logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Poruszyła nasze serca

Piątek, 17 października 2014 (20:04)

Z Henrykiem Kimakiem z Bobrowca koło Warszawy, który przybył pożegnać Mary Wagner, rozmawia Izabela Kozłowska

Nieprzypadkowo spotykamy się na Lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie-Okęciu...

- Przyjechałem tu, by pożegnać Mary Wagner, która właśnie dziś kończy swoją dwutygodniową podróż po naszym kraju. Nie mogło mnie tu zabraknąć.

Dlaczego zdecydował się Pan przyjechać i pożegnać kanadyjską obrończynię życia?

- Miałem przyjemność fotografować pierwsze chwile wizyty Mary Wagner w Polsce. Uczestniczyłem w spotkaniu z nią i premierze filmu Grzegorza Brauna „Nie o Mary Wagner”. Przygotowałem dla niej specjalny album upamiętniający tamte chwile i dziś go wręczyłem. Chciałem jej w ten sposób podziękować za wszystko, co swoją obecnością dla nas zrobiła.

Jakie wrażenia ma Pan po spotkaniu z Mary Wagner?

- Jest  wspaniałą osobą. Pełną wewnętrznego ciepła i serdeczności. Przy okazji to bardzo pokorna, cicha i rozmodlona kobieta. Bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w spotkaniu z nią, bo poruszyła ona bardzo istotną kwestię – potrzeby ochrony ludzkiego życia.

Dzisiaj nam Polakom potrzeba takich świadków?

- Oczywiście. Każdy z nas powinien zaangażować się w ochronę najsłabszych. I właśnie o tym mówiła Mary Wagner. Niesprawiedliwością jest to, że dzieci te nie otrzymują szansy na życie. Są one bezlitośnie zabijane zanim przyjdą na świat. W Polsce ruch obrońców życia jest silny, lecz obecność osoby, która za obronę poczętych dzieci trafiła do więzienia, dodatkowo go umacnia. Historia Kanadyjki pokazuje, jak trudno w dzisiejszych czasach iśc pod prąd głównym nurtom. Ona swoim świadectwem, sposobem życia i głęboką wiarą porusza serca i budzi wielu z letargu.

Wiele uwagi Mary Wagner poświęciła skandalicznemu prawu kanadyjskiemu, które zezwala na zabijanie poczętych dzieci. Owszem trzeba zmieniać prawo, ale przede wszystkim musimy zacząć zmieniać mentalność ludzką i nasze nastawienie na życie. Mary Wagner podkreślała, że musimy stać się narzędziami w rękach Boga do rozwijania i promowania cywilizacji miłości, życia.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska

Aktualizacja 18 października 2014 (12:01)

NaszDziennik.pl