmament życia i kieruje nasze kroki ku prawdziwej radości”.

Papież zwrócił uwagę, że mieli oni doskonałe argumenty, by nie wyruszyć w drogę, gdyż byli mędrcami i astrologami, mieli sławę, bogactwo, bezpieczeństwo kulturowe, społeczne i ekonomiczne, ale wyruszyli, gdyż ich serca nie popadły w odrętwienie w otchłani apatii, lecz kierowały się pragnieniem światła, nie wlekły się znużone lenistwem, lecz były rozpalone tęsknotą za nowymi perspektywami. Przywołał słowa Papieża Benedykta XVI, który nazwał Mędrców „poszukiwaczami Boga”.

Franciszek zaznaczył, że zdrowy niepokój, który doprowadził ich do pielgrzymowania, płynął z „pragnienia”. Rozważając wewnętrzną tajemnicę umiejętności pragnienia, Papież zwrócił uwagę, że jest ono „akceptacją życia jako tajemnicy, która nas przerasta”. „Jesteśmy tym, czego pragniemy. Ponieważ to właśnie pragnienia poszerzają nasze spojrzenie i popychają życie do wyjścia poza: poza zapory nawyków, poza życie zbanalizowane konsumpcją, poza wiarę powtarzalną i znużoną, poza lęk przed podjęciem ryzyka, przed zaangażowaniem się na rzecz innych i na rzecz dobra” – powiedział Ojciec Święty, cytując słowa św. Augustyna: „Całe życie dobrego chrześcijanina jest świętą tęsknotą”.

Wskazał, że tak jak w przypadku Mędrców, podobnie i dla nas: „droga życia i droga wiary potrzebują pragnienia, wewnętrznej energii i potrzebujemy tego jako Kościół. Zachęcił do zadania sobie pytania, gdzie jesteśmy na drodze wiary? Przestrzegł przed religijnym formalizmem i „martwym językiem”, mówiącym tylko o sobie i do siebie. „To smutne, kiedy wspólnota wierzących nie żywi już pragnień i znużona wlecze się w zarządzaniu sprawami, zamiast dać się oczarować przez Jezusa, przez rozsadzającą i niepokojącą radość Ewangelii” – powiedział Franciszek.

Zwrócił uwagę, że kryzys wiary, w naszym życiu i w naszych społeczeństwach, ma również związek z zanikiem pragnienia Boga, z uśpieniem ducha, z przyzwyczajeniem do zadowolenia z życia z dnia na dzień, bez zadawania sobie pytania, czego Bóg od nas chce. „Jesteśmy w stanie jadłowstrętu wspólnot, które mają wszystko, a często nie odczuwają niczego w swoich sercach. Ponieważ brak pragnienia prowadzi do smutku i obojętności” – stwierdził Franciszek.

Wskazał na wagę refleksji: jak przebiega droga mojej wiary? „Wiara, aby wyruszyć i wyruszać na nowo, musi być pobudzona przez pragnienie zaangażowania się w przygodę żywej i ożywiającej relacji z Bogiem” – zaznaczył Ojciec Święty i zachęcił do „pójścia z Mędrcami do szkoły pragnień”.

Franciszek podkreślił, że wyruszając na pielgrzymkę, Mędrcy uczą nas, że „każdego dnia musimy zaczynać od nowa, zarówno w życiu, jak i w wierze, ponieważ wiara nie jest zbroją, która nas usztywnia, lecz fascynującą podróżą, ciągłym i niespokojnym ruchem, zawsze w poszukiwaniu Boga”.

Na zakończenie Franciszek zaapelował: „Nie pozwólmy, aby apatia i rezygnacja miały moc uwięzienia nas w smutku banalnego życia. Świat oczekuje od ludzi wierzących odnowionego impulsu w kierunku nieba. Jak Magowie, podnieśmy głowy, wsłuchajmy się w pragnienie naszych serc, idźmy za gwiazdą, którą Bóg rozpala nad nami. Jak niespokojni poszukiwacze, bądźmy stale otwarci na Boże niespodzianki. Pragnijmy, szukajmy, adorujmy”.

JG, KAI

NaszDziennik.pl