logo
logo

Pod
patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Nie bójmy się uczyć w domu!

Poniedziałek, 1 grudnia 2014 (12:19)

Warsztaty poświęcone edukacji domowej „Edukacja domowa bez kompleksów” cieszyły się dużym zainteresowaniem, dlatego Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum z Warszawy podjęła się ich kontynuacji.

Celem drugiej części było pogłębienie przedstawionych uprzednio treści. Na sobotnie spotkanie w Warszawie przyjechali ci, którzy uczestniczyli już we wcześniejszych warsztatach, a także osoby nowe. Uczestnikami warsztatów byli mieszkańcy całej Polski, nawet z Gdańska i z Chełma, głównie rodzice, wszyscy z nurtującymi pytaniami o prowadzenie wychowania domowego.

Warsztaty – podobnie jak część pierwsza – dotyczyły zarówno teorii wychowania katolickiego, jak również praktyki. Mimo że wielu lekceważy zasady teoretyczne, to jednak należy je znać, gdyż tylko w oparciu o nie można nauczyć dziecko podejmowania dobrych wyborów. Uczestnicy warsztatów mieli okazję wysłuchać profesora dr. hab. Artura Andrzejuka z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Profesor zwrócił uwagę, że edukacja katolicka jest przede wszystkim osobowa, czyli bierze za podstawę rozumienie człowieka jako osoby i zawsze skierowana jest w stronę innych osób, a także realistyczna – jej podmiotem jest prawdziwy człowiek, a celem relacje wiążące go z Bogiem i innymi ludźmi.

Doktor Andrzej Mazan, dyrektor merytoryczny Fundacji Maximilianum, zaznaczył, że tak naprawdę pasjonuje nas poznawanie osób. – Możemy uzależnić się od jakiejś rzeczy i związanej z nią przyjemności aż do obłędu, ale to nie potrwa długo. Na dłużej możemy zająć się tylko osobą – mówił.

Dlatego tak istotne jest, aby edukacja dokonywała się właśnie poprzez dobre relacje – a te zapewnia dom i rodzina, a nie szkoła. – Podstawowym wychowawcą jest rodzina: na rodzicach ciąży obowiązek i prawo – stwierdził profesor Andrzejuk i dodał: „Kryzys rodziny polega przede wszystkim na scedowaniu obowiązku wychowawczego na instytucje”.

To właśnie dobre relacje rodzinne rodzą właściwy ogląd rzeczywistości i dobre wybory. Szkoła natomiast nie gwarantuje dobrych relacji i uczy, że dobro jest relatywne.

– Dziś kryterium wyboru dobra jest quasi-demokratyczne: dobre jest to, co jest aprobowane społecznie. Jeżeli szkoła uznaje edukację seksualną za dobro, wtedy i dziecko zaczyna uważać ją za dobro wspólne. To staje się kryterium kształtowania sumienia – przekonywał dr Andrzej Mazan.

Ksiądz Łukasz Kadziński, opiekun duchowy Fundacji Maximilianum, wskazał, że w edukacji katolickiej w rodzinie to przekazywanie wiary, a nie wiedzy, powinno być na pierwszym miejscu. Zwłaszcza w dobie deprecjonowania nauczania religii rodzice powinni podchodzić do nauczania religii bardzo dojrzale.

 – Mówiąc o Bogu w sposób poważny, uczymy dziecka podejścia poważnego do spraw wiary. Ogromnym błędem wychowawczym jest infantylizacja wiary – podkreślił kapłan.

Uczestnicy sobotniego spotkania mogli porozmawiać z osobami, które już uczą w domu, i to na różnych poziomach – od szkoły podstawowej, aż po gimnazjum. Swój warsztat przedstawiła Monika Kruszewska, mama pięciorga dzieci, które uczy w domu.

Natomiast Agata Rybczyk i Justyna Pilacińska omówiły dobre i wartościowe lektury. Ponadto zaprezentowały wypracowany w Fundacji Dobrej Edukacji Maximilianum schemat pracy w oparciu o święta liturgiczne i patriotyczne, a także przeanalizowały kwestie prawne dotyczące egzaminów dzieci uczących się w domu.

Prowadzący – w duchu opartej na relacjach wychowania katolickiego – zachęcali uczestników do tworzenia środowisk, w których można się dzielić własnymi doświadczeniami, a także sobie pomagać. – Ucząc w domu, można pójść głębiej i nie trzeba się obawiać! – zachęcała Agata Rybczyk, prezes Fundacji, prywatnie mama czworga dzieci.

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum zaprasza rodziców i wszystkich zainteresowanych edukacją domową na zajęcia dla rodziców i dzieci, a także do szukania odpowiedzi na nurtujące pytania w ramach licznych konsultacji. Szczegółowe informacje dostępne są na stronie fundacji

Marcin Perłowski

Aktualizacja 1 grudnia 2014 (15:16)

NaszDziennik.pl